Tag "muzea"

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Świniobicie

Dwa dni w Krakowie. Od razu do malarki Kasi Karpowicz, obejrzeć jej nowe prace i nacieszyć się jej urodą i wdziękiem. Przed laty, bardzo młodą, pchnąłem ją na drogę wielkiej malarskiej kariery. Na dworcu taksówkarze oszuści, żądają niebotycznych sum. Zarazem okazało się, że w ogóle trudno o taksówkę w Krakowie; dzwoniłem do trzech firm, nie ma wolnych wozów. Co na to nowy prezydent miasta? 

Potem w pięknym miejscu, w dawnej synagodze na Kazimierzu, spotkanie wokół mojego tomiku wierszy „Epoka wymierania”. Garstka ludzi, w dużych miastach zawsze kłopot z publicznością, ale jakiś mój czytelnik przyjechał specjalnie z Tarnowa. 

Śpię u przyjaciół. Widzieliśmy się rok temu, więc teraz sporo rozmów o wygranych wyborach. Ale też o kłopotach z dziećmi. Potwierdza się reguła, że teraz z dziewczętami jest o wiele więcej biedy niż z chłopcami. Posypał się model grzecznej dziewczynki, zostały odrzucone gorsety, a nowa forma jeszcze nie powstała. Wyzwolenie czasami przekształca się w destrukcję. Nagle problemy z moimi urwisami wydały mi się małe. 

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Nitras, odpuść te błonia

Na błoniach PGE Narodowego, czyli największego stadionu w Polsce, ma powstać Muzeum Techniki i Historii Naturalnej. To bardzo sensowny pomysł. Połączenie muzeum techniki ze środowiskiem. Wykorzystanie tego, co jest w magazynach: minerałów, zbiorów paleontologicznych i zoologicznych, które są gdzieś pod Puszczą Kampinoską. Zamiast marnować to, co jest niedostępne, w centrum stolicy powstanie nowoczesne i łatwo dostępne muzeum. Popierają to instytuty Polskiej Akademii Nauk, które chcą przekazać swoje zbiory. Ministerstwo Glińskiego trzy lata temu przygotowało koncepcję, przekazało działkę, zatrudniło Roberta Supła, który budował Muzeum Polin. Ma być takie cudeńko jak Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Ma być. Ale minister Nitras i urzędnicy z ratusza chcą ten teren przejąć dla sportu. Mamy dla nich prosty komunikat. Odwalcie się od muzeum.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Wielkie żarcie na Zabłociu

Zachodzę na Zabłocie przy okazji każdej wizyty w Krakowie; niegdyś miałem więcej wspólnego z drugą stroną Wisły, mieszkało się nawet przez parę lat w Żaczku, to się zachodziło do Narodowego, teraz coraz więcej znajomych na Podgórzu, w Dębnikach, a i kras podziemny miasta królewskiego w prawobrzeżnej części się rozwinął (nie licząc Smoczej Jamy). Zachodzę do MOCAK-u, bo czego by nie powiedzieć o kuratorskich intuicjach Maszy Potockiej, ważne, że o czym mówić zawsze jest – podczas gdy w Warszawie sztuka nowoczesna wciąż tuła się po galeriach lub budynkach zastępczych, Kraków swoje muzeum sztuki nowoczesnej ma już od kilkunastu lat. Właśnie otwarto 11. wystawę z serii uznawanej za sztandarową dla MOCAK-u – pokazującej jakiś aspekt codzienności w sztuce, tym razem padło na jedzenie. 

Zaczyna się mocno, dla mnie, przeżywającego właśnie odchodzenie matki i gorączkowo niepogodzonego z upływem czasu, może nawet zbyt mocno – od konceptualnej „Vanitas” Oskara Dawickiego, artysty, który ma niezwykły dar trafiania w czułe miejsca mojej podświadomości. Wystawił na półkach produkty spożywcze i czasomierze, odliczające ich daty ważności – część już jest wyzerowana, pozostałe ulegną przedatowaniu wraz z przyszłorocznym końcem wystawy. Salę dalej jeszcze mocniejszy sztych w serce – praca „Zaraz wracam, mama” Krzysztofa M. Bednarskiego – stół kuchenny usłany liścikami matki, z którą mieszkał artysta, a wszystkie one są właściwie instrukcjami odgrzewania kolejnych obiadów lub informacjami, gdzie mama wyszła i kiedy wróci (skłamała tylko raz, niechcący, w ostatnim, tytułowym liściku – nie wróciła już nigdy, bo umarła). Matczyna kuchnia jako przestrzeń bezpieczeństwa, przedłużanego dzieciństwa, kulinarna troska nad synem artystą – Bednarski wystawił jej przejmujący nagrobek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dzień żałoby narodowej

