Archiwum

Powrót na stronę główną
Przegląd poleca

Oblężona psychologia

Jest przebojem tegorocznej rekrutacji. Na jedno miejsce zgłosiło się przeciętnie 20 osób. Najstarsi pracownicy Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego nie pamiętają takiego zainteresowania. Do egzaminu wstępnego przystąpiło 2,3 tys. studentów. O jedno miejsce ubiegało się dokładnie 27,07 kandydata. Egzamin to dwa testy. Pierwszy polegał na udzieleniu odpowiedzi na pytania dotyczące tomu amerykańskiego psychologa Edwarda Halla „Ukryty wymiar”. O tym, że trzeba przeczytać książkę, mówiącą o problemach związanych z komunikowaniem się, szczególnie tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O podatku po raz drugi

Bez uprzedzeń Z oświadczeń wygłoszonych na kongresie SLD wynika, że wszyscy jesteśmy socjaldemokratami. „Być socjaldemokratą to wspierać gospodarkę rynkową”, a także „tę część społeczeństwa, która pogubiła się w przemianach rynkowych”. Według przedstawionego delegatom dekalogu, socjaldemokrata dba o „demokratyczne państwo, sprawiedliwość społeczną i wolność obywateli”. Walczy z korupcją, „buduje państwo prawa”, troszczy się o równe szanse startu, szerzy tolerancję, wspiera przedsiębiorczość, krytykuje „centralistyczne ambicje rządzenia”. Można dodać jeszcze jedno przykazanie: socjaldemokrata przyjmuje z całym zaufaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

UpLook Agent wie wszystko

Koniec komputerowych zabaw w godzinach pracy Firmy użytkujące komputery często nie są w stanie zapanować nad zwyczajami swoich pracowników i narzucić im wykorzystywania nowoczesnego sprzętu zgodnie z przeznaczeniem. Zatrudnieni godzinami grają w różne gry, oglądają internetowe sex strony lub prowadzą ożywioną korespondencję towarzyską. Nie dość, że marnują czas przeznaczony na pracę, to jeszcze ściągają z sieci lub przynoszą z domu różne programy, często nielegalne, i mogą przez to narazić swoją firmę na wysokie kary. Perswazja i doraźna kontrola nie zawsze skutkują.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Karol Strasburger – nieustępliwy miłośnik luksusu

CHARAKTER (Z) PISMA Pismo wykazujące nieregularny przebieg ruchu, nieumotywowane przystanki i nagłe zmiany jest usztywnione. Przyczyna to nadmierne napięcie mięśni, któremu odpowiada takie samo napięcie w obszarze psychicznym. Tu akurat mamy do czynienia z usztywnieniem mimowolnym, wrodzonym: starannie tajoną wewnętrzną niepewnością, brakiem zaufania do samego siebie i licznymi zahamowaniami. Pierwsza litera słowa „Czytelników” rozpoczyna się lewoskrętnym ślimaczkiem – to graficzna cecha pretensjonalności i egocentryzmu. Taką osobę łatwo zranić nawet błahostką, czuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nadawcom prywatnym uda się zablokować nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji?

PRO Piotr Gadzinowski, poseł SLD, członek sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Obawiam się, że tak, uda im się zablokować nowelizację. Dotychczas skutecznie stosowali metodę obstrukcji parlamentarnej, uniemożliwiając uchwalenie tej ustawy. Nadawcy prywatni mogą nawet uzyskać poparcie prezydenta, który ich potrzebuje, bo ma słabe zaplecze. Poza tym nadawcy prywatni to siły zamożne. Stać ich na wynajęcie dobrych prawników i zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, a wtedy uchwalanie nowelizacji potrwa bardzo długo. KONTRA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

SLD – między piekłem a niebem

Badacze kreślą scenariusze dla Sojuszu. Optymistyczny zakłada 30 procent poparcia, pesymistyczny – rozpad i koniec W którą stronę pójdzie SLD? Przez ostatnie miesiące Sojusz kroczył ścieżką dobrze wydeptaną przez AWS. Teraz przyszła chwila samorefleksji – i co dalej? Prof. Janusz Reykowski pytany o czarny scenariusz dla SLD odpowiada wprost: „To pójście drogą poprzedników. Dotychczas SLD był na tej drodze. Ale, w odróżnieniu od AWS, w połowie drogi przywódcy SLD wykazali świadomość, że coś trzeba zrobić.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Eksperci dworscy

Prawo i obyczaje Władza lubi podpierać się opiniami ekspertów. Tak było w okresie PRL-u i tak jest dzisiaj, bez względu na to, jaka formacja polityczna jest aktualnie przy władzy. W okresie przed 1989 r. władza zwana ludową chętnie posługiwała się ekspertami cieszącymi się zaufaniem decydentów politycznych w procesie tworzenia projektów ustaw. Formalnie byli to ludzie niezależni, niepozostający w stosunkach zależności służbowej od władzy politycznej (m.in. uczeni akademiccy). W rzeczywistości jednak osoby te nie miały swobody niezależnego formułowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dzień hańby opozycji

Zapiski polityczne 21 czerwca 2003 r. Znakomity autor Piotr Kuncewicz przytoczył w kolejnym ciekawym felietonie w „Aneksie” obrzydliwą anegdotkę, niestety pasującą jak ulał do tej o obrzydliwości polskiej sceny politycznej, jaką chcę dzisiaj opisać. Cytuję: „W g… mieszkają dwa robaczki, tatuś i synek. Synek pyta: – Czy w jabłkach też żyją robaczki ? – Naturalnie – odpowiada tatuś. – A w gruszkach, w śliwkach? – pyta dalej synek. – Oczywiście, też. – No to dlaczego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Klimasz na wszystko poradzi

Od pięciu lat pisze ludziom podania. Nie zna pojęcia: załatwione odmownie Józef Pietrzyk, emeryt, ma już dość odsyłania go to tu, to tam. W sprawie jak najbardziej prostej. Otóż na cmentarzu w rodzinnej Sękowej chciałby sobie dobudować piwniczkę pod grobem siostry. I przez pół roku nie może tego załatwić bez łapówki. – Nic się, Józefie, nie martwcie, wyprostuję waszą sprawę – zapewnia Roman Klimasz i odkłada słuchawkę. – Ja bym chciała, żebyś pan, panie Romku, pchnął do wyższej instancji sprawę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Cudotwórcy

Jak nauczyciel spod Białegostoku z trójką amerykańskich aktorów uzdrawia chorych w Meksyku Adam Dehr, nauczyciel angielskiego spod Białegostoku, wyruszył do Ameryki, by zdobyć pieniądze na przeszczep szpiku dla córki. Szybko jednak się zorientował, że praca na budowie nie zapewni mu odpowiednich pieniędzy. Przypadkowo spotkał trzech amerykańskich aktorów, którzy żyli z robienia „cudów” w Meksyku. Dołączył do nich… Joshua i Steve, obaj pochodzenia latynoskiego, urodzeni w Kalifornii, zanim zaczęli czynić cuda, występowali w teatrach i statystowali w filmach. Feliks,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.