UWAGA! Na granicy zaginęło dziecko

UWAGA! Na granicy zaginęło dziecko

W odpowiedzi na wielotygodniowy kryzys humanitarny trwający na granicy polsko-białoruskiej, przed siedzibą Komendy Głównej Straży Granicznej pojawiły się plakaty z hasłem „zaginęło dziecko” przedstawiające jedną z kilkuletnich dziewczynek wywiezionych przez funkcjonariuszy do lasu na granicy. Akcję zainicjowała nieformalna grupa „Rodziny bez granic”.

Jak mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Karolina Czerwińska z Polskiego Forum Migracyjnego, około 20-30% osób zatrzymywanych na granicy z Białorusią i wywożonych przez Straż Graniczną stanowią dzieci. Ile błąka się teraz w lesie? Nie wiadomo. Straż Graniczna milczy.

„Rodziny z dziećmi utknęły w sytuacji bez wyjścia”, czytamy na plakacie. „Nie mogą wrócić na Białoruś. Nie mogą przekroczyć granicy Unii. Temperatura w lesie już spada poniżej zera. Nie skazujmy ich na śmierć! Zgodnie z Konwencją o prawach dziecka rząd polski jest zobligowany do przyjęcia i rozpatrzenia ich wniosków o azyl. Siłowe wypchnięcia poza granicę Polski przez Straż Graniczną są nielegalne”.

 

Rodziny bez granic

„Rodziny bez granic to grupa zrzeszająca ludzi, którym nie jest obojętny los ofiar kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej, a w szczególności los przebywających tam dzieci. Początkowo była to grupa rodziców, a wszystko zaczęło się od facebookowej grupy Piotra i Laury, którzy napisali: „Nie możemy już wytrzymać bezczynności”. Grupa jest otwarta i zrzesza ludzi z całej Polski i spoza niej, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec sytuacji na granicy. Nie trzeba być rodzicem, aby stać się jej członkiem/członkinią”, czytamy na stronie internetowej grupy. Od 1 października podczas codziennych „dyżurów” dzieci rodziców zaangażowanych w sprawę rysują kredą na chodniku m.in. przed Komendą Główną Straży Granicznej w Warszawie rysunki i hasła sprzeciwiające się wydarzeniom na granicy.

Najczęściej na chodniku powtarza się pytanie „gdzie są dzieci?”

fot. Plakat – materiały prasowe. Autorką grafiki jest Joanna Sieradzan-Wencka; zdjęcie – Krzysztof Żuczkowski.

 

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy