Od czasu gdy Poczta Polska stała się Pocztą Wyborczą, los prenumeratorów gazet jest losem ludzi porzuconych. Poczta kasę wzięła, ale o dostarczaniu PRZEGLĄDU zapomniała. Nie ma dnia bez telefonu od czytelnika, który czeka na nasz tygodnik dwa albo nawet trzy tygodnie. Pewnie to bawi Tomasza Zdzikota, pisowskiego prezesa poczty. Bo ten najchętniej opozycyjne media wysłałby na poligon. Przecież nie po to wicepremier Sasin rzucił go na tę posadę, by Poczta działała lepiej. A listonosze i obsługa urzędów pocztowych zarabiali więcej niż 2 tys. zł. Pracownicy Poczty jednego mogą być pewni. Nic im się nie poprawi. Kasa musi być dla pisowskiego desantu. Tam, gdzie można zarobić, jest już jakiś pociotek dojnej zmiany. Z tych, co to niczego nie czytają, więc i o prenumeracie nie słyszeli. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
