„Złota zmiana” dla adwokatów

„Złota zmiana” dla adwokatów

Ciągle ktoś narzeka, że nie objęła go „dobra zmiana”. Niesłusznie labidzi. Zmiana nie objęła go, bo nie zasłużył. A przecież mógł się wykazać jeszcze za reżimu PO-PSL. Jak choćby adwokat Dominik Hunek z Wrocławia. Już w 2006 r. reprezentował w sądzie ówczesnego posła PiS Dawida Jackiewicza. W głośnej i tragicznej sprawie, gdy w wyniku szarpaniny z Jackiewiczem zginął pijany mężczyzna napastujący jego rodzinę. Hunek wykazał się wówczas adwokacką skutecznością. I teraz, gdy Jackiewicz został ministrem skarbu, rzucił Hunka na dwie kasodajne rady nadzorcze. Do KGHM i do PLL LOT. Kasodajne, bo rocznie wpłynie Hunkowi na konto jakieś 170 tys. zł. A na dodatek, by nie było zawiści wśród kolegów Hunka z kancelarii adwokackiej, jego partner Przemysław Lis został szefem Rady Nadzorczej w Grupie Azoty. Za skromne 190 tys. zł rocznie. No i co? Czy dla tych adwokatów rząd Szydło to nie jest „dobra zmiana”? To jest zmiana złota, a nawet brylantowa.

Wydanie: 12/2016 2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy