Wykorzystaj bank – Gotówka w odwrocie

Unikanie obrotu bezgotówkowego może przysporzyć kłopotów

Osoby, które unikają obrotu bezgotówkowego, a płatności załatwiają za pomocą monet i banknotów, mogą z czasem znaleźć się w grupie wykluczonych finansowo. Coraz szerszy staje się bowiem zakres usług, z których nie tylko można, ale wręcz należy korzystać bez użycia gotówki. Ci, którzy z różnych względów rezygnują z transakcji bezgotówkowych, natrafiają na problemy, które nie dotyczą ludzi korzystających z kont bankowych, kart płatniczych, przelewów, stałych zleceń, poleceń zapłaty i bankowości internetowej.

Bezpiecznie i bez stresu
Oto choćby dwa przykłady: w wielu krajach ludzie płacący za hotel gotówką muszą wpłacić kaucję, sięgającą nawet 20% rachunku. Otrzymują ją z powrotem z chwilą opuszczenia hotelu (zwykle jest odliczana od rachunku), ale przez cały okres pobytu mają zablokowaną część środków. Takich ograniczeń nie stosuje się wobec gości płacących kartą – co prawda zwykle żąda się od nich podania numeru karty i odpowiednia kwota zostaje zablokowana, jednak pieniądze te do czasu uregulowania rachunku pozostają na koncie.
Przykład drugi: ktoś, kto przychodzi na giełdę samochodową z teczką pieniędzy, żeby kupić auto, naraża się nie tylko na to, że ktoś mu tę teczkę zabierze. Grozi mu też to, że będą go unikać potencjalni sprzedawcy, wolący sprzedać samochód nawet nieco taniej, ale klientowi płacącemu przelewem bankowym. Ominą w ten sposób konieczność liczenia pieniędzy, sprawdzania, czy nie ma wśród nich fałszywych banknotów albo kartek papieru, i nie będą musieli się obawiać, że nabywca z kolegami zajedzie im drogę dopiero co kupionym autem i siłą odbierze pieniądze (zdarzały się takie przypadki). Podobnie trudności ze znalezieniem kupca może mieć ktoś, kto chce sprzedać samochód, ale nie ma konta bankowego i w związku z tym oczekuje zapłaty w gotówce.
A gdy korzysta się z obrotu bezgotówkowego, ryzyko i stres związane z transakcją zostają zredukowane do zera: dwie osoby idą do banku, jedna dokonuje przelewu, druga sprawdza, czy umówiona suma pojawiła się na jej koncie, i wręcza nabywcy dokumenty samochodu oraz kluczyki. Całą odpowiedzialność bierze na siebie bank.

Na marginesie życia
Człowiek, który nie ma konta i chce posługiwać się wyłącznie gotówką, w państwach lepiej rozwiniętych jest traktowany jak outsider. Trudniej mu znaleźć legalną pracę (bo wynagrodzenie przeważnie jest przelewane na konta), wynająć mieszkanie, dokonać większych zakupów, o kłopotach ze sprzedawaniem dóbr za gotówkę nie wspominając. Wykluczenie finansowe – czyli brak dostępu do usług finansowych, a w szczególności bankowych – staje się równoznaczne z wykluczeniem społecznym.
W Polsce wykluczenie finansowe jeszcze nie oznacza wykluczenia społecznego. Prawie 30% zatrudnionych odbiera swoje pobory w gotówce. Ponad 20% mieszkańców naszego kraju nie ma konta bankowego (w Unii Europejskiej – średnio niespełna 10%). Ci natomiast, którzy mają konta, używają ich na ogół tylko do przechowywania pieniędzy. Zaledwie 6% właścicieli kont w pełni korzysta ze wszystkich dawanych przez nie możliwości: dokonuje przelewów, płatności, zakupów internetowych i wielu innych transakcji.
Dla części Polaków usługi bankowe są więc czymś zupełnie obcym. Tymczasem ogólnoświatowy proces odchodzenia od gotówki jest zjawiskiem stałym i nieodwracalnym, a nasz kraj nie stanowi wyjątku. Jej ortodoksyjni zwolennicy pozostają niejako poza całym obiegiem życia gospodarczego. Osoby aktywnie korzystające z dobrodziejstw obrotu bezgotówkowego mają znacznie więcej możliwości. W ich rękach są skuteczne narzędzia, pozwalające na zwiększanie dochodów i oszczędności, a ograniczanie wydatków. Płynie stąd prosty wniosek – warto przekonać się do obrotu bezgotówkowego, bo umożliwia on ograniczenie wykluczenia finansowego oraz podejmowanie działań poprawiających jakość życia, nie tylko finansowego.

Wydanie: 43/2011

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część II
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy