Sutry w kamieniu

Sutry w kamieniu

Buddyjskie świątynie skalne wzdłuż Jedwabnego Szlaku

Sutra to przypominająca aforyzm formuła w literaturze staroindyjskiej, łącząca zasady postępowania, podstawowe dziedziny wiedzy i założenia systemu religijno-filozoficznego. Sceny opisane w sutrach i dżatakach – opowieściach o poprzednich wcieleniach Buddy – mogłem zobaczyć w Grotach Tysiąca Buddów w Bezeklik (w regionie autonomicznym Xinjiang) w czasie podróży Jedwabnym Szlakiem z Pakistanu do Centralnych Chin. W tym kompleksie 83 skalnych jaskiń 40 grot ozdobionych było ponad 100 m kw. buddyjskich fresków datowanych na V-VII w. n.e. Niestety, wiele malowideł z tych grot zostało zrabowanych przez niemieckiego archeologa Alberta von Le Coqa i umieszczonych w Muzeum Etnograficznym w Berlinie.
Mijając niezwykłe Góry Śpiewającego Piasku, dotarłem do Grot Mogao. W 1987 r. zostały one wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zachowały się tu 492 jaskinie z 2,4 tys. rzeźb. Ściany pokrywają murale, których ogólną powierzchnię oszacowano na 45 tys. m kw. Od VII w. zaczęła się sinizacja grot i od tego czasu posągi są coraz większe, a największy Budda ma 33,25 m.
Murale przedstawiają Buddów, bodhisattwów i inne postacie z mitologii buddyjskiej, pojawiają się tu pełne wdzięku kobiece postacie przypominające indyjskie apsary. Takich boginek z wody, mgieł i chmur jest w grotach ok. 4,5 tys. Zdarzają się sceny z życia codziennego i batalistyczne. W pełnym okazałych kompozycji malarstwie ujawnia się artyzm mnichów. Te malowidła i posągi są jak święta księga mająca ułatwić ludziom niepiśmiennym zdobycie wiedzy o życiu i naukach Buddy.
W kompleksie jaskiń znaleziono też ogromne zbiory manuskryptów – ok.70 tys. Odkąd jednak Marc Aurel Stein odkrył w 1907 r. tę wielką bibliotekę, rozpoczął się ich rabunek i wiele znalazło się w zagranicznych muzeach. Rząd chiński w latach 80. rozpoczął program ochrony jaskiń. Powstały kopie szczególnie ważnych grot i tylko tu wolno robić zdjęcia. W specjalnym pawilonie zobrazowano utracone skarby.
Podążając dalej na wschód, w kierunku Xi’an, można trafić na przydrożne malowidła przedstawiające Buddę w otoczeniu bodhisattwów i zwiedzić jeden z największych klasztorów buddyzmu tybetańskiego, Labrang, obejrzeć stare miasto Xi’an, Wielką Pagodę Dzikich Gęsi i słynną terakotową armię. W miejscowości Longmen nad rzeką Yi wykuto 1,3 tys. grot, zwanych Jaskiniami Dziesięciu Tysięcy Buddów. Są to najbogatsze w rzeźby świątynie w całych Chinach i zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2000 r. Największa grota ma 41 m wysokości i 36 m szerokości. Niektóre posągi są maleńkie, ale jest i 17-metrowy. Wiele zostało pozbawionych głowy – stanowią teraz niemy wyrzut przeciwko wandalizmowi cudzoziemskich uczonych i miejscowych handlarzy.
Z kolei Groty Yungang w pobliżu miasta Datong powstały głównie za panowania dynastii północnej Wei. Dokumentują one wcześniejszy niż w Longmen okres sztuki buddyjskiej w Chinach i są nie tylko wspaniałym zabytkiem, lecz także miejscem otoczonym czcią, gdzie do dzisiaj odbywają się modły. Ocalało ich 53, z 51 tys. posągów. Niektóre mieszczą pojedyncze figury Buddy, ale inne, ukształtowane na podobieństwo wnętrz świątynnych, są udekorowane freskami o tematyce zaczerpniętej z sutr i dżatak. Poza postaciami Buddy widzimy sceny z koncertów i pokazów akrobatycznych i możemy się przekonać, jak sztuka buddyjska powstająca na wzorcach indyjskich i irańskich stopniowo zaczynała nabierać charakteru chińskiego.
Zwiedzanie rejonu Datong zakończyłem, odwiedzając Wiszący Klasztor. Ta budowla ma ponad 1,4 tys. lat. Pawilony świątynne są połączone galeriami i mostkami, a jaskinie kryją rzeźby, z których jedna jest alegorią buddyzmu, taoizmu i konfucjanizmu.
Ich alegorie możemy w pełni podziwiać w piątym zabytku sztuki buddyjskiej w Chinach, w grotach Dazu, do których dotarłem w kolejnej podróży, tym razem do południowych obrzeży Wyżyny Tybetańskiej. Przy ich zwiedzaniu wita nas Pan Śmierci, z którego ust zwiesza się Koło Życia. Następnie widzimy długiego na 31 m i wysokiego na 5 m Buddę Sakjamuni oraz rzeźbę Awalokiteśwary o tysiącu ramion. Pozostałe rzeźby przedstawiają buddyjskich mędrców, postacie historyczne, a także sceny z codziennego życia oraz np. sceny z Amitabha Sutry, w której Budda opisuje uczniowi nagrody oczekujące sprawiedliwych po śmierci. Wizerunek piekła jest przerażającą ilustracją tego, co czeka niegodziwców, a sutra ta, odmalowująca piekło, przytaczana jest często na buddyjskich pogrzebach w Chinach i Japonii.

Andrzej Kotnowski – podróżnik, fotograf i wydawca. Zdjęcia z jego kilku podróży po Chinach znalazły się w albumach „Państwo Środka”, „Koloryty Azji” i „Podróże przez 7 kontynentów”. Treści wielu dżatak, w tłumaczeniu J. Krzyżowskiego, przytoczone są w „Dżatakach, przypowieściach świata buddyjskiego”. Cztery duże wyprawy do Indii zaowocowały „Muzyką Indii” i „Magią Indii”, zwiedzanie Sri Lanki, Birmy i Kambodży zaś „Buddyjskimi Szlakami”. Afrykę ukazują „Azania – zanikające piękno” i „Oblicza Afryki”, a cykl, który miał przybliżyć polskiemu odbiorcy specyfikę odległych krajów i kontynentów, zamyka „Ameryka Łacińska”.

Wydanie: 20/2013

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy