Tag "Przegląd"
Żałosny trening Kasperczaka
Do czego może doprowadzić długi pobyt na słońcu i niemieckie poczucie humoru? Można to było zobaczyć w Zabrzu. Trener Henryk Kasperczak po odległych sukcesach w Afryce topi resztki sławy w dołującym Górniku. Zupełnie mu tam nie szło. Odmieniło się dopiero po pewnej wizycie. Otóż na poranny trening zabrzan wpadła grupa kiboli z prezentami. Przynieśli koszulki z napisem „Nie wystarczy tylko biegać lub trochę się starać! Z naszym herbem na sercu trzeba zapierd…ć!” i kazali je założyć piłkarzom. Propozycja setki
Ujazdowski psi, psi…
Gdy Kazimierz Michał Ujazdowski odchodził ze swojej siódmej partii, czyli z Prawa i Sprawiedliwości, zapowiadał rozwalenie starego systemu partyjnego. Detonatorem miał być ruch o pompatycznej nazwie Polska XXI. A młodzi mieli tam walić drzwiami i oknami, by w finale obsadzić prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza na fotelu Lech Kaczyńskiego, a Ujazdowskiego na fotelu premiera. Paru politycznych wędrowników miało z siłą wodospadu zrobić rewolucję. Ale jak to z Ujazdowskim? Zamiast wodospadu mamy coś ledwie ciurkającego. Kap, kap, kap.
Nowy Kuroń
Studio TVN 24. Kilkanaście minut po zakończeniu kadłubowej debaty premiera ze stoczniowcami. Redaktor Rymanowski zasięga komentarza u dr. Marka Kochana, specjalisty od komunikacji masowej z UW, i Eryka Mistewicza, przedstawiającego się jako specjalista od marketingu politycznego, reprezentującego samego siebie. Mistewicz zaczął z grubej rury, stwierdzając, że „widzi w Tusku nowego Jacka Kuronia”. Reakcją Kochana był blisko minutowy śmiech. Jakiś czas temu prof. Krasnodębski stwierdził, że największym cudem Tuska jest uczynienie z Palikota intelektualisty.
Czy Polacy oczekują nie-PiS-owskiej alternatywy wobec PO?
Pro Janusz A. Majcherek, publicysta, socjolog Wydaje się, że zapotrzebowanie takie istnieje. W niektórych kręgach społeczeństwa jest widoczne oczekiwanie na umiarkowanie lewicową, liberalną formację. Zwłaszcza wielu młodych ludzi głosowało na PO nie dlatego, że jest konserwatywna czy bliska Kościołowi, ale pomimo tego. Ci obywatele i wyborcy zapewne chętnie wsparliby formację świecką, silniej zorientowaną na liberalizm światopoglądowy, bardziej otwartą ideowo. Ale jednocześnie musiałaby to być formacja odpowiednio silna, aby dawać gwarancję, że oddany na nią głos nie zostanie
Kenijski przykład
Żony kenijskich polityków, poirytowane wyniszczającymi kraj kłótniami, poszły za przykładem Lizystraty i zafundowały mężom strajk łóżkowy. Tygodniowy protest, w czasie którego panowie nie mogli liczyć na seks, ogłosiły feministki z dziesięciu organizacji. Przyłączyła się do niego prawie połowa Kenijek, w tym żona premiera. Nie żebyśmy coś sugerowali, faktem jest jednak, że skłóceni wcześniej premier i prezydent poprowadzili razem posiedzenie rządu.
I komu to przeszkadzało?
Zapanowała moda, by zabytkowe budowle, zamki, pałace, hotele itd. oddawać ich dawnym właścicielom. Niestety ci bardzo często nie mają ani pieniędzy, by to utrzymać, ani pomysłu, co z tym zrobić. Pierwsze efekty reprywatyzacji już można oglądać w stolicy. Spadkobiercy dawnego Hotelu Europejskiego w samym sercu Warszawy po wyrzuceniu usług hotelowych pozostawili pusty gmach, którego otoczenie przypomina zaniedbany plac budowy. Córki hrabiego Raczyńskiego tak naciskały Akademię Sztuk Pięknych, że wyrzuciła ona z pałacu Księgarnię Akademicką
Praso, dopomóż!
Nasza ulubiona pani minister znów w akcji! Kancelaria Premiera wśród rozmaitych tytułów prenumeruje czasopisma tzw. kobiece: „Cosmopolitan”, „Vivę!”, „Życie na gorąco”… Trafiają one na biurko pełnomocniczki ds. równego traktowania, Elżbiety Radziszewskiej. Dlaczego „Radzia” zajmuje sobie czas czytaniem tych gazetek? Ano dlatego, że chciałaby się stamtąd dowiedzieć, jakimi problemami żyją kobiety i w czym przejawia się ich dyskryminacja. – Okazuje się jednak, że wiele z tych gazet nie porusza takich problemów,
Jaka praca, taka płaca
Media światowe, ale również polski kanał telewizyjny TVN, zachwycały się brytyjskim zwycięzcą konkursu na zarządcę australijskiej wyspy Hamilton, który za to, że będzie musiał publikować na internetowym blogu zdjęcia, wywiady, filmy wideo opisujące uroki tego zakątka, otrzyma rocznie 150 tys. dolarów australijskich, czyli ok. 50 tys. zł na miesiąc. To, zdaniem telewizji, jest „najlepszą pracą na świecie”. Tymczasem mało kto zainteresował się innym konkursem, w którym zwyciężył polski dziennikarz Kamil
Hucpiarze z „Faktu”
Tego jeszcze nie było. Springerowski „Fakt” ogłosił, że polskie prawo go nie obowiązuje. Ekipie Axela zupełnie odbiło. I całkiem pokićkało się w główkach. Od tygodnia za wszelką cenę chce dowieść, że na ulicy Suwak, gdzie mieści się redakcja tego kuriozum, obowiązują nowe przepisy ruchu drogowego. Takie, jakich chce „Fakt”. I w strefie Springera można parkować, gdzie się chce i jak się chce. Straży miejskiej na ulicę Suwak wstęp jest zabroniony. A że miasto nie uznało nowej republiki,
Horror Gosiewskiego
Wielu polityków zastanawiało się, dlaczego poseł PiS, niegdyś wicepremier Przemysław Gosiewski, otrzymał jako drugie dosyć rzadkie imię Edgar. Przed sejmową komisją śledczą to się wyjaśniło. Żona byłego ministra Janusza Kaczmarka zeznała, iż ówczesny wicepremier całkiem serio chciał rozwiązać problem z pielęgniarkami okupującymi Kancelarię Premiera i wywieźć kobiety do lasu. Tylko ostra reakcja Kaczmarka temu zapobiegła. Ten scenariusz pasuje jak ulał do niejednej powieści detektywistycznej słynnego amerykańskiego pisarza Edgara







