Tag "Legia Warszawa"

Powrót na stronę główną
Przebłyski Z dnia na dzień

380 tys. zł dla kancelarii Leśnodorskiego

Za usługi prawników trzeba płacić. Tym więcej, im sławniejsze nazwiska i tytuły naukowe. Choć bywają kancelarie z jakichś powodów jeszcze droższe od tych najbardziej ekskluzywnych. Choćby kancelaria LSW Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, która za reprezentowanie interesów byłego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka w procesie o ochronę dóbr osobistych dostała ponad 380 tys. zł (312 tys. + VAT). Znany dziennikarz Adam Godlewski informuje, że przedstawicielem kancelarii na rozprawach nie był żaden tuz, ale młoda osoba. Kibice

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Zdarta płyta Mioduskiego

Legia Warszawa ma problem. Od paru lat ten sam. Nie z trenerami, których właściciel zwalnia taśmowo. Na wzór karuzeli, jaką dojna zmiana kręci z prezesami spółek skarbu państwa. Problemem nie są też piłkarze Legii. Bo ile można wymagać od kupowanych po taniości obieżyświatach i młodych, których trzeba pokazać i szybko sprzedać? Problemem jest właściciel Legii Dariusz Mioduski. Jego znak rozpoznawczy to fryzura afro. I coroczne zapowiedzi, że buduje silny klub. Taki pic dla kibiców. Bo Mioduski wie, że znowu sprzeda

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Zbrodnia czy chwała

Dzieci w powstaniu warszawskim Powstanie warszawskie jest numerem jeden polskiej listy przebojów historycznych. Gigantyczna klęska wojskowa, hekatomba ludności cywilnej i zagłada miasta uważane są za moralne zwycięstwo: przez państwo i jego instytucje, polityków, szkołę i społeczeństwo. Dzieje się tak, bo wciąż przemilczamy ogrom zbrodni na ludności cywilnej, w tym zagładę Woli, kilkadziesiąt tysięcy wymordowanych w ciągu kilku dni, skalę gwałtów na kobietach, cierpienia ludności cywilnej i zaangażowanie w walkę dzieci. W polskiej opinii publicznej, z lewicową

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Futbol w czasach covidowej zarazy

Utracone wpływy, obniżone wypłaty piłkarzy, pomoc państwa i PZPN Futbol to prosta gra, w której – jak mawiał nieodżałowany Kazimierz Górski – możesz wygrać, przegrać albo zremisować. W czasie pandemii reguły mocno jednak się zmieniły. Pod względem finansowym sukcesem każdego klubu jest remis, czyli zbilansowanie wydatków z przychodami. O wygranej, czyli zarabianiu na piłce nożnej, nikt nie myśli. Przy braku kibiców na trybunach nawet spięcie budżetów graniczy z cudem. Bezpowrotnie stracone pieniądze COVID-19

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Klubowa piłka, czyli show dla ubogich

Telewizyjna kroplówka utrzymuje krajowy futbol przy życiu Polski futbol w wydaniu klubowym, choć siermiężny i brutalnie weryfikowany przez rywali nawet ze średniej półki w europejskich pucharach, ma konkretną wartość. Przede wszystkim dla telewizyjnych nadawców. Dla TVP oraz komercyjnego Canal+ wart jest 1 mld zł. Co prawda, w ciągu czterech lat, ale to i tak suma gigantyczna w zestawieniu z jakością oferowanej rozrywki. Można wręcz powiedzieć, że właśnie telewizyjna kroplówka utrzymuje krajową piłkę przy życiu. Gdyby bowiem nie było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Zarobki futbolistów bardziej frapujące niż gra

Zarabiana kasa i sportowa klasa rzadko idą w parze Pieniądze w piłkę nie grają, ale ich podliczanie w futbolowym światku jest często uprawianą dyscypliną. Dla niektórych nawet bardziej frapującą niż gra na boisku. Zwłaszcza że pod naszą szerokością geograficzną zarabiana kasa i sportowa klasa rzadko idą w parze. Właściciele i prezesi klubów nie mają jednak wyboru – uczestnicząc w wyścigu na międzynarodowym rynku, muszą płacić piłkarzom ze średniej półki europejskie stawki. W przeciwnym razie ci wybiorą korzystniejszy z finansowego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kogo wykopie Mastalerek?

Legia pod jego rządami kręci się wokół własnego ogona. A Dariusz Mioduski, jej właściciel i prezes, kręci się wokół ogona władzy. Niebezinteresownie. Frukta ma za wprowadzenie do struktur PZPN Marcina Mastalerka, prominenta dojnej zmiany i ulubieńca Andrzeja Dudy. Mastalerek został wciśnięty na wiceprezesa Ekstraklasy SA. A Mioduski, który długo o to zabiegał u prezesów klubów piłkarskich, dostał w BGK 60 mln zł kredytu. I 20 mln zł od Ministerstwa Sportu. Na tym pewnie nie koniec. Bo czy Mastalerek nie mógłby zastąpić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Agent doi piłkarza i klub

„Pośrednik transakcyjny”, czyli po prostu agent piłkarski. W realu handlarz żywym towarem. A obrazowo mówiąc – pijawka. I to jaka! Bo kto widział stado pijawek, które potrafią wyssać 35 mln zł z samych klubów Ekstraklasy w ciągu zaledwie roku? Ledwo dyszące kluby płaczą i płacą. Bo PZPN i kluby nie potrafią wyeliminować pośredników. Najbardziej pazerne hieny to byli piłkarze. To oni najlepiej wiedzą, jak sprytnie podejść utalentowanego małolata. A potem doić jego i kluby do oporu. Najwięcej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kibole użyli papieża

Wielki portret Jana Pawła II zawieźli kibole warszawskiej Legii na mecz do Szkocji. Nie dlatego, że są tacy pobożni. Papieża użyli, by wk… protestanckich kibiców Rangersów. Udało się! Przekleństwa i obscena trwały przez cały mecz. Przegrany, bo portret nie pomógł. A swoją drogą, jak ci debile godzą wiarę z takimi występami? Może nie ma kto im powiedzieć, że są kompletnymi matołami? Bo władze kościelne nawet nie pisnęły.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Dziwny jest ten świat

Utwór Niemena wraca za każdym razem, gdy w Polsce dzieje się coś tragicznego, trudnego, podniosłego W bibliotekach zazwyczaj panuje spokój i skupienie. W samo południe 15 stycznia czytelniczą ciszę Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie przerwał głos Czesława Niemena. Zebrani na środku gmachu studenci, wykładowcy i pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego wysłuchali piosenki „Dziwny jest ten świat”, oddając hołd zmarłemu dzień wcześniej prezydentowi Gdańska, Pawłowi Adamowiczowi. Nagranie z tej wzruszającej chwili trafiło do sieci i dzięki mediom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.