Tag "Zatoka Perska"

Powrót na stronę główną
Świat

Izrael szuka przyjaciół

Premier Naftali Bennett wyciąga rękę do Moskwy, Kijowa, Abu Zabi i Kairu Wizyta premiera Naftalego Bennetta w egipskim kurorcie Szarm el-Szejk z pewnością zapisze się w historii Izraela. Przywódca państwa żydowskiego pojechał tam nie na wypoczynek, ale na spotkanie, które jest istotnym rozwinięciem porozumień abrahamowych, zawieranych od 2020 r. umów normalizujących relacje Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Bahrajnem, Marokiem i Sudanem. Nad Morzem Czerwonym z Bennettem spotkał się bowiem nie tylko prezydent Abd al-Fattah as-Sisi, ale także książę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dubaj – procesy i szokujące tortury

Prawdziwe oblicze świątyni luksusu to brak swobód obywatelskich, represje i niewolnicza praca najemnych robotników Niewiele widziałem na świecie miejsc tak pełnych sprzeczności. Petrodolary zapewniły monarchii absolutnej pobłażliwość świata, który nie ma odwagi złożyć interesów ekonomicznych na ołtarzu walki o prawa człowieka. Panuje przekonanie, że Dubaj to sułtańskie zbytki, godne raju Allacha. W 1990 r. jego horyzont zdobił tylko jeden wieżowiec, dzisiaj jest ich kilkaset. Dla jednych to miejsce wakacji w stylu „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Współczesne niewolnictwo

System kafali pozbawia migrantów pracujących na Półwyspie Arabskim wszelkich praw Kiedy w październiku ub.r. pojawiły się doniesienia sugerujące, że Saudowie zdecydują się na zniesienie systemu kafali, organizacje praw człowieka podchodziły do tych informacji z ostrożnością. Arabia Saudyjska nie byłaby pierwszym krajem regionu, który zapowiedział daleko idące zmiany w systemie wpływającym na życie milionów migrantów, a później nie wywiązał się z obietnic. Poprzednio zrobiły tak Bahrajn i Katar, nazywając częściowe reformy abolicją. Gdy zatem w marcu tego roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sąsiedzi nie chcą uchodźców

Państwa Zatoki Perskiej obawiają się, że migranci mogliby podsycić nieprzychylne władzom nastroje Wydawałoby się, że bogate kraje Zatoki Perskiej jako pierwsze powinny okazać solidarność i przyjąć uchodźców z Syrii i Iraku. Nie tylko są bliższe azylantom kulturowo, lecz także mają swój udział w toczących się w tych krajach wojnach. Od lat finansują religijne i polityczne walki, sponsorując działania rebeliantów i ekstremistów. Szacuje się, że od 2011 r. państwa Zatoki przeznaczyły na ten cel ponad 4,25 mld dol.: Katar

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.