Archiwum

Powrót na stronę główną
Obserwacje

Bajki z happy endem

Przyszła do nas z Zachodu moda na bajki bez przemocy i okrucieństwa Dziewczynka z zapałkami przeżywa mroźną noc, Jaś i Małgosia puszczają Babę Jagę wolno, wilk z „Czerwonego Kapturka” ucieka przed myśliwym, Tristan i Izolda żyją długo i szczęśliwie. To tylko niektóre niespodzianki z najnowszych bajek dla dzieci. Jeszcze kilka lat temu rodzice i dziadkowie czytali maluchom wersję tradycyjną. Zgodnie z nią, dziewczynka z zapałkami zamarza na ulicy, Jaś i Małgosia palą żywcem złą jędzę w piecu, myśliwy zabija wilka,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Czy Ukraina się podzieli?

Wschód, który woli Janukowycza, wypracowuje 80% ukraińskiego PKB i nie chce, by pełnia władzy znalazła się w rękach Juszczenki Szkoda, że Stalin nie wydzielił w czasach ZSRR Republiki Galicyjskiej [obejmującej tereny zachodniej Ukrainy – przyp. BG], wtedy prawdziwa Ukraina stałaby murem przy Rosji – powiedział kilka dni temu w Moskwie rosyjski deputowany. Nie tylko zresztą w rosyjskiej Dumie, ale także wśród moskiewskich intelektualistów i zwyczajnych ludzi rozwój wydarzeń na Ukrainie wywołuje zmienne nastroje i emocje. Jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Wyprzedzić raka

Prof. Jan Lubiński opracował pierwszy na świecie test, który określa ryzyko zachorowania na kilka nowotworów Kilkanaście lat temu, po długich staraniach, prof. Jan Lubiński dostał pokoik w piwnicy jednego z budynków Pomorskiej Akademii Medycznej. Miejsce marne, tuż pod prosektorium. Z tej perspektywy znad mikroskopu widział nogi przechodniów. I choć to brzmi melodramatycznie, powtarzał sobie, że właśnie tych ludzi chce uratować, stworzyć test, który powie, czy mają nowotwór zapisany w genach. Bo przecież wielu z nich, przechodzących tak szybko, „ma utajonego raka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

112 zł za dobrą naukę

Nowy system stypendialny daje mniej, ale większej liczbie uczniów Dorota Sienkiewicz, nauczycielka ze szkoły podstawowej w Okartowie (gmina Orzysz), marzy, by jej uczniowie mogli więcej czytać, bywać w muzeum i w teatrze. – Chciałabym im pokazać świat, do którego powinni dążyć – mówi. – Niektóre dzieci to prawdziwe perełki, ale sytuacja w domu hamuje edukację. – Do szkoły chodzi 108 dzieci z kilku okolicznych wiosek. Większość rodziców jest bez pracy, żyją z zasiłków i zbierania runa leśnego. Opieka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przyczajeni kandydaci

SLD przed kongresem: czy Oleksy stanie przeciwko Janikowi? Na kilkanaście dni przed kongresem SLD wciąż nie wiadomo, ilu kandydatów stanie do walki o przywództwo w partii. Wiele jednak wskazuje na to, że do decydującej rozgrywki dojdzie między Krzysztofem Janikiem, obecnym szefem Sojuszu, i marszałkiem Sejmu, Józefem Oleksym. Gotowość ubiegania się o przywództwo w SLD zgłosił również podkarpacki baron, Krzysztof Martens. Na giełdzie prasowej padają też nazwiska wiceministra gospodarki, Jacka Piechoty, Jerzego Szmajdzińskiego, obecnego szefa MON,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Rozmowa OJCA Z SYNEM o zabijaniu czasu

Niepublikowany wiersz Tadeusza Różewicza, który znajdzie się w najnowszym tomiku „Wyjście” Rozmowa OJCA Z SYNEM o zabijaniu czasu biedny B.B. powiedział przed śmiercią „Und nach uns wird kommen nichts Nennenswerts” Nie rozumiem, Tato! Ucz się Synku niemieckiego to Ci się kiedyś przyda Zeit ist Geld! Czas to pieniądz To dlaczego ludzie zabijają swój czas? Bo kiedy mają czas to się nudzą, Synku! Tato! ja też się nudzę Wszyscy się nudzimy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wybory liderów za granicą

Kandydat na szefa partii to nie tylko nazwisko i „telewizyjna twarz”, lecz także program Partie socjaldemokratyczne zachodniej Europy mają formalnie rozmaite systemy wybierania przywódców na kongresach, ale „ewolucja zachodząca w europejskich partiach socjaldemokratycznych w ciągu ostatniego ćwierćwiecza – mówi prof. Wawrzyniec Konarski z Instytutu Nauk Politycznych w Warszawie – sprawiła, że o tym, kto ma zostać przywódcą partii, decyduje coraz większa grupa ludzi. Kandydatury mające realne szanse są wypadkową wpływów grup interesów. Podobnie jak u konserwatystów decydujący wpływ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pomarańczowo mi

Polska pokryła się kolorem pomarańczowym. Pomarańczowe szaliki założyli solidarnie poseł Kaczyński – trudno powiedzieć który – i poseł Miller. Pomarańczową kokardkę nosi poseł Miodowicz z Komisji Śledczej, co zresztą w niczym nie zmienia faktu, że komisja jako całość uległa katastrofalnej kompromitacji. Z pomarańczowym kolorem zbierają się obywatele pikietujący przed Sejmem i ambasadą Ukrainy, z wyjątkiem tych, którzy w obronie prałata Jankowskiego pikietują w Gdańsku przed siedzibą arcybiskupa Gocłowskiego, piętnując purpurata jako Żyda i masona. Pomarańczowo jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Miłość z telewizora

Co się w Warszawie nosi? Pomarańczowe wstążeczki i Ukraińców. Wstążeczki w klapach, zwłaszcza kiedy nosiciela kamerują. Ukraińców nosi się w sercu, też kiedy media są obecne. Bo miłość do Ukrainy to jednocześnie deklaracja polskiego przywiązania do demokracji, wspólnej Europy i pogardy dla wyborczych szwindli. W ogóle szwindli i kłamstw w polityce. Kochamy Ukrainę, kochając kandydata na prezydenta Juszczenkę, bo przegrał w wyborach. Przegrał niesłusznie, wygrać powinien, moralnie zwycięzcą jest. A my, Polacy, uwielbiamy kochać przegranych realnie, ale wygranych moralnie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Zbliżają się święta, Nowy Rok, no i jeden z pracowników MSZ sentymentalnie, acz zgryźliwie zauważył, że takich MSZ-etowskich wigilii jak za nieboszczki komuny już nie ma i nie będzie. Mamy inne czasy. 20 lat temu ludzie pracowali przy otwartych pokojach, wciąż ktoś do kogoś wpadał, przeskakiwało się z piętra na piętro, przesiadywało w stołówce. A dziś? Między piętrami stoją szklane drzwi, które można otworzyć tylko kartą magnetyczną (komputer wszystko rejestruje), ludzie pracują w zamkniętych pokojach, cisza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.