Archiwum
Przeżyłam Oświęcim
– Mam córkę w dwudziestym bloku, nie mówcie jej, że poszłam do komina W szpitalu obozowym dla kobiet na Brzezinkach nadszedł jeden z wielu potwornych dni selekcji „do gazu” wśród Żydówek. Dano nam znać niemal w ostatniej chwili. Przystąpiłyśmy natychmiast do ratowania, kogo się da. W szybkim tempie wybrano pod ścianą koje, które ginęły w mroku. Kładłyśmy po jednej kobiecie na siennik, przykrywając ją kocem, a na nią te chore, na których rękach wytatuowano numery bez trójkąta, to znaczy bez piętna semitki. Niewiele można
Rosja-Polska: czas chłodu
Kreml najbardziej irytuje nie nasze zaangażowanie na Ukrainie, ale oskarżenie o energetyczny dyktat Czy przyzwyczajonych do rosyjskich mrozów, zadymek i śniegów rosyjskich pilotów mogły wystraszyć zapowiedzi niewielkiej burzy śnieżnej nad Krakowem, które nie złamały ducha lotników z blisko 30 innych krajów, w tym z ciepłych państw z południa Europy i z Izraela? W dyplomatycznym języku, który równie często jak do informowania służy do ukrywania prawdy, taka wymówka mogła brzmieć i brzmiała, rzecz jasna, względnie wiarygodnie – i tak musieli ją przyjąć polscy politycy,
Z ziemi irackiej do Polski
Jedni uciekli przed reżimem, drudzy, by studiować za pieniądze Husajna. Dziś są podzieleni bardziej niż przed upadkiem tyrana Przyjeżdżali od lat 60. Na studia. Większość została tu przez przypadek. Dziś nazywają Polskę kismet – przeznaczeniem. I siostrą. Są lekarzami, wykładowcami, prawnikami, prowadzą duże biznesy albo restauracje z kebabem. Zapuścili korzenie w Oleśnicy, Morągu, Kutnie, Radomiu. W Białymstoku, Piaskach, Olsztynie mają polskich teściów. Zupełnie tak samo jak Polak z krwi i kości przerywają rozmowę siarczystym „do jasnej cholery” i „proszę ja ciebie”.
Wyśpiewać prawosławie
Takich miejsc nie ma nigdzie. Dwa dni w Terespolu śpiewa się wschodniosłowiańskie kolędy. Już po występie, ale jeszcze marzną w jedwabnych bluzkach. Bo słuchać kolęd też trzeba na galowo. Żadni z nich muzycy. Rolnicy, dopiero co oderwani od gospodarskich prac. Gospodynie przywiozły władykom w czarnych sutannach złocistego sękacza. Podziękować. Że raz w roku prosty człowiek może zaśpiewać jak artysta. W Terespolu już X Międzynarodowy Festiwal Kolęd Wschodniosłowiańskich odbywa się jakby na przekór światu. Bo świat pędzi, a oni,
News z Polski
Reuter, po konsultacjach z centralą, nie napisał o zamieszaniu wokół księdza Jankowskiego. Napisała za to Associated Press. Zmiana na stanowisku marszałka Sejmu znalazła się „na drucie” z urzędu. Ale jak wytłumaczyć mieszkańcowi drugiej półkuli, o co chodzi w sprawie Orlenu i kto kogo chciał przekupić w aferze Rywina? I wreszcie dlaczego newsem dnia z Polski zostaje historia dzika, który pod szpitalem w Legnicy pogonił jednego z dostawców? Kilkunastu polskich dziennikarzy pracujących w oddziałach największych światowych agencji informacyjnych codziennie przygotowuje wiadomości, które następnego
Piotruś Pan kina
Johnny Depp drugi rok z rzędu jest nominowany do Oscara. Wieczny outsider stał się hollywoodzkim ulubieńcem „Piotruś Pan to nie ja. To on nim jest”, mówi chłopiec, wskazując na Johnny’ego Deppa. Scena dotyczy postaci z „Marzyciela” Marca Forstera, ale właściwie pasuje do opisu nieszablonowej kariery aktora. Wielokrotnie wcielał się przecież w postacie, które za fasadą dziwaczności czy upiorności skrywały wrażliwość. Tę samą, której pochwałę głosi „Marzyciel”, oparta na faktach opowieść o powstaniu „Piotrusia Pana” – historii chłopca,
Zliberalizujmy prawo do aborcji i eutanazji
Jestem zwolennikiem przerywania ciąży na żądanie do trzeciego miesiąca Prof. Jacek Hołówka – Czy podjąłby się pan ustalenia granic ludzkiego życia z jasnym początkiem i końcem? – Nie podjąłbym się tego. Sądzę, że nikt nie może odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Życie jest zjawiskiem bardzo złożonym i ma liczne aspekty. Każdy z tych aspektów ma własny początek i koniec. W sensie odrębności genetycznej nasze życie zaczyna się w chwili połączenia się jaja z plemnikiem. Wtedy wyłania się nowy kod
Zima
W środę późnym wieczorem wracałem z wędrówki po Polsce do swojego domu pod Warszawą, słuchając przez radio komunikatów jak z frontu. Władze miasta ostrzegały mieszkańców przed nawałnicą śnieżną, która przejdzie nocą nad stolicą kraju z prędkością do 70 km na godzinę, fundując mieszkańcom paraliż miasta. W domu wyciągnąłem ze schowka szufle i miotły i tak przygotowany na walkę z żywiołem położyłem się spać. Rano o godzinie szóstej, kiedy wyjrzałem przez okno, nie zauważyłem na parapecie ani jednego świeżego płatka tego srebrnego puchu. Zadzwoniłem
Bojkot? Nie! Trzeba rozmawiać!
Andrzej Kwiatkowski przeciw atakowi na program Jana Pospieszalskiego Z dwóch co najmniej powodów zabieram głos w sprawie listu otwartego „Warto rozmawiać, ale nie z Pospieszalskim”. List wzywa do bojkotu programu emitowanego w telewizji publicznej, a został, jak informuje „Przegląd”, podpisany przez „osoby z lewicowych środowisk naukowych i ekologicznych” („P” nr 4 – przyp. A.K.). Po pierwsze, jako autor i prowadzący, doświadczony trzymiesięcznym bojkotem śp. programu „Tygodnik Polityczny Jedynki”, po drugie dlatego, że zostałem do tej wypowiedzi niejako wywołany. W opublikowanych w „Przeglądzie”







