Tag "Wojciech Osiński"

Powrót na stronę główną
Świat

Kto wyleczy Niemców

Przyglądając się, jak minister Arłukowicz próbuje wykonać niewykonalne zadanie skrócenia kolejek do lekarzy, ulegamy złudnemu przeświadczeniu, że w Niemczech pogoda dla pacjentów bywa znacznie lepsza. Niezupełnie. Niemczech brakuje 2 tys. specjalistów oraz 2,6 tys. lekarzy ogólnych. Do 2020 r. ponad 50 tys. przejdzie na emeryturę. Wszelkie instytucje, organy i urzędy związane ze służbą zdrowia zajadle wytykają sobie niedbalstwo, wykorzystując każdą okazję, by zrzucić z siebie odpowiedzialność. Krytyka skupia się głównie na Philippie Röslerze, który jako minister zdrowia w latach 2009-2011 odwlekał działania mające doprowadzić do zasilenia personelu medycznego. Powtarzające się w prasie słowo kretyn jest jednym z delikatniejszych.

Świat

Polscy berlińczycy

Dzięki napływowi studentów znad Wisły i Niemców z polskimi korzeniami pojawiło się w stolicy RFN nowe środowisko kulturalne. Urządzili się w stolicy Niemiec, ale nie tworzą tu wpływowych grup interesów. – W promowaniu Polski interesuje mnie wyjście poza kontekst polsko-niemiecki. W Berlinie zadomowione jest niemieckie, ale też bardzo międzynarodowe środowisko artystyczne. To odpowiada naszej koncepcji, gdyż umożliwia interakcję i współpracę z kolegami z instytutów z Czech, Ukrainy czy Węgier – mówi Katarzyna Wielga-Skolimowska, prezes Insytutu Polskiego w Berlinie. Realizacja polskich projektów w Berlinie spotyka się często z oporem niemieckich mieszkańców i ze sceptycyzmem lokalnych władz. W przededniu otwarcia wystawy „My, berlińczycy” w staromiejskim Nikolaiviertel pewien poseł Bundestagu wyraził zaniepokojenie, że polska nazwa ekspozycji stanowi prowokację dla Niemców.

Świat

Niemcy powinny udzielić Snowdenowi azylu – rozmowa z Hansem-Christianem Ströbelem

Bez informacji z dokumentów Snowdena kanclerz Merkel jeszcze dziś byłaby podsłuchiwana Hans-Christian Ströbele – niemiecki deputowany do Bundestagu z partii Zielonych, jedyny europejski polityk, któremu udało się dotrzeć do Edwarda Snowdena, demaskatora NSA. Panie pośle, przez prawie

Kultura

Widmo nierozliczonej przeszłości

Okoliczności towarzyszące odkryciu przeszło 1,4 tys. zrabowanych przez nazistów dzieł sztuki stawiają władze niemieckie w nie najlepszym świetle. Nikt nie pokusił się o wytłumaczenie, dlaczego bawarscy śledczy przez dwa lata milczeli na temat odnalezionych dzieł. Wśród niewtajemniczonych był sam Wolfgang Schäuble, minister finansów w rządzie federalnym, któremu podlega urząd celny. Początkowa euforia wywołana rewelacyjnym odkryciem zaginionych dzieł autorstwa tak znamienitych artystów jak Matisse, Picasso, Chagall, Dix czy Liebermann ustępuje powszechnemu zdumieniu, a nawet otwarcie artykułowanemu niezadowoleniu. Odnalezienie kolekcji w Monachium unaoczniło, że Niemcy przez niemal 70 lat od wojny nie uchwalili ustawy ułatwiającej zwrot zrabowanych dzieł sztuki. Skandaliczny dekret Hitlera o „sztuce zdegenerowanej” obowiązuje do dziś.