Tag "Adam Lewaszkiewicz"

Powrót na stronę główną
Książki

Młode kadry

Czyli przypadek Jacka Dębskiego Największe głupstwo zrobiłem, przyjmując do nauki zawodu Jacka Dębskiego, późniejszego prezesa RSW, a po drodze dyrektora i likwidatora Łódzkiej Fabryki Papierosów i Polmosu, a w końcu ministra sportu. Koleżanka mojej żony z pracy wielokrotnie prosiła

Media

Najważniejszy jest czytelnik

Co tydzień redaktor naczelny Piotr Różycki z Iwoną Konieczną przyjeżdżali z Warszawy, przywożąc pełną teczkę wycinków prasowych, by z nich ułożyć tygodnik. Kłócili się ciągle. O dobór materiału do numeru, o miejsce zamieszczenia poszczególnych artykułów, o wielkość tytułów – o wszystko. Kompromisu nie było. Każda strona próbowała przeforsować swoją wizję. Któregoś razu kłótnia przerodziła się w potworną awanturę. Różycki chwycił teczkę z jeszcze niewykorzystanymi materiałami, poszedł do hotelu, zajrzał do baru, a potem zamknął się w pokoju i zasnął. Nie reagował na pukanie, telefon wyłączył. Był późny wieczór. Na redakcyjnym biurku leżały czyste makiety. Nie było tekstów, by je nimi wypełnić. Kioski były już zamknięte. Przypomniano sobie, że całą dobę pracują kioski na dworcach kolejowych – ruszono do nich, ogałacając je z prasy. W środę ukazał się kolejny numer. O narodzinach i karierze „Angory” pisze jej wieloletni dziennikarz Adam Lewaszkiewicz.