Ujazdowski nie chce oddać 5 tysięcy

Ujazdowski nie chce oddać 5 tysięcy

Jak już pisaliśmy, Zbigniew Bereżański (i jego żona Sylwia) wpłacili we wrocławskim biurze PiS przed wyborami do Sejmu 5 tys. zł. Z dopiskiem, że pieniądze przeznaczone są dla Kazimierza M. Ujazdowskiego. Oburzeni powtarzającą się w Polsce bezkarną praktyką porzucania partii po dostaniu się do Sejmu postanowili odzyskać pieniądze. Uważają, że Ujazdowski wszedł do Sejmu dzięki PiS, a potem uciekł, za nic mając wyborców. Zdaniem Sylwii Bereżańskiej, „gdyby Ujazdowski miał trochę honoru, powinien złożyć mandat”. Bereżańscy dają Ujazdowskiemu dwa miesiące na zwrot kasy, a potem kierują sprawę do sądu. Ujazdowski już zapowiedział, że kasy nie odda. I trzeba przyznać, że to oświadczenie nikogo z tych, którzy go znają, nie zaskoczyło.

Wydanie: 27/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy