Tag "Jacek Izydorczyk"

Powrót na stronę główną
Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Obława, obława…

Najmodniejszym polskim ambasadorem (czy też ambasadorką) jest dziś Barbara Ćwioro, szefowa naszej placówki w Pradze. Media się o niej rozpisują, bo MSZ złożyło w jej sprawie doniesienie do prokuratury, a zarzuty dotyczą mobbingu. Prowadzone jest także wobec niej postępowanie dyscyplinarne. Na ile może to być poważne? Kto zna MSZ i życie na placówce, nigdy takiego pytania by nie zadał. Bo zdecydowanie istotniejsze jest, kto się skarży i przeciw komu, niż to, jaka jest waga zarzutów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

„Dobra zmiana” pożera i nagradza

Sprawa ambasadora w Japonii, która ciągnęła się przynajmniej od pół roku, w końcu została zamknięta. Wspominaliśmy już o tym, parę miesięcy temu głośno było w MSZ o liście ambasadora w Japonii Jacka Izydorczyka skierowanym do Kancelarii Prezydenta. „W związku z nagłym i natychmiastowym w skutkach odwołaniem mnie w dniu 19 czerwca br. (decyzję otrzymałem w dniu 21.06) z funkcji ambasadora RP w Japonii, zwracam się z uprzejmym pytaniem o powód podjętej decyzji”, pisał do prezydenta Izydorczyk, przedstawiając historię swojej wojny z dyrektorem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Afisz

Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. Nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych chce iść z duchem czasu, więc prezentuje się na Twitterze. I wykorzystuje to narzędzie do prowadzenia kroniki, odnotowując, gdzie był minister i co zrobił. Mogliśmy zatem się dowiedzieć, że 11 lipca „Min. Czaputowicz rozpoczął wizytę w Republice Mołdawii. Minister złożył wieniec pod tablicą upamiętniającą śp. Prezydenta Jarosława Kaczyńskiego”. Hmm, Jarosław Kaczyński nie jest ani prezydentem, ani świętej pamięci. A komu jak komu, ale MSZ takie pomyłki nie przystoją.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kronika Dobrej Zmiany

Kendo czyni mistrza

Pisaliśmy już o tym, jak wygląda klucz selekcji ambasadorów. Że do krajów z punktu widzenia PiS ważnych, takich jak Niemcy, Wielka Brytania czy USA, wysyłane są osoby zaufane, walczący pisowcy, dla których najważniejszym zadaniem będzie organizacja pokazu filmu „Smoleńsk”. A do krajów dalszego rzutu, leżących poza horyzontami prezesa PiS, delegowani są ludzie z tylnych szeregów, byle tylko nie kojarzyli się z zaciągiem Geremka. To powoduje, że wiceszefowie MSZ, przedstawiając sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych kandydatów na ambasadorów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.