2005
Korupcja lubelskich prawników
Prokurator i adwokat skazani na kary więzienia. Mimo to mecenas nadal występuje w sądzie, bo wyrok nie jest jeszcze prawomocny Byli znani i szanowani. Należeli do elity Lublina. 22 czerwca w Sądzie Rejonowym w Lublinie zaczął się dla nich nowy etap życia. Czy na pewno? Sędzia Robert Kowalczuk czytał wyrok: „Uznaje winnym i skazuje Macieja Skrętowicza na karę dwóch lat pozbawienia wolności i orzeka pięcioletni zakaz wykonywania zawodu prokuratora”… „Uznaje winnym i skazuje Adama Kaznowskiego na dwa
EKOINFORMACJE
Energia na kartki Anglicy mogą być pierwszym narodem, który energię będzie miał na kartki. Brytyjski rząd chce wprowadzić „indywidualne limity zużycia energii” dla wszystkich obywateli – doniósł „The Daily Telegraph”. Kwoty dozwolonego zużycia energii pochodzącej z nieodnawialnych źródeł, byłyby zapisane w formie elektronicznej na specjalnej karcie. Byłyby one okazywane np. przy kupowaniu benzyny czy biletów na samolot. A sprzedawca potrącałby określoną ilość z przysługującej kwoty energii. System ten może zostać wprowadzony
Milionerzy sknery
Prawie 250 posłów wyciągnęło rękę po sejmową pożyczkę Poseł miesięcznie dostaje 10 tys. zł diety oraz drugie tyle na prowadzenie biura. Wydawałoby się, że to sporo, ale okazuje się, że są tacy, którzy – by żyć godnie – muszą się jeszcze wspomóc sejmową pożyczką. W kolejce po kredyt udzielany na preferencyjnych warunkach ustawiło się prawie 250 parlamentarzystów. Na spłatę zaciągniętego długu mają aż dwa lata. Co ciekawe, wśród przyciśniętych potrzebą finansową, znaleźli się nawet najbardziej majętni
Raj w niebezpieczeństwie
Na świecie jest coraz mniej miejsc zasługujących na miano przyrodniczych perełek W ciągu ostatnich 50 lat wymarła połowa gatunków zwierząt i roślin występujących na Ziemi. Zdaniem naukowców, to dopiero początek. Wraz ze znikaniem kolejnych przedstawicieli flory i fauny poważnie zagrożona jest bezcenna w środowisku naturalnym bioróżnorodność, czyli bogactwo gatunkowe. Ekolodzy wskazują 34 miejsca na świecie, unikatowe pod względem przyrodniczym i jednocześnie skazane na utratę swego bogactwa naturalnego. Zajmują one stosunkowo niewielkie terytorium, np. aż trzy
VAT od czapeczki
Szykuje się afera, a w zasadzie „aferka” czapeczkowa. Niedawno urzędy skarbowe na wniosek producentów zaczęły drążyć temat, czy… czapeczki niemowlęce mają być objęte 7- czy 22-procentowym VAT-em. Pytanie skierowano do Głównego Urzędu Statystycznego, który czapeczki niemowlęce, wedle unijnych przepisów, wyłącza z odzieży niemowlęcej. Nomenklatura europejska uznaje, że bardziej pasują do kategorii… kapeluszy filcowych i siatek na włosy. Zatem należy się od czapeczek 22%. Producenci ubrań dla niemowląt, którzy i tak przegrywają z Chińczykami na targowiskach, są załamani. Przecież
Wołek w Tele-wizji
Grozą powiało wśród pracowników telewizji Tele 5. Otóż Tomasz Wołek, wcześniej redaktor naczelny dziennika „Życie”, objął stanowisko dyrektora programowego tej stacji. Będzie odpowiadał głównie za publicystykę i informację. Telewizja przygotowała na wakacje bardzo ambitną ramówkę. Pracownicy Tele 5 boją się jednak, że przygoda z Wołkiem może stację położyć. Patrząc na losy „Życia”, to bardzo prawdopodobny scenariusz.
Popatrzeć z góry na Giertycha
Ponadprzeciętny – wzrostem oczywiście – Roman Giertych najwyraźniej zaraził się od braci Kaczyńskich spiskową teorią dziejów. Uznał, że dziennikarze chcą go ośmieszyć, pokazując go monstrualnie wysokiego, jakim zresztą jest w istocie. Lider LPR nakazał więc, by filmujący go operatorzy stali na schodach o kilka stopni wyżej od niego. To niezwykła sytuacja, kiedy na Giertycha można popatrzeć z góry. W dodatku bezkarnie.
Akowcy dwaj
Chęć dowalenia przeciwnikowi odbiera poczucie rzeczywistości. Oto Jarosław Kaczyński, gdy usłyszał, że w wyborach prezydenckich wystartuje Włodzimierz Cimoszewicz, natychmiast skomentował, że to zderzenie dwóch dróg życiowych. Że Cimoszewicz jest z PRL, a oni z bratem z AK. Już więc wiemy, kto w ostatnich dniach walczył z gejami i Paradą Równości. Akowcy.
Problem ze słońcem
Zaczęły się wakacje. Oczywiście, nie dla wszystkich. Kandydaci na prezydenta III RP albo IV, albo Bóg wie której pakują swoje wyborcze manatki i ruszają w Polskę, żeby dopaść wyborców i opowiedzieć im, dlaczego pod ich rządami będzie nam piękniej, łatwiej i przyjemniej, i niezły kij w mrowisko włożył kilka dni temu Włodzimierz Cimoszewicz, który natychmiast wszedł do drugiej tury mimo zapewnień Zięcia Chin, Stana Tymińskiego, że on tam znajdzie się na pewno, i to na dwóch pozycjach naraz. Tym wszystkim, którzy postanowili uciec






