Tag "Przemysław Szubartowicz"
Jest cudnie
Niedawno przyszedł do mnie młody chłopak, powiedział, że jest moim fanem i że zna jedną z moich pierwszych piosenek z… 1996 roku MARYLA RODOWICZ – „Choć już życia, psiamać, popołudnie / Jest cudnie” – śpiewa pani na swojej najnowszej płycie. To są wprawdzie słowa Magdy Umer, ale czy pani także uważa, że jest cudnie? – Kiedy człowiek ma dużo pracy, i to takiej, którą lubi wykonywać, jest akceptowany, ba, ma liczne grono fanów, to są już wystarczające powody,
O Wojaczku bez Wojaczka
Wspomnienia z poetą w tle W nocy z 10 na 11 maja 1971 r. Rafał Wojaczek zamknął się w swoim wrocławskim pokoju, który wynajmował, połknął garść leków psychotropowych oraz kilka tabletek anticolu i wszystko to popił alkoholem. Wcześniej zdążył, jak co wieczór, wystawić przed drzwi butelkę na mleko. W jakimś przedśmiertnym spazmie zdołał jeszcze rzucić popielniczką w ścianę, za którą mieszkała związana z nim wówczas Grażyna Lisowska, ale to niczego już nie zmieniło. Rano gospodarze znaleźli go martwego, siedzącego na podłodze z głową opartą
Staram się być niepopularna
Ilona Ostrowska W aktorstwie pociąga mnie to, co chyba każdego myślącego aktora, poruszanie się w nieznanych mi przestrzeniach – Masz poczucie zawodowego posłannictwa, czy jesteś aktorką do wynajęcia? – Aktorstwo jest jedną z wielu moich pasji, traktuję je jak przygodę. Nic na siłę. Oczywiście jeśli nad czymś pracuję, oddaję się temu, ale na pewno nie jestem aktorką totalną w stylu „wszystko albo nic”. To jest po prostu bardzo przyjemne hobby, co wcale nie wyklucza posłannictwa. – Pytam cię o to jako przedstawicielkę
Trzydzieści lat undergroundu
W niektórych miasteczkach młodzi ludzie zbierają po 20, 50 groszy na bilet, żeby dostać się na koncert. Jakoś tam się kombinuje, żeby ich bokiem wpuścić Z Eugeniuszem „Siczką” Olejarczykiem, liderem zespołu KSU rozmawia Przemysław Szubartowicz – KSU, prawdziwa legenda polskiego punk rocka, zespół, który rozsławił bieszczadzkie Ustrzyki Dolne, obchodzi właśnie 30-lecie działalności. Jak się czujesz po tych trzech dekadach grania? – Dziękuję, jestem w dobrej formie i mam nadzieję, że w najbliższych latach
Nie mam parcia na szkło
Całe życie dźwigam żelastwo, więc pomyślałem sobie: dlaczego nie zatańczyć? MARIUSZ PUDZIANOWSKI, strongman, bohater „Tańca z gwiazdami” – Jest pan ostatnio bardzo zajęty. Ma pan choć trochę czasu dla siebie? – Dzięki udziałowi w „Tańcu z gwiazdami” rzeczywiście nie mam czasu. Może gdy skończę zabawę w tym programie, będę miał ze dwa tygodnie wolnego. – I co pan będzie wtedy robił? – Zacznę przygotowania do zbliżających się mistrzostw świata. – I to jest wolny czas?
Kto podskoczy Pudzianowi?
Sławę zdobył ciężką pracą nad sobą. Jego siła nie wynika z żadnych znajomości, układów, poglądów politycznych czy koneksji. Skąd się bierze medialny fenomen Mariusza Pudzianowskiego, strongmana, który najpierw zasłynął jako najsilniejszy człowiek w Polsce i na świecie (wielokrotnie wygrywał profesjonalne zawody w tej dziedzinie), a teraz podbija serca fanów „Tańca z gwiazdami”? W 11. odcinku VII edycji TVN-owskiego programu znany siłacz wraz z towarzyszącą mu profesjonalną tancerką Magdaleną Soszyńską-Michno zdobył trzecie miejsce i dzięki głosom widzów
Niezwykłe minuty życia
Filmowy powrót Jerzego Skolimowskiego na 70. urodziny Jerzy Skolimowski – reżyser, scenarzysta, aktor, malarz, wieczny outsider na walizkach, jak o nim mówią, trzykrotny zdobywca Złotej Palmy, były playboy (jak sam mówi, większy niż Roman Polański), poeta i bokser, przyjaciel Jacka Nicholsona, samotnik – kilka dni temu świętował 70. urodziny. A już 15 maja, podczas festiwalu filmowego w Cannes, odbędzie się premiera jego najnowszego, zrealizowanego po 17-letnim odpoczynku
Dusza człowiek (z nożem w kieszeni)
Byle szmondak, który ma kumpli w telewizji, nazwie się producentem i umiejętnie podpisze umowę z dobrymi aktorami, tak naprawdę może z nimi robić co chce Paweł Królikowski – Powiedział pan kiedyś o sobie, że jest dusza człowiek, ale z nożem w kieszeni. Interesuje mnie ten nóż… – Tak przy śniadaniu? – A co, spojrzenie wyostrza się panu dopiero przy obiedzie? – Rano, i do tego w ładną pogodę, nie miewam ostrych myśli. Ale jeśli już je mam, to wynikają one, że tak powiem, ze świadomości
Późny buntownik
Zmęczył nas już wizerunek poważnego zespołu. Chcieliśmy wpuścić trochę powietrza i spojrzeć na polską kulturę i na siebie z krytycznym dystansem Z Hubertem „Spiętym” Dobaczewskim, z zespołu Lao Che rozmawia – Czy warto być dziś patriotą? – Rozważania na temat patriotyzmu mam daleko za sobą. Towarzyszyły mi przy płycie „Powstanie Warszawskie”, którą nagraliśmy nie tyle z pobudek patriotycznych, ile z szacunku dla postawy ludzi walczących w powstaniu, dla ich poświęcenia i wartości. To jest zawsze indywidualna sprawa.
PiS drży ze strachu
Oni lubili mieć zawsze kontekst korupcyjny i na siłę chwycili się Barbary Blidy, osoby ze świetną biografią lewicową Z Kazimierzem Kutzem rozmawia Przemysław Szubartowicz – Czy według pana, sejmowej komisji uda się wyjaśnić wszystkie okoliczności śmierci Barbary Blidy? – Powinno się to udać. Komisja ma dostęp do wszystkich możliwych dokumentów w tej sprawie, jawnych i tajnych; być może zresztą wszystkie będą ujawnione. Najważniejsze jednak, że przesłuchujący będą uzbrojeni w pewną wiedzę. Liczę na to,







