Przekuć przeszkodę w atut – jak to robią w Orzyszu

Przekuć przeszkodę w atut – jak to robią w Orzyszu

Zbigniew Włodkowski zdążył być już nauczycielem, radnym, starostą, posłem na Sejm i Podsekretarzem Stanu w MEN. W 2014 zrezygnował z kariery w Warszawie, złożył mandat poselski i wygrał wybory na burmistrza Orzysza. Obrany wtedy przez niego kierunek promocji gminy oparty o tradycje wojskowe okazał się spektakularnym sukcesem. Czterokrotnie spadło lokalne bezrobocie, a gmina zaczęła być rozpoznawalna w całej Polsce. Pytamy o pomysły na dalszy rozwój gospodarczy gminy.

Gmina Orzysz przez dziesięciolecia była znana w Polsce tylko z karnej jednostki wojskowej i poligonu. Raczej nie zachęcało to do spędzania tu rodzinnych wakacji, a przecież gmina leży w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich. Jak udało się Wam przełamać złą passę?
Nad pomysłem promocji Orzysza jako destynacji turystycznej zaczęto się zastanawiać zaraz po przejściu na armię zawodową w 1990 roku, kiedy to gmina przejęła część poligonu. Przez lata niespecjalnie się to udawało, wiec w 2014 roku postanowiliśmy skorzystać właśnie z tych wojskowych skojarzeń. Zapoczątkowaliśmy wtedy dwa duże, cykliczne wydarzenia – Bieg Tygrysa oraz Walkę Czołgów. Właśnie podczas otwarcia pierwszej edycji biegu dowódca brygady powiedział, że dla niego Orzysz jest Wojskową Stolicą Polski. Zabrzmiało to jak gotowe hasło promocyjne naszej idei – i tak już zostało. Zaczęliśmy intensywnie promować tę markę, co okazało się przysłowiowym, poligonowym strzałem w dziesiątkę.

Czyli dawne przekleństwo Orzysza stało się jego najważniejszym atutem?
Dokładnie tak. Trafiony kierunek promocji zaowocował tym, że Orzysz przede wszystkim przestał być punktem przejazdowym, a stał się miejscem docelowym wypoczynku na Mazurach. Każdego roku gościmy tysiące turystów zainteresowanych tematyką wojskowości. Pozytywne zmiany i zwiększone zainteresowanie odczuli też mieszkańcy, którzy o wiele łatwiej znajdują zatrudnienie. Potwierdzeniem są liczby – w ciągu 5 ostatnich lat bezrobocie spadło z poziomu 20% do 5%.

Większe zainteresowanie turystów to też wyzwanie, żeby chcieli do Was wracać. W co przez ostatnie lata inwestowaliście jako gmina?
Po pierwsze, trzeba było zapewnić turystom więcej, niż dwie imprezy rocznie. Stworzyliśmy Muzeum Wojska, Wojskowości i Ziemi Orzyskiej, powstał park militarny, za 2,7 mln zł zmodernizowaliśmy budynki domu kultury, a za kolejne 1,8 mln – promenadę nad rzeką Orzyszą. Wszystko to służy nie tylko turystom, ale też mieszkańcom gminy, dla których remontowaliśmy też drogi asfaltowe na terenie orzyskich wsi, zbudowaliśmy salę gimnastyczną i świetlice wiejskie. Dawny opuszczony hotel zmieniliśmy w ratusz miejski. Zrealizowaliśmy też wiele projektów „miękkich” o charakterze edukacyjnym i kulturalnym. Część inwestycji powstała przy wsparciu funduszy unijnych, a wkład własny pozyskaliśmy emitując obligacje inwestycyjne.

Jesteście niewielką, bo liczącą 9 tysięcy mieszkańców gminą, ale zadbaliście o opracowanie strategii rozwoju miasta i gminy. Wynika z niej m.in., że rozwój gospodarczy gminy powinien być nieuciążliwy dla środowiska. Jakie są preferowane przez Was branże biznesu, które mogłyby się rozwijać w Orzyszu?
Gmina Orzysz jest miejscem naturalnym, dziewiczym i pragniemy ten charakter zachować. Stawiamy przede wszystkim na rozwój turystyki – restauracje, hotele, pola namiotowe, centra sportów wodnych, pływające miasteczka czy wędkarstwo. Turyści poszukują relaksu w naturalnym otoczeniu, a położenie gminy w sercu Wielkich Jezior Mazurskich sprzyja realizacji tych celów.

Niewątpliwie Orzysz może być dziś łakomym kąskiem dla inwestorów. Czym gmina może ich zachęcić do inwestowania na jej terenie?
Gmina ma wiele do zaoferowania – posiadamy liczne tereny inwestycyjne, proponujemy osobom uruchamiającym lub rozszerzającym działalność pomoc publiczną w postaci zwolnień z podatku dochodowego oraz zapewniamy im kompleksowe wsparcie inwestycyjne. Niższe są też koszty pracy w porównaniu do pozostałych części kraju. Potencjał tkwi również w naturze, gdyż coraz rzadziej można spotkać dziewicze tereny, nieskażone środowisko, naturalne rzeki i jeziora oraz poczuć prawdziwy zapach przyrody. To właśnie tu – w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich wspólnie z pozostałymi 10 samorządami zrzeszonymi w Stowarzyszeniu Wielkie Jeziora Mazurskie 2020 staramy się wpłynąć na rozwój całego regionu, wychodząc z pomocną dłonią do każdego zainteresowanego inwestycją na Mazurach. Ważne, by był to zrównoważony biznes.

Więcej o możliwościach inwestycyjnych w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich dowiesz się na www.mazurytobiznes.pl.

Projekt realizowany przez Stowarzyszenie Wielkie Jeziora Mazurskie 2020 w partnerstwie z gminami Giżycko, Mikołajki, Miłki, Mrągowo, Orzysz, Pisz, Ruciane-Nida, Ryn, Węgorzewo, Miasto Giżycko, Miasto Mrągowo.

Logo Mazury to Biznes Logotypy unijne

Wydanie:

Kategorie: Aktualne, Promocja

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy