Jak obronić kobiety przed żądaniami prawicy i Episkopatu?

Jak obronić kobiety przed żądaniami prawicy i Episkopatu?

Prof. Monika Płatek,
kierowniczka Zakładu Kryminologii Wydziału Prawa i Administracji UW
Proponowana ustawa całkowicie zakazująca aborcji odbiera kobietom możliwość decydowania o sobie. Odbiera im prawa reprodukcyjne. Wprowadza prawo karne, które zagraża zdrowiu i życiu kobiety. Sprawa ta dotyczy także mężczyzn, ponieważ i oni mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za współudział w przypadku poronienia. Co więcej, proponowany projekt wprowadza sztuczny twór – „chwilę poczęcia”. Nie ma czegoś takiego. To nie jest chwila, to proces. A jeśli nawet blastocystę uznamy za człowieka, są już odpowiednie uregulowania w tej sprawie, np. art. 148 k.k., dotyczący zabójstwa. A jak bronić kobiety? Powinny mieć dostęp do aborcji, która jest legalna, bezpieczna i rzadka. Rzadka będzie wtedy, kiedy władza będzie wypełniała swoje obowiązki i zapewniała kobietom prawo do wiedzy oraz autonomii seksualnej. To kobiety powinny decydować o tym, czy, kiedy, z kim i ile będą miały dzieci. Oznacza to politykę, która nie jest nastawiona na uprzedmiotawianie kobiet.

Sylwia Chutnik,
pisarka
Protest, który odbył się pod Sejmem, pokazuje ogrom niezadowolenia nie tylko kobiet, ale i całego społeczeństwa. Pierwszym elementem sprzeciwu wobec pomysłów zaostrzenia ustawy aborcyjnej jest właśnie sprzeciw społeczny. Mam na myśli klasyczne demonstrowanie, ale także akty niezgody, takie jak w kościele św. Anny, oraz wzmożony udział w debacie publicznej, szczególnie medialnej. Mam nadzieję, że nie będzie konieczności stosowania radykalniejszych form sprzeciwu. Głęboko wierzę, że te protesty przyniosą rezultat. Już teraz widać, że PiS dystansuje się wobec pomysłów zaostrzenia ustawy. Najprawdopodobniej pod wpływem protestów właśnie.

Anna Maria Żukowska,
rzeczniczka prasowa SLD
Najlepszym sposobem obrony kobiet jest przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w kwestii prawa do przerywania ciąży. W SLD domagamy się liberalizacji ustawy aborcyjnej. Chcemy, żeby kobieta miała prawo do aborcji do 12. tygodnia ciąży. Dlatego uważamy, że referendum jest lepszym rozwiązaniem niż ustawa, ponieważ w tak konserwatywnym Sejmie żaden projekt liberalizacji ustawy aborcyjnej nie przejdzie. Chcemy przeprowadzenia w Polsce referendum wariantowego. Jeden wariant będzie oznaczał poparcie dla obecnego kształtu ustawy, a drugi dla liberalizacji prawa. Akceptację obywateli zyska ten wariant, który zdobędzie 50% głosów plus jeden. Będziemy zachęcać do głosowania za drugim wariantem. Z pewnością zbierzemy niezbędne 500 tys. podpisów. Sprawa jest na tyle istotna, że to referendum powinno być wiążące.

Katarzyna Paprota,
członkini Zarządu Krajowego partii Razem
Jako społeczeństwo musimy po prostu okazać solidarność i stanąć po stronie kobiet. Należy sobie uświadomić, że zakaz aborcji będzie dotykał wszystkich, nie tylko kobiety, ale też ich rodziny i bliskich. Dlatego to, co możemy zrobić – nie mając bezpośredniego wpływu na politykę rządu – to wyjść na ulicę i głośno protestować. I to, jako partia Razem, robimy.

Wydanie: 15/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy