Gdy trzynastolatki pchają się do łóżek

Gdy trzynastolatki pchają się do łóżek

Zdarza mi się czasem słyszeć rozmowy nastolatek. Z jaką wulgarnością one mówią o sprawach intymnych, jak obscenicznego języka używają! Prof. dr hab. Kazimierz Pospiszyl , wybitny psycholog i terapeuta, autor ponad 200 prac z zakresu pedagogiki i psychologii społecznej – Aktorka Dorota Stalińska mówi: „Wiemy dobrze, że 13-latki mogą wyglądać jak 20-latki i pchają się nieraz do łóżek”. Wygląd jak wygląd, ale czy rzeczywiście się pchają? – Hm… Pracowałem kiedyś na zimowisku jako wychowawca, gdy pani Stalińska miała ok. 14 lat, była bardzo miłą i ładną dziewczynką. Jej starszy brat, Krzysztof, był w mojej grupie, przebywający zaś również na obozie tata był wtedy docentem Politechniki Gdańskiej, później został rektorem. – I na pewno nie pchała się? – Niee, zachowywała się powściągliwie, jak typowa 14-latka, wstydziła się troszkę, raka piekła – jeśli nawet była kokieteryjna, to dyskretnie. ŕ propos tego, co powiedziała – obecnie obserwujemy zjawisko akceleracji, przyśpieszenia rozwoju fizycznego i dojrzewania dzieci. Coraz szybsze zmiany dotyczą obu płci, u dziewcząt są może bardziej widoczne i zwracają uwagę mężczyzn. Jak zdobyć „księcia” – Skąd to się bierze? – Po pierwsze – dieta. Powszechnie utrzymuje się, że w wielu produktach, szczególnie mięsnych, zjadamy coraz więcej hormonów, aplikowanych zwierzętom hodowlanym po to, żeby szybciej rosły i obrastały mięsem. Po drugie – stymulacja. Im więcej różnych bodźców, tym szybsze dojrzewanie. Dźwięki, obrazy, światła, bombardowanie coraz to nowymi doznaniami. Tych bodźców we współczesnym świecie wciąż przybywa, system nerwowy współczesnych dzieci jest ciągle stymulowany i przez to zmuszany niejako do intensywniejszego rozwoju. Dziewczęta dojrzewają w ogóle wcześniej od chłopców. U 13-latek może się pojawić nawet gwałtowna potrzeba udowodnienia dorosłości poprzez „zaliczenie pierwszego razu”, najlepiej z bardziej lub mniej skrycie uwielbianym chłopcem, a jeszcze lepiej z mężczyzną atrakcyjnym, mogącym pomóc w osiągnięciu także zupełnie pozaseksualnych celów. – Dlaczego jest to przez nie tak cenione? – Dziewczynka od kołyski poprzez obserwację życia i wysłuchiwanie bajek o „księciu”, który sprawia, że „żyje się długo i szczęśliwie”, staje się niejako społecznie przysposobiona do tego, aby takiego „księcia” zdobyć! Nieco inaczej kształtuje się zachowanie chłopców – zarówno życie codzienne, jak i owe bajki ukazują im konieczność walki o swoją pozycję! Oni wprawdzie też do krainy szczęśliwości opisanej w bajkach przechodzą za sprawą przeróżnych „księżniczek”, ale droga do serca i ręki tych upragnionych istot najeżona jest nieprawdopodobnymi wręcz trudnościami, które należy pokonać. Różnice te doprowadzają najczęściej do tego, co jeden z socjologów określił lapidarnie, że kiedy chłopcy jeszcze kolekcjonują samochodziki, dziewczynki już kolekcjonują chłopców, i to nie dlatego czy nie tylko dlatego, że u nich szybciej występuje burza hormonów, lecz dlatego, że im atrakcyjniejszego chłopca znajdzie, tym wyższa będzie jej pozycja w grupie. U chłopców jest nieco inaczej, oni nie zawsze marzą o dziewczynie o wysokim statusie, bojąc się, że sami sprowadzeni zostaną do roli podrzędnej. Tę cechę wychowania chłopców William McCord (najlepszy swego czasu znawca psychopatii) określił jako formowanie „natury samotnego wilka”. – A dlaczego dla dziewcząt pozycja w grupie jest tak ważna? – Dla mężczyzn jest nawet ważniejsza, w końcu jesteśmy, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, istotami stadnymi, terytorialnymi. Wielu ludzi gromadzi tyle pieniędzy, zdobywa tyle atrybutów „ważności”, że zamiast ułatwiać, utrudniają sobie życie, liczy się dla nich to, że np. w rankingu milionerów są o dwie pozycje wyżej niż ich znajomi. Wracając jednak do okresu rozwojowego, w jakim znajduje się młodzież 13-letnia, warto jeszcze odnotować, że w okresie tym występują zazwyczaj zbiorowe fascynacje. Dobrze pamiętam, jak w tym właśnie wieku wszyscy chłopcy kochali się na zabój w młodziutkiej nauczycielce, która uczyła w naszej klasie. Podobne fascynacje zbiorowe występują także u dziewcząt, które „kochają się” czasem w księdzu, czasem w nauczycielu. Nie mówiąc już o wszelkich idolach młodzieżowych. – Tyle że ci idole nader często lansują postawy, oględnie mówiąc, niepożądane ze względów wychowawczych. A czasem wręcz przychodzi westchnąć: jak taka piękna, delikatna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2009, 42/2009

Kategorie: Wywiady