No to o. Rydzyk ma problem. Nawet on nie może lekceważyć tego misjonarza. Sakiewicz, bo to o nim mowa, ma tak rozdęte ego, że nawet nie zauważył, kiedy odleciał. Może wtedy, gdy uwierzył, że „kieruje najstarszym tytułem w Polsce. Wydawanym od 190 lat!”. Jakie to proste. Pstryknął palcem i przytulił się do „Gazety Polskiej” sprzed dwóch wieków. To i tak skromnie. Ciągle przecież do wzięcia jest „Bogurodzica”. Autor jeszcze nieznany. Jeszcze? A Sakiewicz? Wystarczy przeczytać jego felieton „Misja”. O sobie. Przy długiej liście sukcesów Sakiewicza, osobiście przez niego ułożonej, jakże malutkie jest dzieło Rydzyka. I pomyśleć, że wszystko, co robi Sakiewicz, robi on dla Polski. Czyli też dla was, drodzy czytelnicy. Za pieniądze spółek państwowych. Orlenu, Poczty Polskiej, PZU, Polskiej Grupy Zbrojeniowej, PWPW, Grupy Azoty, Energi i wielu innych. Czyli też za waszą kasę. Teraz lepiej wiecie, po co była „dobra zmiana”. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






