Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Strażniczka grobu Cadyka

W nocy przechodnie patrzyli na oświetlone okna szkoły w Leżajsku, w których rytmicznie kiwały się czarne sylwetki rozmodlonych Żydów Pojawili się w futrzanych kołpakach, czarnych kapeluszach, chałatach i białych pończochach. Jak przed wojną. Około sześciu tysięcy Żydów z całego świata (od USA przez całą Europę Zachodnią, po Izrael, Ukrainę i Rosję) przyjechało w połowie marca do Leżajska, by pomodlić się na grobie cadyka Elimelecha. Po raz pierwszy od lat rocznica śmierci świątobliwego zbiegła się z szabasem. Młodzi tubylcy patrzyli na gości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lubię prowokować

W Liście Przebojów Trójki wszystko może się zdarzyć Rozmowa z Markiem Niedźwieckim – Od dziewiętnastu lat prowadzi pan Listę Przebojów Programu Trzeciego. Czy kiedykolwiek w tej audycji stosował pan prowokacje, próbował wpływać na słuchaczy? – Tak, oczywiście. Nie wolno tego robić, ale ja zawsze starałem się wyłamywać takie drzwi i czasami to robiłem. Na przykład kiedyś wskrzesiłem Beatlesów – to był zespół Cheap Trick z piosenką “If You Want My Love”. To były inne czasy. Nie było w ogóle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Śmierć po meczu

Kibic zabił kibica. Nie znali się. Wiedzieli tylko tyle, że jeden kibicuje Odrze, a drugi Górnikowi Piotr F. był studentem. Kibicował wodzisławskiej Odrze. Pojechał na mecz swojej drużyny do Katowic. Na stadionie było spokojnie. Piotr nie wrócił jednak do domu. Nie dojechał też do narzeczonej w Żorach. Zginął blisko dworca w Rybniku. Został zadźgany podczas starcia kibiców. Derby na noże 17 marca odbyły się podwójne śląskie derby. Odra grała na Bukowej w Katowicach. Górnik z Ruchem w Chorzowie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się…

PRAWO I OBYCZAJE  Prasa polska nigdy nie korzystała z tak wielkiej, wprost nieograniczonej swobody głoszenia poglądów i przekazywania wszelkich, nawet nie sprawdzonych informacji. Dziennikarze mówią pysznie o sobie, że są czwartą władzą (obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej). Można nawet odnieść wrażenie, że uważają się już za “superwładzę”, decydującą o losach polityków, sędziów, prokuratorów, wysokich urzędników itd. Rola prasy w społeczeństwie demokratycznym często nie była doceniana. Np. H. Sienkiewicz, ustami swego bohatera z powieści “Bez dogmatu”, pisał:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Małyszowcy

Jechali 16 godzin, żeby zobaczyć 16 sekund lotu ich Adama – Jedziemy na Małysza?! – rzucił hasło kolega. – To niedaleko, tylko 1200 km. Cała Polska tam jedzie. Ostatni występ w Pucharze Świata. Akurat w weekend – kusił. Pojechaliśmy. Nie przygotowani, bez biletów, bez zarezerwowanego hotelu. Polski ambasador w Słowenii pocieszał kibiców w radiu, że on jedzie z Polski do Słowenii dziewięć godzin. My tego wyniku nie pobiliśmy. Może przez korki na granicy polsko-czeskiej i przez kibiców Małysza awanturujących się z czeskimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polityka i kara

BEZ UPRZEDZEŃ  Leszek Miller, pytany w telewizji, czy podtrzymuje swoje dawne poglądy na temat kary śmierci odpowiedział, że przekonań nie zmienił, ale obecnie jest to kwestia politycznie bezprzedmiotowa, ponieważ Polska, starając się o przyjęcie do Unii Europejskiej, musi przystosować się do zasad, jakie tam panują i uchodzą za słuszne. Nie może więc przywrócić u siebie kary śmierci. Z radia doleciała mnie wypowiedź dziennikarki, która stanowisko Leszka Millera uznała za wykrętne, a nawet “obrzydliwe”. W mediach nie ma czasu na argumentowanie, sporne kwestie kwituje się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Murzyn z orłem na piersi

Nazywa się Janusz Majewski. Mieszka w USA. Niby normalne. Może poza jednym – jest czarny Korespondencja z Chicago Samolot, lotnisko, hotel… Zakłada kostium, przypina numer startowy i jazda na start. Numer dostaje wcześniej. Przysyłają do domu na kilka tygodni przed biegiem. Wcześniej też maratończyk deklaruje czas, który będzie próbował osiągnąć. Cyfry na plakietce dokładnie określają jego miejsce na starcie. Z przodu, oczywiście, gwiazdy i znakomici – choć mniej sławni – zawodnicy, którzy nadają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rozformowany garnizon

Wiceministra Lipki już nie ma, ale nie tylko wśród wojskowych w Grudziądzu wrze – To był skandal. Nie tylko Grudziądz się zatrząsł. Ale czy jest do czego wracać? Wiceministra Lipki już nie ma w rządzie – mówi jeden z dyżurnych oficerów. – A garnizon w Grupie i tak ma iść do rozformowania, bo jest na “liście Komorowskiego”. – Listę likwidowanych jednostek i garnizonów układali wojskowi, dowódcy sił zbrojnych – mówił w “Nowościach Grudziądzkich” wiceminister MON Robert Lipka. – Ministerstwo listę jedynie zatwierdzało. Teraz w Grudziądzu trwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Piżama generała

To miała być egzekucja wykonana po ludzku. W domowych pieleszach, gdy skazany siedzi na sofie. Teresa Torańska, autorka telewizyjnego filmu “Noc z generałem” (emisja w ub. poniedziałek TVP1) zadbała o taką scenografię. Gdy wchodzi z kamerami do mieszkania Wojciecha Jaruzelskiego, pyta ściszonym, pełnym współczucia głosem, czy wszystko się spaliło. (W domyśle – w czasie wojny, ze szlacheckiej przeszłości pana domu). Jest też urocza pogawędka z żoną generała, panią Barbarą. O tym, że mąż nie chciał przygarnąć psa znajdy, bo w nadmiernym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Oświadczenie

W dniu 17 kwietnia 1996 roku w “Przeglądzie Tygodniowym” ukazał się artykuł autorstwa red. Zuzanny Dąbrowskiej pt. “Oszukać miasto”, w którym znalazło się stwierdzenie, że efektem działania Jana Parysa i Tadeusza Jarzembowskiego jest upadłość i gigantyczne zadłużenie hotelu “Mercure”. Podane informacje były nieprawdziwe. Upadłość hotelu i jego zadłużenie nie były związane z działaniami ówczesnego radnego Tadeusza Jarzembowskiego, będącego zarazem prezesem spółki z udziałem m.st. Warszawy Holding WARS S.A., współwłaściciela hotelu. Agencja Form

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.