Tag "Przegląd"

Powrót na stronę główną
Świat

Przegląd przyłącza się do Dnia solidarności z Andrzejem Poczobutem – więźniem sumienia

Andrzej Poczobut, korespondent „Gazety Wyborczej” na Białorusi, niemal od dwóch miesięcy siedzi w więzieniu w Grodnie za sprawę dla dziennikarzy fundamentalną – za wolność słowa. Do tej pory w jego obronie wystąpili m.in. szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, przewodniczący europarlamentu Jerzy Buzek, szefowie dyplomacji Czech i Szwecji Karel Schwarzenberg i Carl Bildt, wiceminister spraw zagranicznych Niemiec Cornelia Pieper, ambasador USA w Polsce Lee Feinstein. Amnesty International uznała Poczobuta za więźnia sumienia. W polskich mediach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy są w stanie produkować dobre i niedrogie wina gronowe?

Pro Roman Myśliwiec – prezes Polskiego Instytutu Winorośli i Wina (Jasło) Są, a czy niedrogie – to zależy, co się przez to rozumie. Nie byłyby opłacalne wina po 8, 10, a nawet 15 zł. Dobre polskie wino porównywalne jakościowo z importowanym będzie w cenie detalicznej 30-40 zł, a nawet 40- -50 zł. To jest kwestia jakości, niepowtarzalności i małej dostępności. Przyzwoite wino na Zachodzie kosztuje 7-8 euro, a to daje te 30-40 zł. Dobre wino z dobrych winnic musi tam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Żoliborz Reszczyńskiego

Wojciech Reszczyński w „Naszym Dzienniku” daje odpór Władysławowi Bartoszewskiemu, który powiedział, że w czasie wojny bardziej bał się sąsiadów Polaków niż Niemców. Reszczyński, opierając się na liście pani Marii Konopki-Klein mieszkającej przy placu Inwalidów, wylicza, że sąsiadami Bartoszewskiego byli generałowie Kukiel, Grot-Rowecki, Bortnowski, Sosabowski czy płk Artur Oppman (słynny Or-Ot). Tyle że Bartoszewski mieszkał przy ul. Mickiewicza 37, drobne półtora kilometra od placu Inwalidów w stronę Marymontu. To już nie był ani Żoliborz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Bundestag bez prezerwatyw

Deputowani, którzy po przerwie wielkanocnej wrócili do niemieckiego parlamentu, osłupieli ze zdumienia, gdy spostrzegli, że w automacie z papierosami mogą kupić także prezerwatywy. Niestety, długo się nimi nie nacieszyli, ponieważ interweniował przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert z CDU. Dyrektorzy firmy, do której należy automat, daremnie zapewniali, że nie chcą prowokować, tylko zarobić, są bowiem pewni, że klientów nie zabraknie. Lammert okazał się nieugięty i prezerwatywy trzeba było usunąć. Powaga Wysokiej Izby została ocalona, czy jednak politycy nie powinni promować bezpiecznego seksu? Ale także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ludzka rzecz

Geografia od lat jest najchętniej wybieranym przez maturzystów przedmiotem. W tym roku 87 tys. abiturientów zdecydowało się wkuwać, jaka orogeneza uformowała Tatry i kto produkuje najwięcej kobaltu. Przy tak skomplikowanej logistycznie imprezie nie obeszło się oczywiście bez błędów – dwa wykresy, które mieli porównać uczniowie, były identyczne. I tak co roku. Proponujemy więc następujący temat wypracowania maturalnego: „Errare humanum est – zinterpretuj słowa św. Augustyna w kontekście błędów w arkuszach maturalnych”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ujazdowski budzi się, bo są wybory

Trzeba cierpliwości, by trafić w mediach na Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Po powrocie do PiS, w szacie pokutnej i na kolanach, jakby zapadł się pod ziemię. Nigdy nie był za aktywny i nie bez powodu jest niekwestionowanym liderem w kategorii najgorszy minister kultury po 1918 r. Zbliżają się jednak wybory i dla Ujazdowskiego, który dobrze sobie żyje z polityki, naszedł czas mizdrzenia się do wyborców. Na początek trafił do ojca Tadeusza. I w efekcie mamy na łamach „Naszego Dziennika” lament nad Muzeum Historii Polski. I lament nad min. Zdrojewskim, który nie sypie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy budowane dziś tanie domy przetrwają 50 lat?

Pro Rafał Schurma, architekt, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego PLGBC Myślę, że tak. To zależy od zastosowanej technologii, ale znamy wiele przykładów, że nawet domy projektowane na 10 lat przetrwały 25-30 lat w dobrym stanie. Generalnie czas życia domu wynika z obliczeń dla określonych typów konstrukcji. Domy drewniane projektowane są na 25 lat, domy stalowe na 50, a murowane na 99 lat. Jednak przy odpowiedniej dbałości, zabezpieczeniu i konserwacji nawet te najmniej trwałe drewniane mogą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

W interesie ludu pracującego

Organizacji Pracodawcy RP nie podoba się rządowy projekt podniesienia płacy minimalnej z obecnych 1386 zł miesięcznie do 1,5 tys. zł w 2012 r. Pracodawcy RP ubolewają, że tak drastyczna podwyżka „zmniejszy skłonność pracodawców do zatrudniania nowych pracowników” i w istocie obróci się przeciwko zatrudnionym, ponieważ, jak przewidują Pracodawcy RP, przedsiębiorcy zaczną tych pracowników zastępować maszynami, więc trafią oni na bruk. Wypada jeszcze dodać, że tak potężnie zwiększony w przyszłym roku dopływ kasy po prostu zdemoralizuje słabiej zarabiających i w głowach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy majowe śniegi wpłyną na plony owoców?

Pro Prof. Adam Szewczuk, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Katedra Ogrodnictwa Tak. Pąki są uszkodzone, a dodatkowo niskie temperatury w nocy i w dzień pogarszają sytuację, bo to jest dla drzew owocowych bardzo niebezpieczne. A w sadach w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie opady były największe, jest już pewnie zupełnie „pozamiatane”. Kontra Dr Monika Bieniasz, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, Katedra Sadownictwa i Pszczelnictwa Sam śnieg nie jest niebezpieczny, chyba że jest go tak dużo, że połamie gałęzie. Niebezpieczniejsze są spadki temperatur poniżej zera stopni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy są narodem zdolnym do kompromisów?

Pro Prof. Krystyna Skarżyńska, psycholog społeczny, SWPS Polacy, jak ludzie, czasem są, a czasem nie są zdolni do kompromisu. Na ogół jednak są skłonni do kompromisów, gdy widzą w nich jakiś cel czy interes. Zdarza się to zwykle wtedy, gdy strony sporu dostrzegają mimo różnic jakiś wspólny cel albo podzielają jakieś wartości. Natomiast mało prawdopodobny kompromis jest wtedy, gdy strony widzą wynik w kategoriach zero–jedynkowych – ja tyle wygram, ile ty przegrasz. Nie pamiętają wtedy, że razem mogą zarówno wygrać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.