Tag "propaganda"

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Kłamstwo nową prawdą

Turbulencje. I to takie jak na pokładzie samolotu, który trafił w rejon wyładowań atmosferycznych. Tak bym najkrócej opisał stan, w jakim znalazła się dziś Polska. Sytuację, i tak marną, dodatkowo pogarsza to, że kompetencje pilota, czyli w naszych realiach prezesa Kaczyńskiego, kwestionuje większość pasażerów. Niechęć do niego jest tak duża, że gdyby na pokładzie był jakiś inny i oczywiście sprawny kapitan, mógłby przejąć ten samolot i obrać nowy kurs. Jednak liczenie na to, że taki wariant spadnie opozycji z nieba, jest mocno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Brednie historyczne

Więcej historii w szkole – to kolejny pomysł Czarnka i jego pomagierów na wciskanie młodym kitu. Tudzież obsesji, które lęgną się w głowach dojnej zmiany. Historia à la PiS to życzeniowe brednie i opis tego, jak niegdyś było pięknie. Próba z góry skazana na klęskę. Bo jej napędem są tak egzotyczni odkrywcy „prawdziwej historii” jak Tadeusz Płużański, Jerzy Bukowski czy Filip Frąckowiak. Specjaliści od wielkich zasług „Ognia”, „Burego”, szpiega Kuklińskiego itd. Jak słuchamy tego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

„Słuszny kapitalizm” walczy o rząd dusz

Wielkie korporacje deklarują, że bronią praw człowieka i czynią dobro, szukając poklasku i akceptacji lewicy. I udaje im się Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś powiedział, że w głównym nurcie debaty głos na temat tego, co jest moralne i politycznie właściwe, będą zabierały Coca-Cola, Uber, Nike czy Apple, wywołałby duże zdziwienie. Gdyby zaś dodał, że korporacje wspierać w tym będzie lewica i postępowa część opinii publicznej, usłyszałby szczery śmiech. A jednak jesteśmy dokładnie w tym miejscu. Dziś tzw.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Z dnia na dzień

Pytamy: Jak IPN sfałszował naszą historię?

Profesor Bronisław Łagowski stwierdził na łamach naszego tygodnika, że Instytut Pamięci Narodowej to „główna instytucja przemocy symbolicznej”, utworzona wspólnie przez PO i PiS. Bohdan Piętka w tekście „Historia w służbie polityki”, który można przeczytać w najnowszym „Przeglądzie”, twierdzi – „IPN od lat

Kraj

Historia w służbie polityki

Instytut Propagandy Narodowej Instytutem Pamięci Narodowej wstrząsnęła tzw. afera Greniucha. Chodzi o byłego już p.o. dyrektora oddziału we Wrocławiu, wcześniej delegatury w Opolu, a zarazem byłego aktywistę ONR, który, działając w tej organizacji, wykonywał tzw. salut rzymski, czyli gest od 1933 r. kojarzony nie ze starożytnym Rzymem, ale z Adolfem Hitlerem i nazizmem. W czerwcu 2005 r. Greniuch współorganizował w Myślenicach manifestację ONR dla uczczenia najgłośniejszego incydentu antysemickiego w II RP – tzw. marszu na Myślenice lub wyprawy myślenickiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Ziobro płaci. I wymaga

Zanim przeczytacie ten tekst, partia Ziobry zdąży wydać kilkaset złotych na promocję. I to będą wasze pieniądze. Co wynika z raportu prof. Tadeusza Kowalskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Dzięki medioznawcy, który przekopał się przez wydatki Ministerstwa Sprawiedliwości, wiemy, że najczulszą opieką otacza ono kilka tytułów. Szerokim strumieniem kasa płynie do braci Karnowskich. Ich tygodnik „Sieci” dostał w zeszłym roku 4,1 mln zł. Z kolei tygodnik Lisickiego „Do Rzeczy” wzbogacił się o 1,9 mln zł. Na czarnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

„Kasta” 2.0

TVP w służbie propagandy. Źli sędziowie krzywdzą dobry lud Od poniedziałku do piątku o godz. 18.20 (powtórka nazajutrz o 11.25) widzowie TVP 1 mogą oglądać serial „Kasta”. Określany mianem paradokumentu program zastąpił nadawany w tym samym czasie serial historyczny „Korona królów”. „Kasta” jest luźno inspirowana programem o takim tytule, którego twórcom zarzucano manipulację faktami. Dlaczego postanowiono, aby pasmo interwencyjne miało paradokumentalną kontynuację? Twórcy nowej „Kasty” (scenarzyści i reżyserzy zmieniają się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Manasterski vel Wróblewski

O co można walczyć? O kasę, awans, lepsze miejsce na drabinie. A nawet o to, kto lepiej zrobi dojnej zmianie w TVP Info. Chętnych za wielu nie ma. Ale pisowskich głupot ktoś musi bronić. Od świtu do północy. Wyróżnia się dwóch. Miłosz Manasterski z Agencji Informacyjnej i Artur Wróblewski z Uczelni Łazarskiego. Wazelinę dostają ze Srebrnej, teksty SMS-em w przekazie dnia. A kasę na konto. Wróblewski jest nadpobudliwy i krytykom polityki PiS chętnie by… A Manasterski? Długo myśleliśmy, że to cyborg, awatar albo może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Czekają na wyzwolenie

Reagują na komendy. I na rocznice. Jakby im ktoś wszczepił chip. Taki najprostszy model z jedną funkcją. W sam raz na możliwości Jarosława Szarka, prezesa IPN, i jeszcze zabawniejszego Jerzego Bukowskiego. Szarek ciągle czeka na wyzwolenie Polski przez Andersa, oczywiście na białym koniu. A Bukowski wcielił się w legionistę Piłsudskiego. Medycyna jest w obu przypadkach bezradna. Mogą więc dalej kłamać i wyzwolenie Warszawy 17 stycznia 1945 r. przez Armię Czerwoną i Wojsko Polskie nazywać zniewoleniem. Podobnie jak uratowanie 18

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Make America great again!

Na szczęście przypadek Trumpa był tylko „wypadkiem przy pracy” amerykańskiej demokracji, a nie początkiem stałej tendencji. Amerykańska demokracja okazała się silna. Tak silna, że nawet Trump nie potrafił jej zniszczyć. Siła amerykańskiej demokracji tkwi zarówno w instytucjach państwa, jak i przede wszystkim w przywiązaniu amerykańskiego społeczeństwa do demokracji i demokratycznego państwa prawa. Połowa obywateli amerykańskich, zwłaszcza ta mniej wykształcona, była gotowa głosować na Trumpa. Nie rozumiała, że niszczy on demokrację, do której przywykli, którą uważali za coś naturalnego. On demokrację amerykańską

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.