2006
Męski premier
Widziane z Gorzowa W ciągu swego premierowania (oficjalnie, czyli z ogłoszonym programem) Kazimierz Marcinkiewicz w Gorzowie był dwa razy. – Przyjechał na budowę trasy i wyszło, że powstaje teraz dzięki niemu. Tymczasem prace trwały już od dawna. To czysta socjotechnika – uważa Tadeusz Jędrzejczak (SLD), prezydent Gorzowa, kolega Marcinkiewcza z czasów jego pracy w szkole. Na budowie premier powiedział o akcyzie, w centrum charytatywnym rozdał pieniądze na tego typu instytucje, obejrzał mecz swoich koszykarek
Marcinkiewicz – największy produkt medialny
Jak oceniam sondażowy wynik Kazimierza Marcinkiewicza? Jako efekt przemyślanej kampanii medialnej. Jestem pod wrażeniem. Marcinkiewicz umiejętnie schodzi z linii ciosu, nie uczestniczy w pyskówkach, nie pojawia się w kontekście negatywnym sytuacyjnie. Ale jego medialne zabiegi dla kraju będą klęską. Bo zasadzają się one na tanim amerykańskim populizmie. Premier to ma być swój chłop. Tańczy więc na studniówce. Ale kto mi powie, jak ta studniówka może przełożyć się na losy gospodarcze kraju? Drugi przykład – jeden z tabloidów
Zagadka Marcinkiewicza
Niespodziewanie jest dziś kluczową twarzą PiS. Dla Kaczyńskich to pewien kłopot Grudzień – 63%, styczeń – 68%. Tylu Polaków, jak wynika z badań CBOS, ufa premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi. Daleko za nim plasują się inni – od lat będący na pierwszych miejscach rankingu zaufania Zbigniew Religa oraz prezydent RP, Lech Kaczyński. Cóż takiego się stało, że w ciągu paru miesięcy Marcinkiewicz z nieznanego polityka prawicy, którego Kaczyńscy wyciągnęli niczym królika z kapelusza,
Piekło kobiet trwa
Posłowie z trzech komisji sejmowych – Rodziny i Praw Kobiet, Polityki Społecznej oraz Edukacji – dopiero w zeszłym tygodniu dyskutowali nad sprawozdaniem z wykonania ustawy aborcyjnej w 2003 r. Dowiedzieliśmy się, że: naturalne metody antykoncepcyjne są ekologiczne, tanie i ogólnodostępne; ciąża nie jest chorobą, a środki antykoncepcyjne lekarstwami. Ciekawą teorię ukuł ekspert Antoni Zięba, szef Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, współzałożyciel krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci i wykładowca Politechniki Krakowskiej. Porównał zwolenników aborcji
Z partyjnym błogosławieństwem
W IV RP mają być „wycięci w pień” wszyscy urzędnicy, którzy śmieli awansować za rządów lewicy. W myśl tej zasady politycy PiS żądają, by ich przyszli koalicjanci podpisali zobowiązanie, że nie będą zgłaszali na stanowiska urzędnicze i do władz spółek skarbu państwa osób pełniących w latach 2001-2005 funkcje publiczne. Tymczasem, jak na ironię, Mirosław Gronicki, były minister finansów z rządu wspieranego przez SLD, robi międzynarodową karierę. Wbrew ostrzeżeniom PiS prestiżowa instytucja – Goldman Sachs International – zrobiła
Rokita spełnia się w wywiadzie
Miała być premierową, została dziennikarką. Taka straszna historia przydarzyła się Nelly Rokicie, która z powodu porażki wyborczej męża musiała się pożegnać z marzeniami o ocieraniu się o władzę wykonawczą. Pani Rokita lubi jednak bywać na politycznych salonach. Postanowiła więc sięgnąć po… IV władzę i zostać dziennikarką przeprowadzającą wywiady z politykami. Karierę żurnalistki zaczyna w lokalnej gazecie – „Ekspressie Bydgoskim”. Nelly Rokita ma szansę przeskoczyć Monikę Olejnik. Pyskata jest jak ona, a informacje
Lepszy Pol niż Polaczek
Minister transportu, Jerzy Polaczek, zapowiedział „odpolitycznienie programów inwestycyjnych” (jak wiadomo, dróg w Polsce nie budowano z powodów politycznych) i osadzenie ich w konkretnych projektach. Ale jedyny konkret ministra to powtarzana od trzech miesięcy mantra, iż koncesje na budowę dróg są rzeczą złą. O tym, skąd minister zamierza wziąć pieniądze, mowy już nie ma. Chyba więc lepszy był Pol, bo ten chociaż ciągle mówił, że na drogi trzeba pieniędzy.
Obrady przerywane
459 parlamentarzystów musiało przerwać czwartkowe obrady, a później głosować w środku nocy, ponieważ jeden z posłów zapragnął… wystąpić w telewizji! Niepohamowane „parcie na szkło” odczuł nie byle kto, bo sam Numer Jeden, czyli Jarosław Kaczyński (PiS). Ambicje medialne pomógł mu zrealizować partyjny kolega, marszałek Marek Jurek, który po prostu zarządził przerwę w obradach Sejmu, dając tym samym czas swojemu szefowi na pojawienie się w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską?”. My mamy jeszcze inne
Diamenty ZSRR
Arcydzieła radzieckiego filmu, które stały się wydarzeniami światowego kina Właśnie przemknął przez ekrany warszawskiego kina Muranów przegląd dorobku filmowego Andrieja Konczałowskiego. Dla koneserów, którzy sięgają pamięcią poza rok 1989 – kropla w morzu. Bo radzieckie kino zniknęło z polskich ekranów szybciej niż odziały Armii Radzieckiej z naszych garnizonów. Z oczywistą stratą nie dla Rosji, lecz dla nas. Przypomnijmy więc parę tytułów, które były natchnieniem naszej młodości. Sentyment sąsiaduje tu o jeden kadr
Nie tylko Mlekovita
Polska spółdzielczość zaczyna wychodzić z zapaści Spółdzielczość u swego zarania była ruchem społeczno-gospodarczym, który pozwalał uboższym warstwom społeczeństwa kapitalistycznego podjąć samodzielne i niezależne działania w handlu oraz pozyskiwaniu kredytów. Przedwojenne kooperatywy w II Rzeczypospolitej umożliwiły więc np. wielu obywatelom zbudowanie w miarę taniego mieszkania w mieście, uruchomienie własnego sklepu, zbudowanie przetwórni mleka czy zakupienie sprzętu zmechanizowanego do produkcji rolnej. Sektor spółdzielczy dobrze się zaadaptował do warunków gospodarki centralnie planowanej, ale kiedy nastał okres transformacji, przystosowanie się






