Tag "II Wojna Światowa"
Kto spoczywa na radzieckich cmentarzach
Co najmniej pół miliona żołnierzy Armii Czerwonej zginęło na ziemiach Polski Na warszawskim Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich, gdzie pochowano ich co najmniej 21,5 tys., zbiorowe groby enenów (od N.N. – osoba, której imię i nazwisko nie są znane) rozmieszczono z dala od monumentalnego wejścia przy ul. Żwirki i Wigury. Na każdym znajduje się niski, najczęściej mocno zmurszały, betonowy słupek. Dawniej na tych słupkach były wymalowane czerwone gwiazdy. Dziś po gwiazdach prawie nie ma śladu. Na niektórych zbiorowych grobach położono
Za serce siedem czerwonych róż
Ustawiliśmy się szeregiem, a Religa szedł i ciekły mu łzy. Tak się cieszył, że uratował tych ludzi Tadeusz Żytkiewicz – najdłużej żyjący w Polsce człowiek z przeszczepionym sercem Drobny, szarmancki mężczyzna właśnie wrócił z kiosku z gazetą. Zaprenumerował ją z premedytacją, aby każdego ranka zmusić się do wyjścia z domu. Przed spacerem codzienna gimnastyka. W końcu dostał drugie życie na kredyt. Dziś ma 88 lat, od 27 w jego klatce piersiowej bije przeszczepione serce. Inaczej się patrzy na życie po przeszczepie?
Szanowny Panie Gestapo
Według szacunków AK, tylko z gestapo współpracowało 60 tys. Polaków Gestapowskie archiwa pełne polskich donosów? Zjawisko donosicielstwa w czasie II wojny światowej nie zostało jeszcze w pełni zbadane, jednak odkryte przypadki każą zadać pytanie, czy w latach okupacji naprawdę byliśmy tacy niewinni, jak nam się wydaje. Wydana w 2003 r. książka prof. Barbary Engelking „Szanowny panie gistapo” przeszła bez większego echa, chociaż materiał w niej zawarty jest wstrząsający. Niczym cegła rzucona w szybę te polskie
My, dzieci z Auschwitz
Bardziej od dymu zapamiętały łaźnię. I wstyd matki rozbieranej na ich oczach Nie lubią syren i ujadania psów. Niektórzy przed snem równiutko układają ubranie na krześle. Tak, by szybko je nałożyć. Albo nie wytrzymują zapachu przypalającego się mleka. Przypomina odór krematorium. Gdy pod koniec lat 60. mówiło się głośno o zagrożeniu ze strony „imperialistów RFN-owskich”, dziewczynka z Oświęcimia, wówczas już matka, schowała w apteczce truciznę. Dla siebie i dziecka. Świadomość, że własnemu grozi tamto, była nie do zniesienia. Jeśli w ogóle dziewczynki