Od lat konsekwentnie piszemy o powstaniu warszawskim. Piszemy, bo uważamy, że kolejne pokolenia muszą mieć pełną wiedzę o tym, jak naprawdę było. I dlaczego doszło do tej ogromnej tragedii. Od przypominania o śmierci tysięcy mieszkańców Warszawy trzeba zaczynać obchody kolejnych rocznic. 1 sierpnia to dzień narodowej żałoby. Nazwiska ofiar – niestety, z imienia i nazwiska znamy tylko ok. 60 tys. – powinny być czytane w godzinę „W”. Ku pamięci. Ale też ku przestrodze. By kolejne pokolenia młodych nie dały się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne

Noc w Cytadeli

W imieniu Muzeum Niepodległości, jego oddziału – Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, Stowarzyszenia WEST, Polskiej Fundacji Narodowej oraz Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pragniemy Państwa serdecznie zaprosić na artystyczne zwieńczenie tegorocznej Nocy Muzeów w Cytadeli

Świat

Skradziona tożsamość

Dekolonizacja europejskich muzeów Kolejne europejskie państwa decydują się na repatriację swoich muzealnych eksponatów i przekazują je prawowitym właścicielom. Do podbitych przed laty krajów wracają bezcenne dzieła sztuki i kultu religijnego, zrabowane przez reżimy kolonialne Francji, Belgii, Hiszpanii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii. To próba rozliczenia się z trudną historią czy polityczna fatamorgana? Najbardziej niesławny diament świata 8 września 2022 r., po ponad 70 latach zasiadania na tronie, zmarła brytyjska królowa Elżbieta II. Na następcę wyznaczony został

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

W „bawarskich Wadowicach” wszystko wygląda inaczej

Po śmierci Benedykta XVI rodzinna miejscowość niemieckiego papieża liczy na turystyczno-pielgrzymkowe odrodzenie Jeżeli zapytamy statystycznego Niemca (może z wyjątkiem Bawarczyków), Włocha czy Polaka, gdzie urodził się zmarły kilka dni temu papież Benedykt XVI, albo nie uzyskamy odpowiedzi, albo usłyszymy, że „w jakimś małym, niemieckim miasteczku”. We Włoszech swego czasu mówiono nawet, że „urodził się gdzieś w Bawarii”. To „gdzieś” to Marktl am Inn na pograniczu Dolnej Bawarii i Austrii, nad krystalicznie czystą rzeką Inn. Wybierzmy się zatem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Pragmatyk do szpiku kości

Prawdziwe kolekcjonerstwo polega na udostępnianiu sztuki, a nie na samotnym oglądaniu obrazów po wyjęciu z sejfu Marek Roefler – kolekcjoner sztuki i biznesmen Od 44 lat prowadzi własny biznes, a zaczynał zaraz po studiach – fizyka na Uniwersytecie Warszawskim. Tam poznał Piotra Wiślickiego, przyjaciela i wspólnika. Na początek była mała firma konfekcyjna, a potem, od 1983 r., obaj razem prowadzą Dantex. Nie zaniedbują też swoich pasji. W przypadku Wiślickiego to Muzeum POLIN, Roeflera – kolekcjonowanie obrazów École de Paris i obiektów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne

Muzeum Niepodległości zakończyło renowację grobu autora „Konstytucji dla Europy”

3 listopada 2022 r. o godz. 10.00 na Cmentarzu Powązkowskim odbędzie się uroczystość podsumowująca zakończenie rewitalizacji grobu rodziny Jastrzębowskich, w którym spoczywa Wojciech Bogumił Jastrzębowski, autor „Konstytucji dla Europy” z 1831 r. Tego dnia o godz. 12.00 w Muzeum Niepodległości

Aktualne

„Ogórkiem” po oddziałach Muzeum Niepodległości

Muzeum Niepodległości w Warszawie na pożegnanie lata, 24 września 2022 r., przygotowało wyjątkową atrakcję – przejazd autobusem „Ogórek” po oddziałach muzeum. „To wspaniała okazja, aby w jednym dniu odwiedzić Pałac Przebendowskich/Radziwiłłów, Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej,