Tag "komuniści"

Powrót na stronę główną
Kraj

Generał na celowniku

W pozbawionej publiczności sali sądowej oskarżeni o ukrycie teczki „janczara komunizmu” usłyszeli, że są niewinni

– W 2016 r. mieszkałem w Lublinie – wspomina generał w stanie spoczynku Andrzej Wasilewski. – Akurat nie było mnie w domu, gdy listonosz zostawił awizo na list polecony. Na kopercie była pieczątka „IPN Główna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu”. Wychodząc, doręczyciel rzucił w powietrze komentarz: „To się pan generał doigrał”. Żona wyczuła w tych słowach sarkazm. Byłem już wtedy emerytowanym cywilem, po zdaniu stanowiska dyrektora Departamentu Kadr MON. Pożegnanie z wojskiem było uroczyste, ze sztandarem… Poszedłem na pocztę z myślą, że przyszły jakieś nowe informacje o moim dziadku Bazylim Wasilewskim zamordowanym w 1941 r. przez Rosjan w Twerze nad Wołgą. Jego szczątki spoczywają na cmentarzu w Miednoje. Odebrałem przesyłkę i z ciekawości otworzyłem ją już w drodze do domu. Musiałem usiąść na ławce, aby nie wpaść pod samochód. Zostałem wezwany przez IPN, ale na przesłuchanie prokuratorskie.

Andrzej Wasilewski usłyszał od oskarżyciela publicznego, że jest podejrzany o ukrywanie przed IPN od 1999 r. teczki personalnej gen. Marka Dukaczewskiego, ponieważ była tam informacja o odbyciu przez tego wojskowego w sierpniu 1989 r. kursu sowieckich służb wywiadowczych w Moskwie.

– Odmówiłem składania wyjaśnień bez adwokata – wspomina Wasilewski. – Zauważyłem tylko, że zgodnie z rozporządzeniem resortowym teczka do 60. roku życia gen. Dukaczewskiego powinna leżeć właśnie w kadrach. Następnie należało ją przesłać do Centralnego Archiwum Wojskowego, co zostało wykonane, w pakiecie 27 innych generalskich teczek. Nie zaglądałem do żadnej z nich. Gdybym to uczynił, musiałbym odnotować na specjalnej karcie.

Podobne wezwanie do prokuratora IPN otrzymał Czesław Andrzej Żak, do 2016 r. dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego Ministerstwa Obrony Narodowej.

– Noc przed wyjazdem do prokuratury miałem bezsenną – opowiada. – Liczyłem się z tym, że zapewne już jest gotowy akt oskarżenia i gdy dojdzie do procesu, media zrobią z nas agentów nasłanych przez Moskwę do MON. A ja wygrałem konkurs na cywilnego dyrektora CAW, bo po okresie działalności politycznej chciałem wrócić do pracy naukowej jako historyk z doktoratem. Nie rozumiałem, dlaczego zostaliśmy zaatakowani przez IPN. Przecież jeszcze w grudniu 2015 r. dostałem medal od tej instytucji.

Teczki pod kluczem

Trzeba się cofnąć o kilka miesięcy. Jest 2 lutego 2016 r. W Polsce rządzi PiS. Zastępca dyrektora Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN kieruje do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z pojawiającymi się ostatnio doniesieniami medialnymi o nieprzekazaniu do archiwum IPN teczek personalnych żołnierzy wojskowych organów bezpieczeństwa.

Takie informacje są

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ustawowy upiór nadal straszy

Ustawa o „dekomunizacji przestrzeni publicznej” dała IPN skuteczne narzędzie usuwania niechcianych śladów historii Przyjęta w 2016 r., w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości, ustawa o tzw. dekomunizacji przestrzeni publicznej to wciąż obowiązujący akt prawny. Na indeksie Instytutu Pamięci Narodowej nadal znajdują się m.in. dąbrowszczacy, Gwardia Ludowa, 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, 1. Samodzielny Batalion Kobiecy im. Emilii Plater, Leon Kruczkowski, Oskar Lange, Wilhelm Szewczyk, Jerzy Ziętek i 22 Lipca. Ustawa nakłada

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

To nie były paprotki

Po 1989 r. komunistki nie tyle zastąpiono, ile wymazano z historii. Nasze feministki uznały, że jedyna rewolucja, jaka dokonała się w Polsce, to rewolucja Solidarności Dr Agnieszka Mrozik – Instytut Badań Literackich PAN, autorka książki „Architektki PRL-u. Komunistki, literatura i emancypacja kobiet w powojennej Polsce” Czy to, co się wydarzyło po 1945 r. na ziemiach polskich, można nazwać rewolucją płci? – Zdecydowanie tak, choć ta rewolucja zaczęła się już wcześniej, wojna bowiem była jej katalizatorem, w jakimś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jak ujawnić prawdę

Raporty Walentina Falina dla KC KPZR i Michaiła Gorbaczowa w sprawie tragedii katyńskiej 13 kwietnia 1943 r. niemieckie radio podało komunikat o odnalezieniu w okolicach Smoleńska masowych grobów polskich oficerów. Hitlerowcy oskarżyli o tę zbrodnię NKWD, a kontrolowane przez Niemców Międzynarodowa Komisja Lekarzy, Komisja Polskiego Czerwonego Krzyża i Specjalna Niemiecka Komisja Sądowo-Medyczna znalazły na miejscu zbrodni osiem zbiorowych mogił, w których znajdowało się ponad 4 tys. ciał, i określiły czas zbrodni na 1940 r., co jednoznacznie obciążało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Ludożerca, tyran i Żyd

O sekretarzu, który zadarł z krowami Drukując artykuł o Józefie Darolu, wkroczyliśmy w klimat lat 50. i 60. XX w. Były to czasy nie tylko przesadnie eksponowanych obecnie błędów i wypaczeń, ale również prawdziwych liderów, którzy zmieniali Polskę na lepsze z ludźmi i dla ludzi. Najmniej przy tym myśleli o sobie. Dlatego ostatnie lata życia najczęściej spędzali w skromnych dwupokojowych mieszkaniach, wyposażonych w meblościanki z dykty, a luksusem była działka pracownicza i daewoo tico. O takich ludziach, idących z prądem przemian, a równocześnie pod prąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.