Z Filharmonią Narodową po świecie

Z Filharmonią Narodową po świecie

Zwykły dzień muzyków filharmonii za granicą zaczyna się o godz. 6.00-7.30, czasem o 8.00. Zaraz po śniadaniu cała ekipa pokonuje 100-250 km, zwykle autobusami, niekiedy również pociągiem lub samolotem, jeśli koncerty przewidziane są w dalszych miejscowościach (jak w USA lub Japonii). Po dotarciu na miejsce zostają zaledwie dwie godziny na zakwaterowanie, obiad i wypoczynek i już natychmiast trzeba jechać na próbę do sali koncertowej. Wieczór kończy się przeważnie ok. 23.30, kiedy wraca się do hotelu – dobrze, jeśli w tym samym mieście. A następnego dnia – od początku to samo. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak wielkie to przedsięwzięcie logistyczne i jakie mogą się z tym wiązać problemy (np. zmiany czasowe i klimatyczne). Takich koncertów zagranicznych Filharmonia Narodowa (nazwana tak w 1955 r., wcześniej Filharmonia Warszawska) w ostatnim półwieczu dała grubo ponad tysiąc i właśnie niemal encyklopedyczne podsumowanie tych wszystkich wyjazdów zawiera to wyjątkowe archiwum.
Marian Gołębiowski, wieloletni dyrektor filharmonii, rozpoczyna swoją dokumentację od koncertu w sierpniu 1951 r. – pierwszego występu Orkiestry Filharmonii Warszawskiej pod dyrekcją Witolda Rowickiego w Berlinie Wschodnim podczas II Światowego Zlotu Młodzieży i Studentów. Zamyka ją zaś koncertem, który odbył się 19 października 2009 r. w Zagrzebiu na zakończenie 128. tournée orkiestry FN pod batutą Antoniego Wita, obecnego dyrektora artystycznego i naczelnego tej placówki. Na dokumentację złożyły się zapisy wszystkich koncertów zagranicznych orkiestry Symfonicznej Filharmonii Narodowej z udziałem solistów, a także Chóru FN i innych zespołów chóralnych, podobnie jak zestawienie wszystkich występów zagranicznych Chóru FN – zarówno z orkiestrą filharmonii, jak i z innymi zespołami polskimi i zagranicznymi. Zaakcentowano ponadto udział naszych artystów w koncertach a cappella i w przedstawieniach operowych czy nagraniach fonograficznych. Informacje na temat poszczególnych koncertów znalazły się w przejrzystych tabelach, a ilustrują je afisze z koncertów, zdjęcia dyrygentów, solistów, muzyków i migawki zza kulis lub fotografie z rzadkich wolnych chwil, przybliżające atmosferę i tournée, i czasów, w których się odbywały.
Te wszystkie wyjazdy, sukcesy i słowa uznania, z jakimi spotykali się nasi muzycy za granicą, nie byłyby możliwe bez pracy dyrektorów artystycznych, „wybieranych – jak zaznacza Marian Gołębiowski – spośród najwybitniejszych polskich artystów muzyków, dyrygentów o międzynarodowej sławie, znanych i cenionych w całym świecie muzycznym”. A byli to Witold Rowicki (w latach 1950-1955 i 1958-1977), Bohdan Wodiczko (1955-1958), Kazimierz Kord (1977-2001) oraz do dnia dzisiejszego wspomniany już Antoni Wit. Obok nich należy wymienić również niezwykle ważnych dla kształtowania charakteru orkiestry jej etatowych dyrygentów: Stanisława Skrowaczewskiego, Stanisława Wisłockiego, Andrzeja Markowskiego i Tadeusza Strugałę, oraz etatowych dyrygentów i kierowników chóru: Zbigniewa Soję, Romana Kuklewicza, Józefa Boka, Antoniego Szalińskiego i Henryka Wojnarowskiego, który pełni tę funkcję od roku 1978 do chwili obecnej.
Ta pokaźna nie tylko rozmiarami, lecz przede wszystkim zawartością książka, będąca efektem 35-letniej pracy kolekcjonersko-edytorskiej Mariana Gołębiowskiego, stanowi szczególny dowód uznania dla ogromnej i nieocenionej pracy wszystkich ludzi, którzy przyczynili się do popularyzowania polskiej kultury muzycznej – symfonicznej i oratoryjnej – na pięciu kontynentach.

Marian Gołębiowski, Warszawska Filharmonia Narodowa na pięciu kontynentach, Filharmonia Narodowa, Warszawa 2010

Wydanie: 15/2011

Kategorie: Książki

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy