Wójt na drodze do świętości

Wójt na drodze do świętości

Ach, rzuciłby człowiek ten warszawski jazgot polityków i fru na Podkarpacie. Do gminy Tuszów Narodowy. Pod opiekuńcze skrzydła wójta. Andrzej Głaz, który siedzi na tym urzędzie, jest człowiekiem zasad. Zasad prostych jak konstrukcja cepa. W jednym oku ma obraz LGBT. Czyli „tęczowej zarazy, diabolicznej ideologii i demoralizacji od przedszkola, wszystkiego co wstrętne i obrzydliwe, opętane przez szatana, erotyzm i seks”. Tak przynajmniej Głaz napisał w liście do rzecznika praw obywatelskich Bodnara. Na szczęście wójt ma drugie oko. A w nim takie święte zasady: „Każdego człowieka obowiązuje na pierwszym miejscu prawo Boże, najpierw trzeba słuchać Boga, a potem ludzi”. A skoro tak, to tę myśl Głaza dedykujemy jego pracownikom.

 

Wydanie: 13/2021

Kategorie: Przebłyski, Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy