Tag "denializm klimatyczny"
Nowe szaty fejków
Fake newsy nie znikają, tylko zmieniają opakowanie
Mateusz Cholewa – zastępca redaktora naczelnego w Stowarzyszeniu Demagog, analityk fake newsów i teorii spiskowych, autor książki „Fake off”
Zacznijmy od cytatu otwierającego książkę: „Nie ufaj wszystkiemu, co przeczytasz w internecie” – Bolesław Chrobry. Przyznam, że przez chwilę zastanawiałem się, czy nie przeoczyłem tej sentencji na lekcjach historii.
– To oczywiście żart zaczerpnięty z kultury internetowej. Od lat krążą memy przypisujące znanym postaciom słowa, których nie wypowiedziały. Najczęściej pojawiają się tam Abraham Lincoln czy Albert Einstein. Uznałem jednak, że skoro książka dotyczy polskiej rzeczywistości, można taki cytat przypisać Chrobremu. W pewnym sensie ten żart dobrze pokazuje logikę teorii spiskowych. Zawsze można powiedzieć: „A czy ktoś udowodnił, że tego nie powiedział?”. To ten sam mechanizm, który często spotykamy przy dezinformacji.
Przypomina mi się Pizza Gate*. Dopiero kiedy mężczyzna osobiście zobaczył, że piwnicy nie ma, dotarło do niego, że wierzył w kłamstwo. Ale zawsze ktoś powie, że to nadal niczego nie dowodzi.
– To pokazuje, jak trudno zmienić czyjeś przekonania. Dużą rolę odgrywa efekt potwierdzenia – chętniej wierzymy informacjom zgodnym z naszym światopoglądem, nawet jeśli są mało prawdopodobne lub wręcz absurdalne. Badania wskazują, że obok emocji kluczowe znaczenie mają właśnie wcześniejsze przekonania. Dlatego same fakty często nie wystarczają. W przypadku Pizza Gate niektórzy odrzucali nawet bezpośrednie dowody, uznając je za element spisku. Warto więc zadać sobie pytanie: co mogłoby skłonić mnie do zmiany zdania? Jeśli odpowiedź brzmi „nic”, to znak, że przestajemy oceniać informacje, a zaczynamy jedynie bronić własnych przekonań.
Zastanawiam się, na ile to „zacietrzewienie we własnej prawdzie” napędzane jest populizmem i karmiącą go polaryzacją społeczną.
– Z pewnością ma to znaczenie, ale problem jest szerszy. Coraz rzadziej konfrontujemy swoje poglądy w bezpośredniej rozmowie, a coraz częściej robimy to w mediach społecznościowych. Warto zadać sobie pytanie, jak często uczestniczymy w debatach, spotkaniach czy dyskusjach na żywo, a jak często ograniczamy się do komentowania postów w internecie. To właśnie media społecznościowe stały się dziś głównym polem sporów. A ich model działania nie sprzyja spokojnej wymianie argumentów. Wręcz przeciwnie – platformy zarabiają na naszym zaangażowaniu, więc premiują treści wywołujące emocje, oburzenie czy poczucie konfliktu. Im bardziej jesteśmy zaangażowani w spór, tym dłużej zostajemy na platformie, a to oznacza większe zyski z reklam.
Czyli media społecznościowe celowo zamykają nas w bańkach.
– Tak właśnie. Algorytmy podsuwają nam treści zgodne z naszymi zainteresowaniami i poglądami, przez co łatwo zamknąć się w informacyjnej bańce. Zdarza się też, że celowo eksponują treści kontrowersyjne, aby wywołać reakcję. Sam spotykałem się z sytuacjami, gdy platforma podsuwała mi skrajne lub szokujące materiały, choć wcześniej nie interesowałem się taką tematyką. To pokazało mi, że emocje są dziś dla algorytmów niezwykle cennym towarem. W efekcie polaryzacja i „zacietrzewienie” stają się nie tylko skutkiem sporów społecznych, ale także elementem mechanizmu, na którym opiera się funkcjonowanie współczesnych mediów społecznościowych.
Rozwój automatycznych tłumaczeń sprawił, że dezinformacja łatwiej przekracza granice.
– To z jednej strony ogromne ułatwienie dla użytkowników, ale z drugiej – fałszywe informacje mogą dziś błyskawicznie rozprzestrzeniać się między krajami. Dawniej ograniczała je bariera językowa, która dziś praktycznie nie istnieje. Efekt jest taki, że fake news stworzony w jednym kraju może w ciągu kilku godzin zdobyć odbiorców na całym świecie.
Tym samym objawiła nam się ciemna strona globalnej wioski.
– Rzeczywiście, dziś w każdym języku można krzyknąć: „Pożar!”, kiedy wcale się nie pali. I wśród użytkowników każdego z tych języków znajdą się tacy, którzy i tak w to uwierzą.
Dezinformacja to dziś również biznes.
