SÓWKA-HALIKÓWKA

SÓWKA-HALIKÓWKA

Kolekcje znanych ludzi

Elżbieta Dzikowska, reporterka, reżyserka dokumentalistka, kolekcjonuje sówki i rybki

Gdziekolwiek jestem, szukam sówek. Zebrałam już ponad 100 z całego świata. Większość przywiozłam sama z Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej i z Polski, ale sporo zawdzięczam moim przyjaciołom, którzy chcąc mi zrobić przyjemność, dają w prezencie sówkę. Na kolekcję składają się figurki od bardzo malutkich do największej mającej ponad 1 m wysokości, którą wykonał nieżyjący już twórca ludowy, Józef Rybałko. Są kolorowe i jednobarwne, wykonane z najróżniejszych tworzyw, metali, drewna, z wosku, wikliny i ze szkła.
Sówki uważa się za symbol śmierci oraz mądrości. To drugie mi bardziej odpowiada. Mój mąż, Toni Halik, nazwał mnie kiedyś sówka-halikówka, i tak już pozostało. Zbieram również rybki, bo jestem spod znaku ryb, ale ta kolekcja jest o połowę mniejsza, choć są tutaj również bardzo ciekawe egzemplarze, np. odciski prehistorycznych rybek w kamieniu.
Trzeba dodać, że moja najważniejsza kolekcja znajduje się w specjalnie utworzonym muzeum podróżników im. Toniego Halika w Toruniu przy ul. Franciszkańskiej 11. Są tam wszelkie rekwizyty, które były eksponowane w cyklu filmowym „Pieprz i wanilia”, m.in. kolekcja ponad 100 kapeluszy z całego świata, są egzotyczne stroje ludowe, jest broń i skóry zwierząt, a także sprzęt filmowo-fotograficzny, który służył nam do przygotowywania programów telewizyjnych.

BT

Wydanie: 29/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy