Czy słuszne jest ustawowe ograniczanie rozwoju sieci supermarketów przyjęte przez Sejm, ale odrzucone przez Senat?

Czy słuszne jest ustawowe ograniczanie rozwoju sieci supermarketów przyjęte przez Sejm, ale odrzucone przez Senat?

PRO

Waldemar Nowakowski,
poseł Samoobrony, założyciel polskiej sieci handlowej Lewiatan, sprawozdawca projektu ustawy
Tu nie chodziło o ograniczanie, ale o politykę względem handlu i modelowanie rynku. Chcieliśmy, aby decyzje o tworzeniu dużych obiektów handlowych (powyżej 400 m kw.) i wydawaniu zezwoleń nie zapadały jednoosobowo, w gabinecie wójta lub burmistrza, ale by były konsultowane z samorządem lokalnym i uwzględniały plany zagospodarowania przestrzennego oraz badania rynku pracy, wpływu na środowisko, rynek usług itd. Placówki o powierzchni ponad 2 tys. m kw. byłyby opiniowane także przez sejmik wojewódzki. Skoro rząd nie ma polityki względem handlu, rozwój rodzimej przedsiębiorczości powinna regulować ustawa.

KONTRA

Jeremi Mordasewicz,
doradca Zarządu Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan
Ustawa uderzyłaby we wszystkich, którzy chcieli stawiać obiekty handlowe o powierzchni ponad 400 m kw., czyli również salony samochodowe, meblowe, składy budowlane itd., bo ich powierzchnia przewyższa taki limit. Uzyskiwanie odpowiednich zezwoleń wiązałoby się z ogromnymi kosztami, co spowodowałoby paraliż małych i średnich inwestorów, bo wielkie koncerny i tak byłoby na to stać. Ustawa dawałaby uprzywilejowaną pozycję istniejącej sieci 1,8 tys. małych sklepów Lewiatan. Biuro legislacyjne Senatu nie zostawiło suchej nitki na tym projekcie i zauważyło, że naruszając zasadę równości wobec prawa, jest on niezgodny z konstytucją.

Wydanie: 24/2007

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy