Tag "Agnieszka Wolny-Hamkało"
Inni
Są wszędzie: w gazetach, w radiu, w telewizji. Poprzedzają ich reklamy, anonse, elegancki dźwięk fleszy i błyskawiczne światło. Poprzedza ich czerwony dywan. Portale relacjonują ich życie online 24 godziny na dobę. Paparazzi zaglądają do ich talerzy i kubłów na śmieci, w ich karty chorobowe i do koszy z zakupami. Pokazują nam ich zegarki i majtki. I my pokornie odbieramy ten strumień, tę relację przepuszczaną przez media, jeszcze bardziej dzięki temu doniosłą, nierzeczywistą, szaloną. Celebryci to nasi znajomi nieznajomi. Lubimy
Siad!
Niedobudzeni, w stanie egzystencjalnego drżenia wychodzimy z naszymi pupilami na poranną fizjologię. W miękkim błocie jesieni pełną gębą odchodzi siusianie, paskudzenie, brutalne znaczenie terenu. Zerkając na siebie, ukradkowo, solidarnie zbieramy do woreczka psi odchód. I tylko my wiemy, jak bardzo jest to heroiczne i patriotyczne teraz, o poranku, kiedy ciało się buntuje najchętniej. Patrzę z uznaniem – niektórzy do perfekcji opanowali autorski system wygrzebywania z trawy owej plastycznej treści. Testując naszą uczciwość, państwo rozstawia kubły
Czułe słówka
– Nic nie rozumiem – pomyślałam ze zgrozą, kiedy siedziałam przy piwie z pewnym młodym pisarzem. Było lato i pub Pod Zielonym Kogutem wystawił stoliki na zewnątrz. Przed chwilą skończyliśmy spotkanie autorskie i powoli ogarniała nas fala przyjemnego uczucia, jakie przynosi dobrze wypełniony obowiązek. Pisarz powiedział mi, gdzie się będzie tatuować, i zaczęliśmy swobodnie rozmawiać o muzyce, miękkich narkotykach i kinie. Miło tak posiedzieć dla odmiany z kimś młodszym, kto mi przeszczepi trochę młodzieżowej
Moda na dystans
Ulegamy modom, podążamy za trendami – nie tylko w kwestii konfekcji damskiej i męskiej, butów czy wzornictwa. Ulegamy modom architektonicznym, modom żywnościowym, modzie na starchitektów i na muffiny, na no logo i no gluten, na dietę białkową. Meble kupujemy w Ikei, nasze osiedla, na których parkują czarne hondy, są pełne labradorów. Oczywiście wszyscy brzydzimy się modą, bo ponad wszystko chcemy być jak Nicolas Cage w filmie „Dzikość serca” – indywidualni, bo jak Jack Kerouac w książce „W drodze” – pragniemy być wolni







