2011

Powrót na stronę główną
Kraj

Za cenę wina

Czy przeciętny konsument ma szansę rozróżnić dobry i słaby trunek? Kultura picia wina, tajemnicze opisy smaków i aromatów, rozpoznawanie kolorów i blasków w uniesionym do światła kieliszku o odpowiednim kształcie – czy takie sekrety dostępne są tylko wybranym? Na festiwalu nauki w Edynburgu grupa 578 ochotników degustowała wina z różnych kategorii cenowych. Z zawiązanymi oczami próbowali win czerwonych i białych, kosztujących od 3,49 do 29,90 funtów za butelkę. Okazało się, że tylko połowa poprawnie klasyfikowała wino jako drogie lub tanie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Tajlandia pachnąca pieprzem

Na oświatę Tajlandia wydaje 30% budżetu, obowiązek szkolny wprowadzono w latach 30. XX w. Uciec, gdzie pieprz rośnie. Udało się. W hotelowej windzie w Bangkoku Hindus, kiedy się dowiedział, że jestem z Polski, nie mógł ukryć podniecenia. Wiedział, że Polska jest gdzieś koło Księżyca. Za to masażystka na plaży od razu się przyznała, że o takim kraju nigdy nie słyszała, a potem spytała domyślnie: – Tam jest zimno? Tu, na miejscu, nie ulega wątpliwości, iż miejscowi nie uważają Europejczyków za bogatszych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ciche obchody zakończenia wojny

Dzielenie weteranów wojny na gorszych (szturmujących Berlin) i lepszych (walczących pod Monte Cassino) to zwykłe draństwo pseudohistoryków z IPN W czasie wojny byłem żołnierzem 2. pułku piechoty 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. W dniach 1-2 maja 1945 r. oddziały dywizji uczestniczyły w szturmie na Berlin, a po zatknięciu biało-czerwonej flagi na kolumnie Zwycięstwa wyruszyły w kierunku Łaby. W godzinach popołudniowych 8 maja 1945 r. nasz pułk zatrzymał się w pobliżu miejscowości Klosterfelde i właśnie tu dotarła do nas wiadomość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Zrozumieć komunistów

Czy gen łajdactwa jest na trwałe wpisany w mentalność wyznawców ideologii komunistycznej? Adam Michnik, „Rana na czole Mickiewicza”, „Gazeta Wyborcza”, listopad 2004 r. Czytałam ostatnio dwa teksty, które jako bezpartyjnej lewaczce dały mi do myślenia. Jeden z nich to paraautobiograficzna powieść Mikołaja Łozińskiego pt. „Książka”. Jak Biblia jest zmitologizowaną historią narodu żydowskiego, tak „Książka” to zmieszana z fikcją monografia rodziny, a może dynastii, zapoczątkowanej przez babkę autora, Eugenię Łozińską, polską komunistkę i żonę polskiego komunisty pochodzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Wolność w muzyce – rozmowa z Katie Melua

Kiedy śpiewam, piosenka jest w pełni moja. Kiedy ktoś jej słucha, należy już do niego Krytycy miewają problem ze sprecyzowaniem, do jakiego gatunku zaliczyć twoją muzykę. Te wątpliwości widać nawet na półkach sklepowych: czasem znajduję te same płyty pod szyldem smooth jazz, czasem w dziale bluesowym, czasem wśród płyt popowych. – To tylko określenia bez większej wartości. Śpiewam melodie, które jednym się podobają, drugim nie, niezależnie od tego, na jakiej półce je odnajdziemy. Nie przywiązuję się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Czuję się, jakbym urodził nowe dzieło – rozmowa z Piotrem Plawnerem

Walka o polską kulturę może być prowadzona także z estrady Spore zainteresowanie wzbudziło odnalezienie przez pana i doprowadzenie do prawykonania „I Koncertu skrzypcowego” Emila Młynarskiego. Po ponad 100 latach całkiem „nowa”, nikomu nieznana, ale znakomita kompozycja będzie teraz zaświadczać o jakości polskiej muzyki. – Projekt wykonania po raz pierwszy koncertu skrzypcowego wiąże się zawsze z wielkimi emocjami. Muszę jednak przyznać, że z takim prawykonaniem spotkałem się po raz pierwszy w karierze! Koncert Emila Młynarskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Cyrylica dla włoskich żigolaków

Rosjanie to głównie klienci co najmniej czterogwiazdkowych hoteli. W porównaniu z Niemcami wydają z większym gestem i rozmachem Czasy, w których Rosjanki niańczyły włoskie dzieci i pielęgnowały starców, dawno minęły. Dziś w kolejce po włoską wizę stoją głównie właściciele pękatych portfeli, którzy chcą komfortowo wypocząć na Półwyspie Apenińskim. Włosi robią wszystko, aby zadowolić zamożnych turystów ze Wschodu. Jak grzyby po deszczu wyrastają szkoły języka rosyjskiego, a bezpłatne kursy dla pracowników branży hotelarskiej i gastronomicznej są sponsorowane z kasy państwowej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dzień i noc w autobusie

Kierowcy komunikacji miejskiej pracują ciężej niż ci z TIR-ów Czy warto być kierowcą autobusu komunikacji miejskiej? Takie pytanie pojawia się czasami na portalu poświęconym TIR-om. I oczywiście odpowiedź jest negatywna. Praca kierowcy w komunikacji miejskiej może się wydawać podobna do pracy kierowcy TIR-a. Wspólne jest jednak tylko to, że cały dzień siedzi się za kierownicą, oraz wielkość kół. Prowadzenie autobusu nie daje uczucia wolności jak jazda TIR-em w trasie. Autobus najczęściej jeździ tylko w mieście,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Giganty mórz

Do Gdańska zawijają największe kontenerowce świata Gdański port znów rozkwita. Zawijają tu największe kontenerowce świata. Ich armator, duńska firma Maersk Line, zamówił w Korei Południowej statki o jeszcze większych rozmiarach, prawdziwe giganty mórz. 11 maja w porcie DCT Gdańsk SA zacumował „Maersk Elba”, olbrzym mający 366 m długości i 48 m szerokości, o zdolności przewozowej do 13 tys. 20-stopowych kontenerów (obecnie używane są przeważnie kontenery 40- i 45-stopowe, ale zdolność przewozową

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Tajne plany Sztabu Generalnego – rozmowa z gen. dyw. Franciszkiem Puchałą

Podobnie jak inni w Układzie Warszawskim i w NATO nie planowaliśmy wojny, ale wymuszony w niej udział Służył pan w Sztabie Generalnym ponad 20 lat. Teraz napisał pan książkę* o jego sekretach. – Tu dopiero zdobywało się wiedzę i umiejętności, których nie można było zdobyć w pułku czy dywizji. Chociaż wiedza i nawyki tam nabyte były bardzo przydatne w Sztabie Generalnym. Było też odwrotnie – oficerowie po praktyce w SG WP bardzo dobrze radzili sobie „w linii”. Dlaczego? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.