Tag "Agata Szczęśniak"
Jaki powinien być polityczny los Emilewicz i Girzyńskiego?
Jaki powinien być polityczny los Emilewicz i Girzyńskiego? Dr Katarzyna de Lazari-Radek, etyczka, Uniwersytet Łódzki Zacznijmy od tego, że te przypadki znacznie się różnią. Z relacji medialnych wynika, że w sprawie licencji narciarskich pani Emilewicz dokonała oszustwa, natomiast pan Girzyński jedynie przymknął oko na niestosowność swojego szczepienia, do którego jako pracownik uniwersytetu miał prawo. Powszechne oburzenie, jakie wywołały te osoby, wynika z przekonania, że jeśli ktoś jest odpowiedzialny za tworzenie prawa, powinien świecić przykładem w jego przestrzeganiu.
Co zapamiętamy z kampanii wyborczej przed pierwszą turą?
Co zapamiętamy z kampanii wyborczej przed pierwszą turą? Dr hab. Anna Pacześniak, politolożka, Uniwersytet Wrocławski Wydaje mi się, że zapamiętamy ogromną mobilizację społeczną przy okazji zbierania podpisów dla Rafała Trzaskowskiego. Chciałabym podkreślić, że moim zdaniem nie dotyczyła ona elektoratu Koalicji Obywatelskiej czy PO, ale wszystkich, którzy są przeciw Andrzejowi Dudzie i uznali, że jest to pierwszy moment w wyborach, kiedy mogą to pokazać. Z wielką mocą wybrzmiała także bezprecedensowa skala odczłowieczania części wyborców („LGBT to nie ludzie”). Kiedy okazało się,
Czy ekipa Ziobry to czołówka nowych elit PiS?
Czy ekipa Ziobry to czołówka nowych elit PiS? Agata Szczęśniak, OKO.press Zbigniew Ziobro przygotowuje się do wojen przyszłości. Dlatego buduje wokół siebie zwartą grupę – dobrze wyposażoną, lojalną i mocno osadzoną w kilku środowiskach. Gromadzą pieniądze, obsadzając spółki skarbu państwa, a potem załatwiają wyborcom dotacje, budują relację klientelistyczną. Grupa Ziobry nastawia się też na to, że w przyszłości konflikt, przynajmniej w kwestiach kulturowych i związanych z prawami człowieka, rozegra się między jakąś
Najlepsze posłanki i najlepsi posłowie tej kadencji to…
Najlepsze posłanki i najlepsi posłowie tej kadencji to… Wojciech Szacki, Polityka Insight Pytanie jest ekstremalnie trudne, ponieważ byliśmy świadkami bodaj najgorszej jakościowo kadencji całego parlamentu w historii III RP. Jego rola została ograniczona do wymaganego przepisami minimum; skoro konstytucja przesądza, że ustawy przyjmuje Sejm, to je przyjmował, ale nic poza tym. Posłowie PiS podpisywali się nie pod konkretnymi projektami, lecz in blanco, na wypadek, gdyby trzeba było ekspresowo złożyć jakiś projekt. PiS znajdowało sadystyczną







