2006
Niech się udławią władzą
PiS Samoobrony nie połknie, bo ma za mały przełyk Andrzej Lepper, wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi, przewodniczący Samoobrony – Czy straty na polach spowodują wzrost cen żywności? – Jeśli Unia nie sięgnie po swoje rezerwy zboża, mogą być problemy. Dojdzie do podwyżki cen chleba oraz innych przetworów zbożowych, a więc i pasz. Podrożeje produkcja zwierzęca, mięso, mleko i jego przetwory. Już wzrosły ceny większości warzyw. W minionym tygodniu rozmawiałem w Helsinkach (mamy fińską prezydencję w UE) z minister
Sentymenty prezesa Wolskiego
Marcin Wolski, prezes I Programu Polskiego Radia, odsunął swych dziennikarzy od przeprowadzenia wywiadu z prezydentem Kaczyńskim, a zrobienie tej spektakularnej rozmowy powierzył bliskiej znajomej, Dorocie Gawryluk z TVP. Pani Dorota wyjaśniła, że to właśnie „Marcin wprowadził mnie na warszawskie salony”, a pan Marcin potwierdził, iż „ma sentyment”. Prezes Wolski, dawny sekretarz PZPR w radiu, z pewnością pamięta i o sentymentach, jakie żywił do swych towarzyszy partyjnych. Jeśli więc są w potrzebie, niech walą do niego jak w dym.
Nowa broń PO?
Mistrz świata federacji WBF w boksie, Maciej Zegan, zdecydował się ruszyć do boju. Ale na ringu polityki. W jesiennych wyborach samorządowych powalczy o mandat radnego w barwach Platformy Obywatelskiej. Na pomysł wystawienia Zegana wpadł Grzegorz Schetyna, sekretarz generalny PO i szef Platformy na Dolnym Śląsku. Teraz tylko czekać, aż Zegan znokautuje rywali.
Święte kadry dla dyplomacji
Uczelnia o. Tadeusza Rydzyka będzie kształcić dyplomatów. Ojciec dyrektor na antenie Radia Maryja zachęca do zapisywania się na stacjonarne i zaoczne studia podyplomowe z zakresu relacji międzynarodowych i dyplomacji w prowadzonej przez niego Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Nie trzeba wcale być magistrem, wystarczy licencjat (robienie równolegle studiów magisterskich jest tylko zalecane) i 6 tys. zł, żeby zostać dyplomatą. Chętnym radzimy się pospieszyć, żeby jeszcze za tego rządu załapać się na placówkę. Alleluja i do przodu!
Perspektywy ministra Jaszczaka
Minister budownictwa, Antoni Jaszczak, powiedział w „Sygnałach Dnia”, że zapowiadane w programie PiS wybudowanie trzech milionów mieszkań jest realne w ciągu siedmiu lat. Po pierwsze – o ile dobrze się orientujemy, to wybory odbywają się co cztery lata, a zatem temu rządowi zostały trzy lata na zrealizowanie pięknych zapowiedzi. A po drugie, zważywszy na fakt, że pod rządami PiS od stycznia do maja tego roku oddano do użytku 41.136 mieszkań (czyli 8226 miesięcznie), to w tym tempie obiecane trzy miliony
Kłamczuszek z Libickiego
Są równi i równiejsi. Zwykły obywatel nie może np. parkować samochodu w niedozwolonym miejscu, natomiast europoseł Marcin Libicki z Prawa i Sprawiedliwości może. Czytelnik portalu internetowego O2.pl zrobił zdjęcia należącego do polityka peugeota 307 zaparkowanego tuż za znakiem zakazu przy ulicy Wrocławskiej w Poznaniu. Za oknem widniała kartka z napisem: „Jestem w moim biurze poselskim. Marcin Libicki”. Gdy redaktorzy portalu zadzwonili do posła, ten wił się jak piskorz: najpierw kłamał, że jego biuro już dawno nie znajduje
Pola wymazali gumką
Tydzień wystarczył premierowi Kaczyńskiemu, by wybudować 103 km autostrady A2. Tak przynamniej wynikałoby z uroczystości otwarcia. Zdaniem premiera, do tej pory wiele mówiono, a niewiele robiono. Znowu jakiś przytyk do rządów Marcinkiewicza. Wicepremiera Pola, który zaczął tę budowę przed 22 miesiącami, wymazano z uroczystości gumką myszką. A i tak miał szczęście, że go nie kazali zamknąć za tak opieszałe tempo robót.
Dobry partyjny, bo nasz
Marcin Wolski został prezesem Programu I Polskiego Radia. To optymistyczna wiadomość, bo pokazuje, że wcześniejsza kariera w PZPR wcale nie stanowi dla rządzących przeszkody w powierzaniu byłym działaczom partyjnym wysokich stanowisk publicznych, pozwalających wpływać na myśli i uczucia obywateli. Widzicie, komuchy? Wcale nie będzie tak strasznie z tym PiS-em, zresztą wśród nich na wysokich stanowiskach też jest masa wcześniej partyjnych.
Irasiad w akcji
Widzowie „Szkła kontaktowego” w TVN 24 od kilku dni zaśmiewają się, podziwiając pana prezydenta, który w czasie wizyty u policjantów (a właściwie u policji – jak anonsowała to ta stacja) zawarł bliższą znajomość z pieskiem, uspokajanym przez przewodnika słowami: „Ira, siad!”. Ira jednak nie posłuchała, co pan prezydent skomentował: „Irasiad dzisiaj zdenerwowany”. A my sobie tak myślimy, że z Irasiadem chętnie zaprzyjaźniłby się Cywilsiad.
Nie ustawajcie!
Do końca ubiegłego tygodnia nie przyniosły niestety rezultatów modły w intencji deszczu, wznoszone przez posłów PiS. Można pocieszyć parlamentarzystów, iż niezbadane są wyroki boskie. W 1997 r. poseł prawicy narodowej wieszał krzyż w Sejmie i Pan Bóg zaraz ukarał go tak, że spadł z tej drabiny i złamał nogę. Niewątpliwie natomiast trzeba więcej usilności w modlitwie. Czy aby na pewno do modłów włączył się Ludwik Dorn, człowiek wysoce moralny, mający w dodatku ogromny wpływ na nasze wewnętrzne sprawy (a taką jest wszak