– I to bardzo dochodowy. Na fake newsach można zarabiać zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. W pierwszym przypadku chodzi po prostu o monetyzację popularnych kanałów, profili czy stron internetowych. Wiele platform pozwala twórcom czerpać zyski z reklam, więc im większą uwagę przyciągnie dana treść, tym większy może przynieść dochód. To sprawia, że część twórców celowo buduje sensację wokół tematów, które same w sobie nie są szczególnie sensacyjne. Jeśli dodatkowo okrasi się je fałszywymi lub wprowadzającymi w błąd
*Pizza Gate – teoria spiskowa głosząca, że w piwnicy pizzerii w Waszyngtonie działała siatka pedofilska powiązana z amerykańskimi elitami politycznymi. Jeden z fanów teorii wtargnął do lokalu, grożąc pracownikom bronią. Gdy okazało się, że w budynku nie ma żadnej piwnicy, napastnik oddał się w ręce policji.
k.wawrzyniak@tygodnikprzeglad.pl
Polski Kongres Klimatyczny: albo się zdekarbonizujesz, albo zginiesz!
Takie zdanie na zakończenie Polskiego Kongresu Klimatycznego wygłosił Jakub Safjański, dyrektor Departamentu Energii i Zmian Klimatu Konfederacji Lewiatan, patrona kongresu, organizacji skupiającej 4,1 tys. firm. Było to, jeśli wierzyć organizatorom, największe w Polsce spotkanie biznesowe dotyczące inwestycji mających wpływ na osiągnięcie celów klimatycznych. Zgromadziło wielu uczestników m.in. z sektora energetycznego, budownictwa, samorządów lokalnych itd. W ponad 20 panelach dyskusyjnych wypowiedziało się niemal 150 ekspertów z Polski i zagranicy.
Zakres poruszanych tematów obejmował: inwestycje publiczne, dekarbonizację przemysłu, tzw. zielone finanse, nową energetykę i nowe technologie. Zwrócono uwagę, że celem ogólnym działalności gospodarczej przyjętym w UE jest stopniowe zmniejszanie emisji gazów cieplarnianych, by do 2050 r. osiągnąć neutralność klimatyczną. Niezależnie od tego, czy jest to możliwe, przynajmniej dla Polski, kongres miał przygotować listę postulatów biznesu dla rządu, które należy uwzględnić w procesie przyśpieszenia zielonej transformacji polskiej gospodarki.
Trzeba jednak pamiętać, że takie hasła jak dekarbonizacja, zielona transformacja czy neutralność klimatyczna nie są powszechnie akceptowane. Jeszcze przed rozpoczęciem kongresu podważono sens wystąpień w debatach dwóch profesorów: hydrologa Piotra Kowalczaka oraz geologa Leszka Marksa, którzy mieli zabrać głos w panelu „Zmiany klimatu w historii Ziemi. Przeszłość kluczem do przyszłości”. Ich zaproszenie, a znani są z głoszenia poglądu o tzw. kłamstwie klimatycznym, nie spodobało się innym prelegentom. W prasie pojawiła się opinia: „Zapraszanie takich gości na kongres klimatyczny to mniej więcej jak zapraszanie płaskoziemców na kongres astronautyki lub antyszczepionkowców
Morze, nasze morze
Wskakujemy do Bałtyku Z opisem podwodnych dziwów nie jestem oryginalny. Każdy kojarzy Juliusza Verne’a i jego „20 000 mil podwodnej żeglugi”, choć zdaje się, że w oryginale były to ligi morskie, miara już zapomniana. Jeszcze bardziej zapomniana jest książka „Głębiny” naszego znakomitego zoologa i współtwórcy ochrony przyrody, Michała Siedleckiego, pisana przed odzyskaniem niepodległości (drugie wydanie miało miejsce już w wolnej Polsce). Uczony o międzynarodowej sławie próbował sił w literaturze, pisząc powieść fantastyczno-naukową
Świat faktów przestał istnieć
W czasie wojny wszystkich ze wszystkimi wiedza i nauka nie mają znaczenia Jacek Wasilewski i Agata Kostrzewa – badacze narracji i symboli Rok 2021: zaczął się od ataku na amerykański Kapitol, pojawiły się i prędko wzbudziły opór masowe programy szczepień, talibowie wrócili do władzy w Afganistanie, a światowa opinia publiczna dowiedziała się o nadużyciach Facebooka. Słowem, upadło wiele narracji objaśniających nam świat. Co waszym zdaniem było najważniejsze? Jacek Wasilewski: – Porażki demokracji. Wydawać się
Australia w ogniu
Wszyscy ludzie żyjący obecnie na Ziemi doświadczą w przyszłości negatywnych skutków zmian klimatu Szymon Drobniak – biolog ewolucyjny, projektant graficzny, poeta Jak to się stało, że trafiłeś do Australii? – Przywiodła mnie tam praca. Jestem biologiem ewolucyjnym. Kilka lat temu dostałem projekt od Australijskiej Rady Badań Naukowych. Badania dotyczą tego, jak organizmy reagują na zmiany środowiska – i jak te reakcje zmieniają się z wiekiem. Na przykład czy i w jakim stopniu zwierzęta mogą








