Archiwum

Powrót na stronę główną
Sport

Dziękujemy Ci, Olisadebe

Nie byłoby naszego nowego bohatera, gdyby nie smażona wątróbka Imię Emmanuel oznacza “Posłany przez Boga”. Dalej już łatwo o mity. Oto z afrykańskiego kraju zjawia się młody, czarnoskóry chłopak, na którym wszyscy szybko się poznają. Na początku spełnia sny o mistrzostwie Polski warszawskiej Polonii. Potem wiceprezes PZPN, Zbigniew Boniek, doznaje olśnienia i wpada na pomysł, żeby przed zbliżającymi się meczami eliminacyjnymi naszej reprezentacji wystąpić do Prezydenta RP o nadanie mu naszego obywatelstwa. Chłopak zaczyna występować w reprezentacji, z niewyraźnego dotąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gniew Aborygenów wybuchnie w Sydney

Rodzima ludność Australii zapowiada protesty podczas igrzysk olimpijskich Terry Olsen został ukradziony w 1973 roku. Miał zaledwie 18 miesięcy, kiedy babcia przyprowadziła go na rutynowe badania do kliniki w Sydney. Gdy kobieta czekała pod gabinetem, rządowi pracownicy socjalni podstępnie uprowadzili malca tylnymi drzwiami. Bez wiedzy i zgody rodziców Terry, chłopiec o skórze koloru mlecznej czekolady i długich, kędzierzawych włosach, został wywieziony do oddalonego o setki kilometrów miasteczka w stanie Queensland i oddany na wychowanie małżeństwu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Wątroba zamiast rozumu

Ucisk człowieka przez rozum został wreszcie zniesiony! Oto doczekaliśmy się czasów, kiedy każdy może mówić to, co mu dyktuje wątroba, żółć, czy inne organy nie mające nic wspólnego z myśleniem. O taką wolność upomniał się już w Drugiej Najjaśniejszej bohater wymyślonej przez A. Słonimskiego i J. Tuwima bajki o posiedzeniu Sejmu, na którym rozpatrywano projekt ustawy o powściągliwości słowa w mowach poselskich. “Wolność, Panowie! Niech każdy mówi, co chce”, wołał poseł “Klubu Chrześcijańsko-Katolicko-Narodowo-Ludowo-Wszechpolskiego” (W oparach absurdu, Warszawa 1975,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Uwłaszczenie dobrymi chęciami wybrukowane

Piątkowe głosowanie nad poprawkami Senatu do ustawy uwłaszczeniowej było próbą pewnego “ucywilizowania” tego kontrowersyjnego aktu prawnego. Nie za bardzo się to udało, bo też i udać się nie mogło. Największe nieszczęście tej ustawy polega bowiem na tym, iż przypomina ona piekło wybrukowane dobrymi chęciami. Cóż na przykład z tego, iż Sejm przyjął poprawkę Senatu stwierdzającą, iż osoby, które nabyły mieszkania “z rażącym naruszeniem zasady słuszności”, już skorzystały z uwłaszczenia bezpośredniego i nic im się nie należy? Trudno nawet sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zarobić na zdrowiu

“Przegląd” dotarł do nie publikowanego raportu NIK o zarobkach i wydatkach w kasach chorych Śląska Kasa Chorych płaciła swoim pracownikom po 100 zł miesięcznie za niepalenie, Podkarpacka kupiła luksusowe samochody, informując, że tylko takie poradzą sobie w górach. NIK skontrolował kasy chorych, a swoje oceny doprowadził do lutego 2000 r. Na razie raport czytają urzędnicy resortu zdrowia i zapewne formułują odpowiedzi na wiele poważnych zarzutów. Redakcja “Przeglądu” dotarła do raportu. Z jego szczegółowych badań wybraliśmy te dotyczące płac urzędników

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bunt prowincjonalny

Maleńką podstawówkę w Lutostani uratowali rodzice. Duże liceum w Łomży ma świetne programy autorskie. Obie szkoły łączy samodzielność Wariant strajku był kuszący. Szkoła w Lutostani jest rozłożysta, jasna, wyremontowana. Jeden z gospodarzy oddał kawałek pola na boisko, więc tutaj odbywają się mecze małych i dużych. Tak, w telewizji szkoła ładnie wypadnie. Wywieszą flagi, zamkną się, może matki zagłodują i powiedzą do telewizyjnej kamery, że szkoły nie oddadzą, ich dzieci do podstawówki w Puchałach dojeżdżać nie będą.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie wyrównany rachunek

Te marki to taka jałmużna, ot, starczy na leki, na pielęgniarkę, może na nagrobek – mówią. – Za mało i za późno Zgodnie z niemiecką ustawą, prawo do świadczeń mają: – więźniowie obozów koncentracyjnych, karnych, obozów pracy, więzień; – osoby deportowane do III Rzeszy i na tereny okupowane do pracy przymusowej w przemyśle czy rolnictwie; – dzieci do lat 12 deportowane wraz z rodzicami, dzieci do lat 16 przebywające w obozach przejściowych, dzieci, które urodziły się, gdy rodzice byli robotnikami przymusowymi;

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Życie jak reklama

Polskie reklamy pokazują idealny świat, który nie istnieje i przeciwko któremu możemy się zbuntować „Mediamarkt – i po co jeszcze marzyć?” – to najbardziej bezsensowna reklama na polskim rynku. To właśnie marzenia klienta są dźwignią handlu. Wbrew pozorom dzisiejsza reklama nie sprzedaje bowiem towarów, tylko marzenia. Zadaniem reklamy jest przekonanie konsumenta, że towar spełni jego marzenia, a często nawet o tym, że o danej rzeczy marzy, tylko jeszcze o tym nie wie. Kiedy patrzymy na billboard, na którym pręży się Cindy Crawford z puszką pepsi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gdzie te szable przewodniczącego?

Dlaczego Marian Krzaklewski nie może w sondażach przegonić Andrzeja Olechowskiego? Marian Krzaklewski miał na przełomie lipca i sierpnia dogonić i przegonić w sondażach Andrzeja Olechowskiego. I od tego czasu miał rozpocząć się marsz w górę lidera AWS. Tak obiecał szef kampanii wyborczej Krzaklewskiego – Wiesław Walendziak. Minął przełom lipca i sierpnia, minął przełom sierpnia i września – w sondażach nic się nie zmieniło, Krzaklewskiemu nawet nie drgnęło. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie rośnie poparcie dla Krzaklewskiego?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

”Duch milenium” powstrzymał krzykaczy

Korespondencja z Nowego Jorku Na Szczycie Tysiąclecia ONZ Aleksander Kwaśniewski przekonywał: Świat da się zmieniać, a Polska jest tego dobrym przykładem Właściwie to Szczyt Tysiąclecia nie powinien się udać. Pesymiści od tygodni prorokowali, że wielki zlot przywódców naszego globu, zorganizowany w Nowym Jorku przez sekretarza generalnego ONZ, Kofi Annana, zakończy się albo fiaskiem, albo – w najlepszym przypadku – rozczarowaniem. “Nowojorczycy będą wściekli z powodu korków, jakie na Manhattanie spowodują limuzyny zagranicznych notabli, a politycy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.