Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Czerwona kartka

Uwaga! Studia internetowe są niezgodne z obowiązującym prawem. MENiS przypomina, że ustawa o szkolnictwie wyższym nie przewiduje takiej formy kształcenia, tak więc wszelkie próby podejmowane przez uczelnie wyższe są nielegalne. Możliwe, że problem ten zostanie kompleksowo rozwiązany w nowej ustawie, ale na razie uczelnie winny realizować program w sposób tradycyjny, czyli w formie wykładów i ćwiczeń, przy aktywnym udziale studentów. Zajęcia prowadzone drogą satelitarną mogą jedynie uzupełniać proces dydaktyczny, ale nie mogą być podstawową formą kształcenia.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy antyradary samochodowe powinny zostać zalegalizowane?

Pro Prof. Bogusław Liberadzki, europarlamentarzysta, b. minister transportu Tak. Zaletą tego rozwiązania może być zmniejszenie liczby ofiar wypadków na drogach. Posiadacz antyradaru zwalnia, gdy odbiera sygnały radarów i innych urządzeń na drodze. Nadmierna prędkość jest podstawowym wykroczeniem drogowym. Co roku ginie z tego powodu 6 tys. osób, a 50-60 tys. jest rannych. Za dożywotnie renty płacimy 15-25 mld zł. Zredukowanie liczby wypadków to zatem czysta korzyść, a pamiętajmy, że w negocjacjach z Unią Europejską zobowiązaliśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Napromieniowane jedzenie

* Żywność jest poddawana działaniu wysokich dawek promieniowania jonizującego, co jest odpowiednikiem milionów prześwietleń rentgenowskich klatki piersiowej, alarmują „Zielone Brygady” (7/2004). Zwolennicy napromieniowywania żywności twierdzą, że proces ten zabija bakterie i przedłuża żywotność artykułów spożywczych na półkach sklepowych. Prawda jest jednak inna – napromieniowywanie maskuje jedynie brud w jedzeniu pochodzącym z wielkich ubojni korporacyjnych, w których warunki sanitarne są nieodpowiednie. * Notowany od lat spadek liczebności kuropatw wywołuje ożywioną dyskusję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Z życia uczelni

* Są jeszcze miejsca na państwowych uczelniach, ale już przeważnie tylko płatne. Politechnika Warszawska zaprasza na 20 kierunków zaocznych lub wieczorowych. Dokumenty przyjmowane są do 21 września. Ceny bardzo zróżnicowane od 1,5 tys. zł do 4,8 tys. zł. Uniwersytet im. Kardynała Wyszyńskiego ma miejsca na teologii, filozofii, ochronie środowiska, nauce o rodzinie, prawie, administracji, pedagogice i filologii polskiej – semestr od 250 zł do 2,5 tys. zł. * Bezpłatnie można zostać jeszcze fizykiem. Wolne miejsca na dziennych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakie są dziś najsilniejsze podziały w Polsce?

Krzysztof Janik, przewodniczący SLD Najsilniejsze są podziały majątkowe, materialne. Strefy biedy stają się coraz liczebniejsze, a beneficjenci stanowią tylko ułamek społeczeństwa. Trzeba pamiętać, że w II i III przedziale podatkowym jest zaledwie 8% podatników, natomiast najniższą, minimalną rentę i emeryturę otrzymuje 1,5 mln ludzi. To jest główna przestrzeń podziału. Istnieją również podziały światopoglądowe i społeczne, ale ich znaczenie jest dużo mniejsze. A już takie różnice, które się np. ujawniły w łonie lewicy polskiej, można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kombatanci w rękach polityków

Dramatyczny reportaż Heleny Kowalik o walce Ewy Gąsowskiej, wnuczki Jana Rybaka, z oszczercami zamordowanego w 1945 r. przez podziemie dziadka zbiegł się z decyzją Sejmu, odmawiającą przywrócenia uprawnień kombatanckich 35 tys. osób i wdowom po tych, którzy nie dożyli sprawiedliwości. Głosami prawicy (209 do 203) utrzymano w mocy restrykcje wobec części kombatantów, uchwalone w 1991 r. w atmosferze politycznej zemsty. Mimo poparcia SLD, SdPl, PSL, UP i Samoobrony nie uchwalono nowej, bardzo wyważonej i rozumnej ustawy. Radość, jaką

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Oszołomienie

Napad terrorystów na szkołę w Biesłanie nie nasunął polskim mediom żadnej nowej myśli. Masakra stała się okazją do powtórzenia głoszonych od lat antyrosyjskich schematów propagandowych, do bardziej złośliwej niż kiedykolwiek przedtem krytyki prezydenta Putina i do usprawiedliwiania czeczeńskich terrorystów. Następnego dnia po masakrze, gdy niczego jeszcze nie można było wiedzieć na temat, kto jest sprawcą, katolicki „Nasz Dziennik” ustawiał swoich czytelników: „Wielu ekspertów (…) nie wyklucza, że wzięcie zakładników w Biesłanie mogło być prowokacją rosyjskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

„Fakt” następcą Radia Erewań

„Fakt” zamieścił na okładce zdjęcie mężczyzny nad kuflem piwa. Podpis: „Poseł Andrzej Szarawarski (SLD) rozpoczął posiedzenie parlamentu w knajpie”. Po konfrontacji dziennikarze przyznali, że to nie był Szarawarski, i pocieszali go dowcipem z Radia Erewań: „Czy to prawda, że kompozytor Chaczaturian wygrał samochód na loterii? Prawda, ale z poprawkami. Nie Chaczaturian, a Szostakowicz; nie samochód, a motocykl; nie wygrał, a przegrał; nie na loterii, a w pokera”. Po co pożyczać dowcipy od Rosjan? Teraz możemy stworzyć własną serię na a la „Fakt”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Newsweekowe rewelacje

„Scenariusz do »Pręg« napisał Wojciech Kuczok, autor najgłośniejszego debiutu książkowego zeszłego roku, powieści »Gnój«”, pisze Magdalena Łukaszewicz w „Newsweeku”. Widocznie nie wie, że Kuczok debiutował w 1999 r. „Opowieściami słychanymi”. Z kolei z notatki o oboiście Tytusie Wojnowiczu dowiadujemy się, że „najważniejszym jego dokonaniem jest zwrócenie uwagi na obój, instrument rzadko eksponowany w orkiestrach”, co jest kompletną bzdurą. Czyżby to pogłoski o zmianie naczelnego tak zdemobilizowały zespół?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Obsceniczne sceny

Nasza felietonistka Krystyna Kofta napisała, że Bóg czuwał, że w Atenach nie było posłów LPR, bo rzuciliby się niszczyć olimpijski znicz, który przypominał płonący członek. Oni nie mogą patrzeć na takie obscena. Już parę dni później poseł LPR, Andrzej Fedorowicz, zniszczył prace w galerii Arsenał w Białymstoku. Pomazał je długopisem, gdyż uznał, że obrażają „ideę wszechpolskości”. Skąd u Kofty takie zdolności proroka?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.