Tag "pandemia"
Pamiętniki pandemii
Wyjątkowość sytuacji napędza niektórych do jej opisywania Maja Głowacka – socjolożka i kulturoznawczyni, doktorantka w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się historią polskiej struktury klasowej, pamięcią klasową oraz kulturą wizualną. Justyna Kościńska – socjolożka. W Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego pisze doktorat na temat nierówności społecznych i dostępności usług publicznych. Wiceprzewodnicząca warszawskiego stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Czy ktoś jeszcze pisze pamiętniki? Wydaje się, że ich funkcję przejęły wpisy w mediach
Co się stało z pokojem nauczycielskim
Nauczyciele nie mają miejsca, w którym mogliby pogadać o wszystkim, więc wypracowali inne rozwiązania Spotykali się na korytarzu. W locie pytali: „Hej, wysłałaś papiery Sylwka do poradni?”. „Kasiu, jak Maciek z IVa u ciebie? Bo u mnie rozrabia”. Ważne sprawy przegadywali w pokoju nauczycielskim, przy łykanej w locie kawie. Jeśli w ogóle mieli czas tam zajrzeć. Teraz załatwienie najprostszej sprawy jest czasochłonne. Od razu trzeba zadzwonić albo wysłać mejl. Nie ma korytarza, są kontakty przez media społecznościowe. Bo przecież w ludziach tkwi pragnienie
Jakby cholery było mało
Jemen to 24 mln ludzi potrzebujących natychmiastowej pomocy Korespondencja z Dżibuti Patrzą na ciebie i twój paszport jak na zarazę? Granice i lotniska zamknięte, nie możesz wrócić do domu? Martwisz się o swoich bliskich? Możesz zginąć w każdej chwili? No to witamy w klubie – w marcu, na początku pandemii, niektórzy w Jemenie mieli jeszcze siły żartować. Największa katastrofa humanitarna współczesnego świata – tak określił Jemen już dwa lata temu sekretarz generalny ONZ António Guterres. Niegdyś mityczna Arabia
Czy w kryzysie warto wrócić do handlu w niedzielę?
Czy w kryzysie warto wrócić do handlu w niedzielę? Dr Piotr Ostrowski, OPZZ Naszą propozycją, która ma w pewien sposób zrównoważyć głosy za i przeciw, jest wprowadzenie do polskiego prawodawstwa gwarancji dwóch wolnych niedziel w miesiącu dla każdego pracownika, nie tylko handlu. Byłoby to rozwiązanie korzystniejsze dla zatrudnionych niż obecnie obowiązujące przepisy, które mówią o jednej wolnej niedzieli. Nie popieramy ani całkowitego zakazu, ani pełnej swobody pracy w niedzielę, gdyż związki zrzeszone w OPZZ nie mają w tej sprawie wspólnego stanowiska. Organizacje członkowskie
Chudy milion Emilewicz
Bywało różnie. Ale wicepremiera, który kieruje czymś, stosując metodę „na oko”, jeszcze nie mieliśmy. Do czasu, czyli do Jadwigi Emilewicz. Nieszczęsna wicepremier. Dlaczego nieszczęsna? Bo z jakichś powodów nie rozróżnia liczb. Potrafi pomylić 150 tys. z milionem. Ogłosiła, z typowym dla niej tupecikiem, że przez pandemię opuścił Polskę milion pracowników z Ukrainy. Sprawdził to „Dziennik Gazeta Prawna” i wyszło, że wyjechało jakieś 150 tys., a Emilewicz produkuje fake newsy. Bo w realu, gdy wicepremier robi zakupy, to pani Jadzia potrafi odróżnić
Kłamstwo ciągle skuteczne
Zadowolić Polaka nie sposób. Poza sobą nasz rodak większość ludzi i wydarzeń ocenia krytycznie. A jeszcze trudniej liczyć na wdzięczność Polaka. Nawet wtedy, gdy naprawdę zrobi się coś dla niego. Wdzięczność to w Polsce uczucie prawie nieznane, a przynajmniej tak krótkie jak życie motyla. Na szczycie tych najbardziej bezlitośnie krytykowanych są politycy. I partie polityczne. Kto się nie krzywi, że politycy są marni, a partie jeszcze gorsze. Tak większość rodaków mówi i myśli o ludziach, których wcześniej sami wybrali. Jęczą
Wielka, większa i największa
Taki tytuł nosiła książka przygodowa dla młodzieży, opublikowana niegdyś przez Jerzego Broszkiewicza. Jak nie przypomnieć tego tytułu w dzisiejszym politycznym kalejdoskopie? Trwa ten kalejdoskop już prawie pięć lat, ale ostatnio zabawa nabrała rumieńców. Przygoda wielka zaczęła się 8 kwietnia, gdy Jarosław Gowin odszedł z rządu, zalecając równocześnie swoim posłom głosowanie po myśli rządu. Ludzie niewiele z tego rozumieli. Drugą odsłonę tej przygody ujrzeliśmy 6 maja – gdy wszystko zdawało się
Olimpia ożyła
Przez osiem niedziel jeden z największych bazarów był zamknięty z powodu koronawirusa Dochodzi szósta, niedziela, Warszawa jeszcze śpi. Ale u zbiegu alei Prymasa Tysiąclecia z Górczewską widać, że miasto się budzi. Mężczyźni z różnych kierunków podążają do jednego punktu. Każdy ciągnie za sobą wózek albo torbę na kółkach, dźwiga plecak lub dwie, trzy torby ze skarbami, które dziś mają zmienić właściciela. I każdy ma na twarzy wypisaną troskę, bo nie wiadomo, czy po ośmiu niedzielach bez handlu klienci przyjdą 10 maja
Miasto Kopernika w cieniu epidemii
Przez koronawirusa trzeba będzie zaciskać pasa Gdy jadę do Fromborka w ostatni dzień kwietnia, mam wrażenie, jakby to była niedziela albo święto. Dworzec w Elblągu opustoszały, na placu przed nim ludzi jak na lekarstwo. Za to krążą mieszane patrole złożone z policjantów i „terytorialsów”. Kiedy na chwilkę zsuwam maseczkę z nosa, natychmiast podchodzi chłopak w moro i mnie upomina. Kobieta, która przyjechała z Giżycka i czeka na wejście do banku, radzi, żeby zamiast maski nosić chustkę albo komin, którym zawsze można szybko przykryć nos. – Maski
Działania naiwne i sensowne
Czy uczelnie poradziły sobie z nauką online? Czy prywatne przetrwają pandemię? Z początku o nauce online niektórzy wykładowcy myśleli: studentom coś się zada i tak to poleci. Ale studenci swój rozum mają, buntowali się, ilekroć wykładowca kazał im czytać setki stron niekoniecznie potrzebnych do danego tematu. Teraz to się zmieniło. Na naszych oczach dokonuje się niemal przewrót kopernikański, trwa czas próby. Już widać zwycięzców – to nauczyciele akademiccy zaawansowani informatycznie. Jednocześnie rynek negatywnie zweryfikował







