Szybko do konta

WSZYSTKO O KONTACH BANKOWYCH.

Jeżeli jesteśmy wśród tych, którzy jeszcze go nie mają, pomyślmy nad założeniem

Daleko nam jeszcze do Danii czy Finlandii, gdzie prawie każdy (99% społeczeństwa) ma rachunek bankowy. Jednak również w Polsce rośnie tzw. wskaźnik ubankowienia, czyli miernik pokazujący popularność usług bankowych, a w podstawowym znaczeniu liczbę osób korzystających z konta osobistego. Według badań NBP, w 2006 r. konto osobiste w banku lub SKOK miało 48% obywateli. Jak podaje Adam Tochmański, dyrektor departamentu systemu płatniczego w NBP, w tej chwili wskaźnik ubankowienia w naszym kraju wynosi 76-77% (rachunków typu depozytu bankowego jest oczywiście więcej), co oznacza, że trzy czwarte Polaków korzysta z konta osobistego, z którego można realizować płatności.
Tak więc już tylko mniejszość naszego społeczeństwa doznaje wykluczenia finansowego, choć ciągle jest to grupa zbyt liczna. – Wykluczenie finansowe polega na braku dostępu do podstawowych usług, takich jak rachunek bankowy czy karta płatnicza, a także do innych usług, np. do kredytu czy ubezpieczeń. Komisja Europejska dąży do tego, żeby każdy obywatel Unii miał dostęp do rachunku bankowego i by w jak największym stopniu rozwijały się płatności bezgotówkowe. Dopiero od 20 lat mamy gospodarkę rynkową, której podstawą jest dostęp do usług finansowych i bankowych, a na stopień korzystania z nich wpływa
także to, że Polska wciąż jest krajem o niskim produkcie krajowym brutto – mówi dyr. Adam Tochmański.

Taniej i bezpieczniej

Konto bankowe warto mieć, bo pożytki z jego posiadania są liczne i oczywiste. Pieniądze przechowujemy w bezpiecznym miejscu, nie np. w szafie pod pościelą. Nawet gdy nasz bank padnie, depozyty są chronione do wysokości równowartości 100 tys. euro. Pieniędzmi z konta możemy płacić rachunki i rozmaite przelewy, nie wychodząc nawet z domu. I jeśli nie będzie to całkiem darmo, lecz bank ściągnie od nas 50 gr za przelew, to w porównaniu z pocztą różnica jest ogromna. Tam za każdą wpłatę zapłacimy 2,50 zł, no i jeszcze musimy tam pójść z pieniędzmi, poświęcając czas i narażając się na to, że ktoś może nas po drodze okraść. Tak samo działa to w drugą stronę – jeśli pensja czy emerytura zostanie wpłacona na nasze konto, nie będziemy musieli nosić jej do domu.
Korzystanie z kont przynosi oszczędności i osobom fizycznym, i całemu państwu.
– Koszty obrotu gotówkowego w państwach zachodnioeuropejskich można szacować na 0,4-0,6% PKB. U nas są one wyższe, bo ok. 90% wszystkich płatności detalicznych nadal dokonuje się w gotówce. Gotówkę trzeba wyprodukować, transportować, liczyć, dzielić i ochraniać, a to kosztuje – podkreśla dyr. Adam Tochmański.

Różne możliwości

Otwarcie konta następuje w wyniku umowy o założenie i prowadzenie rachunku, którą zawieramy z bankiem. Bank zobowiązuje się w niej do przechowywania środków posiadacza konta i do niezwłocznego realizowania na jego zlecenie dyspozycji płatniczych. Dziś do większości kont dodawana jest karta płatnicza. Za te usługi bank może potrącać sobie opłatę.
My natomiast w zależności od rodzaju konta możemy być zobowiązani do zasilania go określonymi sumami w danym czasie, comiesięcznego dokonywania przelewów na zapisaną w umowie sumę i niepodejmowania pieniędzy przed upływem wyznaczonego terminu. W praktyce możemy też nie wykonywać tych ustaleń – wtedy jednak bank będzie mieć prawo do pobrania od nas wyższej opłaty.
Osoby fizyczne najczęściej korzystają z rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych, służących,
jak nazwa wskazuje, do oszczędzania pieniędzy i do rozliczeń: regulowania rozmaitych opłat i robienia przelewów. Oprocentowanie jest tu bardzo niskie, toteż biorąc pod uwagę opłaty pobierane przez bank (np. za prowadzenie rachunku czy za przelewy), do posiadania ROR dopłacamy. Rachunki te mają charakter bieżący, w każdej chwili możemy bez żadnych ograniczeń dysponować gromadzonymi na nich środkami.
Konta oszczędnościowe, które w ostatnich latach stają się coraz popularniejsze, są oprocentowane wyżej niż rachunki bieżące. Istnieją jednak pewne ograniczenia w dysponowaniu środkami na tych kontach, np. dodatkowa opłata za drugie i kolejne wypłaty lub przelewy, dokonywane w jednym miesiącu. Bardzo często też oprocentowanie kont oszczędnościowych jest uzależnione od kwoty wpłaconych pieniędzy.
Najwyżej na rynku oprocentowane są rachunki terminowe, czyli lokaty. Pieniądze na takim rachunku musimy przechowywać co najmniej przez okres wynikający z umowy z bankiem, inaczej stracimy oprocentowanie.
Rodzaj konta powinniśmy dobierać do naszych potrzeb. Jeśli mamy wolne środki, które chcemy spokojnie i bezpiecznie pomnażać, nie przewidując konieczności szybkiego korzystania z nich, najlepszy będzie rachunek terminowy. Gdy często dokonujemy przelewów oraz płatności i musimy podejmować pieniądze, tak że nie będą one długo na naszym koncie, korzystniejszy będzie rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy. Konto oszczędnościowe może być zaś rozwiązaniem pośrednim.

Wydanie: 4/2011

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, czesc I
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy