Archiwum
Pan Truskawka, czyli upiór PRL
„Gazeta Wyborcza” namawia czytelników do nadsyłania do redakcji starych zdjęć. Tekst zatytułowano „Upiory PRL-u”. Na przykładowym zdjęciu (fot. obok) widzimy nadmorski spacer chłopczyka z psem. W komentarzu bohater zdjęcia wspomina fotografa z lat 60., zwanego z powodu czerwonego nosa Panem Truskawką. No cóż, każdego z nas męczą takie upiory. Pani z przedszkola z miską szpinaku, Miś z okienka, który każe iść spać, pan Słodowy nawołujący: „Zrób to sam”.
Pamięć Wandy R.
Przez wiele dni członkowie sejmowej Komisji Śledczej dociekali, kto zaprosił Lwa Rywina na spotkanie nadawców w Ministerstwie Kultury 11 lipca 2002 r. Sama prezes Agory, Wanda Rapaczyńska, mówiła posłom: „Pan Rywin powiedział mi, że planuje być obecny na spotkaniu, które zwołał na następny dzień minister Dąbrowski w Ministerstwie Kultury. Umówiliśmy się na kawę na godzinę przed spotkaniem w ministerstwie”. Któż więc zrealizował plany Lwa? Który wcześniej – jak mówiła Rapaczyńska – sprawą ustawy o mediach
Auto(m) – stop
Marek Wagner, szef Kancelarii Premiera, najwyraźniej przysnął na posiedzeniu rządu, kiedy jego pryncypał mówił o potrzebie oszczędzania wydatków publicznych. Podczas gdy jego kolega Hausner przycina, gdzie może i komu może, Wagner pracowicie odliczył 6 mln zł na zakup 87 samochodów dla ministrów, wojewodów i szefów agencji rządowych. Kiedy sprawa wyszła na jaw, z pomysłu się wycofano. Wagner – niczym słynny Ryszard – zagrał. Niestety, tylko ludziom na nerwach.
Zabytek na czterech kołach
Ma 250 koni pod maską, skórzane obicia i troskliwego właściciela. Błękitno-srebrna corvette posła Jerzego Dziewulskiego gdziekolwiek się pokaże, wzbudza sensację. I nic dziwnego. To jedyny w Europie – w tak doskonałym stanie technicznym – samochód tego rodzaju. Poseł kupił go w USA, sprowadził do Polski i przez dwa lata remontował. Każdy szczegół jest dopracowany zgodnie z oryginalną dokumentacją. Auto jest więc zarejestrowane jako zabytek. I choć trudno w to uwierzyć, razem z właścicielem ma 110 lat!
Czy renciści to oszuści?
PRO Rafał Zagórny, poseł PO, b. wiceminister finansów Jeśli ktoś idzie na rentę, choć nie powinna mu przysługiwać, lub też jakoś ją sobie załatwił, jest to oszustwo. U nas często zdarza się, że kosztem innych ludzi, rzeczywiście potrzebujących pomocy, renty dostają ci, którzy poradziliby sobie. Już sama proporcja liczby rencistów do osób zatrudnionych w Polsce w porównaniu z innymi krajami europejskimi musi budzić wątpliwości. Przegląd przyznanych rent byłby więc wskazany. Jeszcze ważniejsze byłoby stworzenie
Pamięć świata
Na liście najcenniejszych rękopisów świata znalazło się już pięć polskich obiektów Gdańskie Porozumienia Sierpniowe znalazły się na liście „Pamięć świata”. Informacja obiegła polskie media, ale zdarzało się, że mylono ów stosunkowo nowy program UNESCO z innym – Listą Światowego Dziedzictwa Kultury, na której figuruje wiele polskich zabytków. Dokąd zatem trafiły gdańskie tablice? Według UNESCO, program „Pamięć świata” ma być środkiem zapobiegawczym przed zbiorową amnezją. Bo dziedzictwo dokumentalne odzwierciedla różnorodność językową, narodowościową
Bizancjum – Konstantynopol – Stambuł
Jedyna w świecie metropolia położona na dwóch kontynentach Tu, nad zatoką Złoty Róg, chrześcijaństwo spotyka się z islamem, antyk z secesją, a średniowiecze z nowoczesnością. To miasto o wielu nazwach: starożytnej- Bizancjum, cesarskiej – Konstantynopol i współczesnej, tureckiej – Stambuł. ■ Zabytki Z czasów pierwszego okresu świetności miasta pozostały m.in. mury zbudowane przez cesarzy Konstantyna i Teodozjusza oraz akwedukt, który wzniósł cesarz Walens. Jednak najwspanialszą pamiątką po Konstantynopolu jest Hagia Sophia, kościół Mądrości Bożej, zbudowany w VI w.,
Polskie piramidy
Żeby zobaczyć piramidy, nie trzeba wyjeżdżać do Egiptu ani Ameryki Południowej. Znajdują się również na terenie naszego kraju. Większość z nich powstała w XIX w. i są to grobowce; część natomiast w wieku XX i ich rola jest zupełnie inna. Rapa k. Bań Mazurskich – 5 km od pałacu Farenheitów; grobowiec zbudowany według projektu Bertela Thorwaldsena, w 1811 r. pochowano tam trzyletnią córkę Farenheitów, potem złożono tu kilku innych członków rodziny. Wysokość – 15,9
Czyżby koniec izolacji?
W Polsce nie ma powszechnej świadomości tego, iż Białoruś była kiedyś bardzo ważną częścią Rzeczypospolitej Wielu Narodów, a unia polsko-litewska była w dużej mierze unią z Białorusią. Jeśli zważyć potęgę tamtejszych rodów magnackich, wszystkich Radziwiłłów, Tyszkiewiczów, Chreptowiczów… można stwierdzić, że to tam decydowały się w znacznej części losy naszych narodów. Stamtąd też, z tej mieszanki kultur słowiańskich, wziął się arcypoemat narodowy Polaków, czyli „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza. Mam bardzo silne rodzinne związki
Krystyna Siesicka – entuzjazm i sumienność
CHARAKTER (Z) PISMA W widocznym tu obrazku nie ma nic drapieżnego, choć pociągnięcia są dynamiczne. Pani Siesicka lubi być w centrum zainteresowania, bo wiersze wznoszą się w górę. Pisze „pod sznurek”, zatem jej słabym punktem bywa brak zręczności dyplomatycznej. Łączenie liter odpowiada konsekwencji w myśleniu i postępowaniu – jest więc instynktownie pewna swego, uprzejma, stała, wytrwała, wymagająca i uparta. Wykrzyknik oznacza wojowniczość, entuzjazm i porywczość. Nazwisko zakończone jest długą, ostrą szpilką. To wskazuje, z jednej







