2011

Powrót na stronę główną
Świat

Między meczetem a plażą z bikini

Umiarkowani islamiści zdecydowanie wygrali wybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego w Tunezji W Tunezji zapoczątkowano przemiany polityczne okrzyknięte mianem Arabskiej Wiosny, która ogarnęła niemal cały Bliski Wschód i Afrykę Północną i zakończyła się obaleniem trzech dyktatorów – Ben Alego, Mubaraka oraz Kaddafiego. Tam też 23 października przeprowadzono pierwsze w pełni demokratyczne wybory do jednoizbowego, 217-osobowego Zgromadzenia Konstytucyjnego, które w ciągu roku ma opracować ustawę zasadniczą.Spragnieni demokracji Tunezyjczycy stanęli na wysokości zadania jako wyborcy. Teraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakie przedstawienia powinny zostać zaprezentowane w ramach Teatru Telewizji?

Poniedziałkowy (24.10.2011 r.) spektakl Teatru Telewizji transmitowany na żywo z warszawskiego Teatru Polonia był głośnym wydarzeniem i dużym sukcesem frekwencyjnym – oglądał go co czwarty telewidz. Trzeba zdyskontować powrót po 50 latach bezpośrednich transmisji z sal teatralnych. Jakie przedstawienia powinny zostać zaprezentowane w ramach Teatru Telewizji? Dr Tomasz Miłkowski, krytyk teatralny Są teatry, z których w ciemno można brać do telewizji wszystko. Np. to, co grają w Narodowym albo w Teatrze Na Woli. Wśród odbiorców widać sporą tęsknotę za klasyką, bo ona zniknęła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pogubili się po misjach

Resort obrony w pośpiechu wykupuje powierzchnie reklamowe, na których informuje, żeby zgłosili się wszyscy, którzy byli na misjach zagranicznych, ale jeszcze nie odebrali swoich orderów. Wygląda więc na to, że ministerstwo nie wie, kogo wysyłało na misje zagraniczne. Do poszukiwań włączył się Ordynariat Polowy – biskup polowy Wojska Polskiego już wznosi modły do świętego Antoniego o znalezienie wszystkich zgub.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kobiety prawicy online

Magdalena Żuraw, jeden z aniołków Kaczyńskiego, choć bez mandatu, jest na fali. Idąc za ciosem, rozkręca portal dla kobiet nieskażonych liberalną ideologią – Konserwatystki.pl. Swoje motywacje tłumaczy następująco: „Lewackie ruchy »wolnościowe« z prawdziwą wolnością mają tyle wspólnego co wół z wolą. Feministkom ciężko zrozumieć, że rola, która przypada w udziale kobiecie, jest wyjątkowa i niezastąpiona. (…) Dlatego – jeśli jesteś konserwatystką – dołącz do nas”. Konserwatystki.pl – portal dla kobiet, które znają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wilgotny gest szacunku

Monachijski dziennik „Süddeutsche Zeitung” opublikował artykuł „Wilgotny gest szacunku” o tym, jak w Brukseli Donald Tusk pocałował w rękę kanclerkę federalną Angelę Merkel. Według gazety, premier RP złożył pocałunek à la Polonaise – namiętnie w gestykulacji i tak nagle, że Merkel patrzyła na ciemię Tuska z lekkim strachem. „Süddeutsche” wyjaśnia, że pocałunek w rękę należy do prastarych gestów oddania i szacunku. Wywodzi się ze zwyczaju całowania pierścienia arystokratów i duchownych dygnitarzy, którym w ten sposób okazywano podległość. Zastanawiamy się,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

A na Wiejskiej nic nowego się nie dzieje?

Okazało się jednak, że rannego Kaddafiego dobito. Nowe władze libijskie zapowiedziały śledztwo i ukaranie winnych. Pod naciskiem ONZ i opinii światowej musiały przyznać, choć z trudem, że nawet krwawych dyktatorów się nie dobija. W tym kontekście spieszenie się ministra Sikorskiego z gratulacjami bezpośrednio po zabiciu Kaddafiego wypadło raczej głupio. Teraz z uwagą będziemy śledzić rozwój liberalnej demokracji parlamentarnej w Libii. Zafascynowanie postępami demokracji w Iraku i Afganistanie powoduje, że nie przeszkadza nam nawet to, że w Arabii Saudyjskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Nie ma wolności bez równości

Faszyzm i ruchy populistycznej prawicy zawsze stanowią fałszywą odpowiedź na realnie istniejące problemy społeczno-ekonomiczne. Dlatego chcąc dziś skutecznie się przeciwstawiać tendencjom autorytarnym i faszyzującym, trzeba znaleźć dobrą odpowiedź na wyzwania rzeczywistości: rosnące rozwarstwienie, brak bezpieczeństwa socjalnego, widoczne gołym okiem nierówności społeczne. Na początku XXI w. piewcy rasy białej czy subkulturowi miłośnicy faszystowskiej symboliki nie są największym problemem – to zjawisko przykre, ale marginalne. I mimo że organizowany przez faszyzujące środowiska Marsz Niepodległości popierają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Tandeta i arogancja

Jest problem. Żyje nim cała klasa polityczna, żyją media. Dwaj do niedawna deklarujący się jako apolityczni prokuratorzy Barski i Święczkowski zdobyli jak najbardziej polityczny mandat do Sejmu z listy PiS. Święczkowski apolityczność deklarował nawet podwójnie. Nie dość, że jako prokurator przez całe życie zawodowe był absolutnie apolityczny, jak ustawa i moralność nakazują, to jeszcze później został szefem najzupełniej apolitycznej specsłużby, ABW mianowicie. Służbą tą, jak dobrze wiemy, też kierował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Kapitalizm i Kościół dostają zadyszki, a lewica w Polsce śpi

Konserwatywna prawica i Kościół w Polsce wciąż nie mogą uwierzyć, że na zdecydowanym oporze wobec ingerencji Kościoła w życie publiczne można uzyskać niezły wynik w wyborach. Pojawienie się na Wiejskiej Palikota z jego drużyną spowodowało ruchy wyprzedzające ze strony hierarchów kościelnych. Z ich ust padła propozycja dobrowolnego opodatkowania się obywateli na rzecz Kościoła w wysokości 1% podatku. Medialnie zabrzmiało to obiecująco i przez moment powiało pewną świeżością. Niektórzy myśleli nawet, że to przejaw pokory i samoograniczenia apetytu finansowego funkcjonariuszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wspominki na kanapie

Na trudne czasy klub poselski SLD wybrał na szefa człowieka, który najczęściej powołuje się na Konrada Adenauera, swoje wystąpienia przeważnie zaczyna od frazy „ja, jako były” i jest w elitarnym klubie ostatnich w Polsce zwolenników podatku liniowego. Leszek Miller pamięta tylko o dawno minionych sukcesach. Uważa, że wszystko, co dobrego stało się na lewicy 10 lat temu, jest jego osobistą zasługą. Amnezja wyparła mu z głowy nazwiska ludzi, dzięki którym SLD otrzymał wówczas od wyborców ogromne poparcie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.