Archiwum
Własność to kradzież
Prawo i obyczaje Słynna maksyma Proudhona (1809-1865), jednego z twórców anarchizmu, nie ma, jak się okazuje, znaczenia tylko historycznego. Coraz częściej mówi się dzisiaj, że nikt uczciwą pracą nie dorobił się majątku. W dobie wszechwładnej korupcji podejrzana jest każda własność należąca do ludzi wykonujących zawody uważane za korupcjogenne. Odsądza się więc od czci i wiary urzędników, lekarzy, sędziów, prokuratorów, policjantów i diabeł wie kogo jeszcze. Doszło do tego, że zamiast domniemania, że zamożny obywatel jest człowiekiem
Walia, sedno świata
Wieczory z Patarafką W ezoterycznej „czarnej” serii wydawnictwa Amber, o której tu względnie często pisuję, jest jak w owym małym sklepiku szwarc, mydło i powidło. Książki bardzo ciekawe sąsiadują ze zwyczajnym chłamem i zresztą nie może być inaczej. Przeczytałem właśnie dzieło nad wyraz wątpliwe, a w każdym razie ja nie potrafię go ocenić. Rzecz znowu o królu Arturze, Graalu i wszystkich świętych. Nazywa się to „Święte królestwo. Rewelacyjne odkrycie chrześcijańskiego królestwa z pierwszych wieków naszej ery”. Rewelacje jak rewelacje, raczej
Renacjonalizacja na horyzoncie
Zapiski polityczne Awantura wywołana w Sejmie przez Gabriela Janowskiego i Klub Ligi Polskich Rodzin ma głębsze podłoże niż działanie sprzeczne z zasadami regulaminowymi obrad. W Polsce narasta lęk przed depolonizacją państwa, na co w potocznych wyobrażeniach pojawia się coraz więcej dowodów. Trzeba jeszcze pamiętać, że w tradycji rodzinnej i obywatelskiej sporej części Polaków żywe są wspomnienia walki o zachowanie polskości ziemi, majątków, przemysłu i banków. Rozbiory ze swymi antypolskimi konsekwencjami nie odeszły w całkowitą niepamięć, a lektury szkolne niejedną obronę
Na krawędzi wojny
Nieznany dokument Leopolda Ungera z czasów kryzysu kubańskiego 22 października 1962 r. świat wstrzymał oddech. Tego dnia prezydent USA, John Kennedy, wystąpił w telewizji z oświadczeniem o blokadzie Kuby. Na zakończenie swego wystąpienia powiedział: „To tylko pierwszy krok. Pentagon otrzymał rozkaz przeprowadzenia dalszych kroków wojskowych”. Ażeby zrozumieć, jak doszło do takiej sytuacji, należy cofnąć się do 17 kwietnia 1961 r. – dzień urodzin Nikity Chruszczowa. Tego dnia kubańscy emigranci przy poparciu
Na wozie i pod wozem
Dziadkowie moi we Lwowie na schyłku pierwszej wojny światowej zainwestowali życiowe oszczędności w markę niemiecką oraz carskie ruble wysokiej nominacji. To, co z tych wszystkich pięknie kolorowanych banknotów pozostało, ograniczyło się do wartości zadrukowanego papieru i spoczęło na dnie w żelaznej skrzyni w sypialni, w której i ja sporo lat później przyszedłem na świat. Ponadto ojciec mój umeblował sześć pokoi naszego lwowskiego mieszkania, pozawieszał na ścianach nabyte Kossaki, zaś dzięki wytężonej pracy lekarskiej kupił we Lwowie dwie trzypiętrowe kamienice.
Wszystkie dzieci siostry Cherubiny
Dom Samotnej Matki sióstr nazaretanek jest otwarty całą dobę – To już lecę Cherubinko – Marysia zrywa się z krzesła. Wpadła na chwilę, w odwiedziny jak do rodzinnego domu. Kiedyś, gdy potrzebowała wsparcia i pomocy, siostry nazaretanki przygarnęły ją jak córkę. Teraz, gdy już stanęła na nogi, sama pomaga innym. Spłaca dług wdzięczności, chociaż nikt od niej tego nie wymaga. Po prostu czuje, że tak trzeba. A dziewczynom z domu przyniosła wielką torbę cukierków. – Niech jedzą na zdrowie
Odlot posła
Gabriel Janowski: tragedia czy komedia Od czwartku rano w Sejmie huczało od plotek. Najpierw gubiono się w domysłach, jak wyglądało nocne usuwanie posłów z sali obrad, a później – kiedy wyemitowano nagranie wydarzeń – komentowano ich przebieg. – Janowski niepotrzebnie oderwał nogi z podłogi. To był błąd. Gdyby się zaparł, nie ruszyliby go – rozważali zarówno dziennikarze, jak i posłowie. A wszystko to mimo zorganizowania akcji czuwania wokół Gabriela Janowskiego. Posłowie LPR i Samoobrony zapisywali
Telewizyjny alfabet
Od A jak abonament po Ż jak życzenia A jak abonament – wprowadzono go w grudniu 1956 r. Stawka wynosiła wówczas 40 zł na miesiąc. W 1957 r. w pierwszej obowiązkowej rejestracji zgłoszono 3879 telewizorów z Warszawy. Dzisiaj zarejestrowanych jest ok. 9 mln abonentów. Polacy nie chcą jednak płacić abonamentu (12,60 zł miesięcznie), więc wpływy z niego stanowią zaledwie ok. 30% dochodów TVP. B jak „Ballady” – „Spotkania z Balladą” pojawiły się w 1972 r. Na początku odcinki były poświęcone
O mały włos zostałbym reżyserem
Jestem dzikim feministą i żądam wolności dla kobiet Rozmowa z Zygmuntem Kałużyńskim – Chyba wszyscy w Polsce znają pana jako recenzenta filmowego, „od zawsze”. Czy jest pan krytykiem z wykształcenia? A jeśli nie, to kim? – Wykształcenia mam różne, ale nieskończone. Studiowałem prawo przez trzy lata, ale wybuchła wojna i musiałem przerwać. Jednocześnie byłem w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej, na Wydziale Reżyserii prowadzonym przez Leona Schillera. Także te studia przerwała wojna. Po wojnie byłem w Państwowej Wyższej Szkole
Kandydaci na ekranie
13 minut dziennie ma na uwiedzenie telewidza każdy z siedmiu komitetów wyborczych „Ten kraj jest nasz i wasz / Nie damy bić się w twarz / Będziemy walczyć jak lwy / I nie przeszkodzi nikt”, zza drzwi Telewizyjnego Centrum Wyborczego dochodzi radosny głos. Beztroskie rytmy disco polo kłócą się z wojowniczo-patriotycznym tekstem. W niewielkim pokoju, oświetlonym tylko bocznymi lampkami, w niewielki ekran wpatruje się ze skupieniem kilka osób. Trwa właśnie przegląd materiału wyborczego







