19 ofiar na granicy

19 ofiar na granicy

Kryzys humanitarny na granicy trwa. Oficjalnie zginęło tam 19 uchodźczyń i uchodźców. A naprawdę? Nie wiadomo. Lasy pokrywa gruba warstwa śniegu. Według szacunków organizacji pozarządowych na granicy nadal przebywają tysiące uchodźców.

Ostatnią ofiarą kryzysu na granicy jest Aveen Ifran, 38-letnia Kurdyjka. Kobieta była w 24. tygodniu ciąży. Razem z mężem i pięciorgiem dzieci przez kilka dni koczowała w lesie po polskiej stronie granicy. 12 listopada trafiła w stanie skrajnej hipotermii do szpitala w Hajnówce. Zmarła 5 grudnia.

Mąż kobiety razem z dziećmi przebywa w ośrodku Dialog w Białymstoku. „Jeszcze im nie powiedziałem, że ich matka nie żyje. Nie wiem jak to zrobić”, powiedział Barawan Husejn Murak, mąż Aveen Ifran.

„Należy pamiętać, że każdy przypadek śmierci jest rezultatem konkretnych decyzji politycznych wykonywanych przez konkretnych funkcjonariuszy. Znaleźliśmy się w niebezpiecznym momencie – przemoc państwowa stała się w Polsce obowiązującym prawem. Jeszcze kilka miesięcy temu to, co dziś uznawane jest za normę, byłoby nieakceptowalne, a każdy przypadek śmierci wiązałby się ze wszczęciem dochodzenia i ustaleniem sprawcy”, piszą aktywiści Grupy Granica, którzy domagają się śledztwa w sprawie śmierci Aveen Ifran.

„Konieczne jest zbadanie możliwego związku jej śmierci z polityką wywózek stosowaną przez polskie władze. Wiadomo, że kobieta wraz z rodziną spędziła w przygranicznych lasach siedem dni. W tym czasie, jak tysiące innych osób, które znalazły się na polsko-białoruskim pograniczu, nie miała dostępu do ciepłego schronienia, pożywienia i pomocy medycznej. W związku z tym, że organizacje humanitarne nie są dopuszczane do pracy w strefie przygranicznej, nie mogła liczyć na żadną pomoc.

Dzisiaj rano (7 grudnia) temperatura odczuwalna w lesie na granicy polsko-białoruskiej wyniosła –9°C. 11 grudnia w Warszawie zapowiedziano kolejny protest solidarnościowy z uchodźcami. „Kwestia migracji i uchodźstwa nie zostanie rozwiązana zaostrzaniem kontroli granic Europy. Osoby uciekające przed przemocą ekonomiczną, polityczną i militarną państw, oraz nasilającym się kryzysem klimatycznym, nie znikną. Musimy zacząć myśleć nad rozwiązaniami tego problemu, a nie stawiać kolejne mury Twierdzy Europa”, piszą organizatorzy wydarzenia.

„Chociaż ten miesiąc zaczął się ciężko, to 11 grudnia wyjdźmy solidarnie na ulice i wykrzyczmy: ŻADEN CZŁOWIEK NIE JEST NIELEGALNY!”

Start protestu: pl. Unii Lubelskiej, Warszawa, godz. 14.00

Więcej informacji tutaj.

 

fot. Eliza Kowalczyk, Anna Maria Jakubek

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy