2006

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Od ładnych paru tygodni w MSZ mówi się o tym głośno, ba, nie tylko mówi – to już się dzieje. Otóż wszystko wskazuje na to, że pani minister Fotyga nie zrezygnowała z ogłaszanej jeszcze przed wyborami idei „oczyszczenia” MSZ. „Oczyszczenia” z ludzi, którzy byli związani w taki lub inny sposób ze służbami specjalnymi PRL, którzy kształcili się w Moskwie (najczęściej chodzi o MGIMO-wców), no i, gdzieś tam na końcu i ewentualnie – którzy po prostu zaczęli pracę w MSZ przed rokiem 1990. Ta lista ludzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sędzia Garzon kontra Berlusconi

Czy były premier Włoch stanie we wrześniu przed sądem w Madrycie za oszustwa podatkowe? Hiszpański sędzia, który w 1998 r. spowodował aresztowanie w Londynie b. chilijskiego dyktatora, gen. Augusta Pinocheta, pod zarzutem odpowiedzialności za 3 tys. morderstw politycznych, ponownie jest na czołówkach europejskich gazet. Mowa oczywiście o Baltasarze Garzonie. Jako sędzia hiszpańskiego Sądu Krajowego doprowadził do anulowania ustawy amnestyjnej, która chroniła przed odpowiedzialnością sądową za popełnione zbrodnie kilkudziesięciu członków argentyńskiej junty wojskowej rządzącej w latach 1976-1983, której ulubioną metodą pozbywania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Patriotyczne branie za twarz

Czytam uważnie artykuły Karola Modzelewskiego, wypatruję ich i żałuję, że ukazują się tak rzadko. „Chóry i pienia” („Gazeta Wyborcza”, 29 lipca br.) razem z ważnymi spostrzeżeniami zawierają też treści, z którymi trudno się zgodzić. Karol Modzelewski pisze: „Krytycy zwracają uwagę, że sposób myślenia i działania budowniczych IV Rzeczypospolitej przypomina teorię i praktykę PRL. Pamiętam Polskę Ludową, zwłaszcza czasy po 1956 r., i muszę przyznać, że miewam podobne skojarzenia. (…) Po prostu 45 lat PRL

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dobry materiał

„Po pierwszym tygodniu powstania Warszawa wygląda już niesamowicie. To nie to, co będzie za dwa tygodnie, zwłaszcza na Starówce. Ale ta piorunująca zmiana Warszawy z walczącej w konspiracji, gnębionej i prześladowanej – jednocześnie jednak zarabiającej i używającej życia – na miasto w rewolucji, to coś imponującego. Zamiast po ulicach chodzi się po podwórzach i piwnicach. Ulice przechodzi się nie na skrzyżowaniach, a tam, gdzie są barykady. Ludzie nauczyli się jeść zupę zamiast obiadu, chleb kartkowy uważany jest za szczyt przysmaku. (…) Ludzie potracili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Świat nie kończy się na Polsce

PiS traktuje ideologię w sposób instrumentalny i wybiórczy. Mówi o bezpieczeństwie od bandytów, ale już nie przejmuje się bezpieczeństwem socjalnym Dr Piotr Żuk, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego PIOTR ŻUK (ur. w 1972 r.) – doktor socjologii, pracownik naukowy w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Zajmuje się głównie socjologią polityki, kulturą, mediami i problemami międzynarodowymi. Jest autorem i współautorem następujących książek: „Społeczeństwo w działaniu. Ekolodzy, feministki, skłotersi” (2001), „W poszukiwaniu innych światów. Europa, lewica, socjaldemokracja wobec zmian

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kambodża nie chce pamiętać

O zbrodniach Czerwonych Khmerów mało kto wie. A do tego przeciętny mieszkaniec kraju ma zaledwie nieco ponad 20 lat Korespondencja z Phnom Penh Na jego pogrzebie w Anlong Veng w Kambodży modliło się 72 buddyjskich mnichów. Trwającą ponad tydzień agonię 80-letniego Ung Choeuna śledziły światowe media. Schorowany starszy pan znany był szerzej pod pseudonimem z partyzanckich czasów; Ta Mok, czyli Wujek Mok. Wielu ludzi w Kambodży kojarzyło go jednak z powodu innego, nieoficjalnego przydomka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Po prostu Woodstock

Przyjechali dla Owsiaka, dla muzyki, znajomych i tego niepowtarzalnego klimatu. I żeby poczuć wielką siłę bycia razem Znów zabijają w nas młodość, znów zabierają nam wolność – z kilkuset tysięcy gardeł robi wrażenie. „Hipisówka” Kobranocki jak żadna inna piosenka nadawała się na preludium tegorocznego Przystanku Woodstock. Na godzinę przed początkiem piątkowych koncertów ze wzgórza i pól namiotowych pod scenę ściągają młodzi ludzie z transparentami. Sprawnie zawieszają je pod sceną – najczęściej używają do tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Hezbollah wojownicy Boga

Milicja szyicka z Libanu stała się trzecią potęgą wojskową Bliskiego Wschodu Izrael zdaje sobie już sprawę, że nie zmiażdży Hezbollahu. Może najwyżej nieco odepchnąć szyickich bojówkarzy od granicy. Partia Boga nie jest bowiem organizacją, lecz ideologią i ruchem narodowym, broniącym niepodległości Libanu (armia libańska jest za słaba, aby to zadanie spełniać). Hezbollah to zbrojne ramię libańskich szyitów, którzy stanowią około 40% ludności Kraju Cedrów (są więc najliczniejszą grupą religijną w Libanie). Po niszczycielskich atakach sił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Wisła umiera, płynąc

Susza i wieloletnie zaniedbania zabijają największą polską rzekę Zimą i wiosną mieliśmy powodzie i przekroczone stany alarmowe, w lipcu woda w Wiśle wysychała na naszych oczach, a teraz widać, jak na środku rzeki sterczą z wody kamienie. Trudno w takich warunkach prowadzić racjonalną gospodarkę wodną, trudno korzystać z naturalnego szlaku żeglugowego. Jednak nikt specjalnie nie bije na alarm. Przyzwyczailiśmy się. Wodny skansen Europy Przedsiębiorstwo Żegluga Stołeczna wykorzystuje nawet ten stan Wisły jako atut:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Fidel i co dalej

Czy Raul Castro będzie kontynuował politykę swego charyzmatycznego brata Przetrzymał dziesięciu amerykańskich prezydentów, z których każdy chciał doprowadzić do jego upadku. Próbowano zabić go w dziesiątkach zamachów. Ale wszystko wskazuje, że umrze we własnym łóżku, choć może – jak wierzy znaczna część jego rodaków – jeszcze tym razem się wywinie. Choroba żadnego przywódcy nie wzbudziła na świecie tyle emocji i sporów, a także nadziei, co „krwotok żołądkowy nieznanego pochodzenia”, jakiemu uległ na dwa tygodnie przed ukończeniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.