Archiwum
Widowisko dla masochistów
Wybory parlamentarne nie były w Polsce świętem demokracji. A mogły być, gdyby nie… No właśnie, gdyby nie co? Kto najbardziej przysłużył się temu, że do nowego parlamentu doczłapaliśmy w tak marnej kondycji? Narzekają wszyscy. Jest w tym coś z charakteru narodowego Polaków. Tacy po prostu jesteśmy. I trzeba się z tym liczyć. Jeżeli chcemy faktycznych zmian, to musimy w programach i decyzjach politycznych i gospodarczych brać pod uwagę realia. Portret psychologiczny Polaków i naukowa analiza tego, jacy jesteśmy po 16 latach transformacji, bardzo
Wygrani się złoszczą – przegrani się cieszą
Przypomnijmy sobie, jak to było: ostatnia ekipa rządząca w PRL była przerażona, że w zbliżających się wyborach frekwencja może spaść nawet do 60 procent. Zostałoby to przez wszystkich odebrane jako delegitymizacja ustroju. Pod wpływem paniki kierownictwo partyjno-rządowe zmówiło się, aby zaproponować opozycji solidarnościowej następujący układ: obiecajcie, że weźmiecie udział w wyborach, a my wam za to zalegalizujemy „Solidarność”. W wyborach z „Solidarnością” frekwencja spadła poniżej 60 procent, ale to już nie miało znaczenia, bo nastała demokracja, a w ustroju demokratycznym wystarczy frekwencja
Święto wideoklipu
W jakiej kondycji jest polski teledysk, pokaże 14. edycja festiwalu Yach Film Całkiem niedawno Gdynia gościła filmowców, a już za chwilę w Gdańsku swoje doroczne święto mają twórcy dziedziny dość pokrewnej – teledysku. Już
Kasa Tuska
Moja mama po 42 latach pracy w szpitalu dostała 1600 zł odprawy – skarży się w telewizyjnej reklamówce Donald Tusk. A przecież mógł powiedzieć tak: Ja, jako polityk, zarabiam rocznie 270 tys. zł. Z czego płacę 96 tys. zł podatku. Ale to nic, bo gdy wprowadzimy proponowany przez PO podatek liniowy, to będę płacił 40,5 tys. zł. Czyli zarobię 55,5 tys. zł za jeden podpis. A wtedy starczy i dla mamy.
Piersi niezgody
Plakat wyborczy stołecznego kandydata na posła Platformy Obywatelskiej, Ryszarda Adamusa, nie przeszedł przez cenzurę krajowych władz partii. Dlaczego? Kierownictwo PO uznało, że umieszczona na plakacie warszawska syrenka miała za duże piersi. Awantura o biust symbolu stolicy zatoczyła szersze kręgi. Sprawą zajął się sam Zarząd Krajowy PO. Ale i ten po konsultacjach ze sztabem projekt plakatu odrzucił. Zdaniem Tomasza Andryszczyka, który w PO opiniuje plakaty wyborcze, „syrenka nie pasowała do hasła »Pełna odpowiedzialność«”. Syrenka czy piersi?
Rodzina ponad wszystko
Roman Giertych, lider LPR, stara się, jak może, wcielać w życie politykę prorodzinną. Na razie jednak ogranicza się wyłącznie do swojej familii. Najpierw w nietypowy sposób promował swoją żonę na uczelni, później prasę obiegła informacja, że kazał zatrudnić w biurze europosła LPR swoją teściową za prawie 5 tys. zł miesięcznie (sam Giertych oburzony informacją, że pomaga teściowej, zażądał 1 mln zł rekompensaty). W ostatnim tygodniu wypłynęła informacja, że lider LPR w Parlamencie Europejskim
Zakład fryzjerski u Kaczyńksiego
Lech Kaczyński, gdy szukał mieszkania do wynajęcia w Warszawie, zwracał uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, by wejścia do kamienicy strzegła solidna brama. I po drugie, by w najbliższym sąsiedztwie nie było lokali użytkowych. I do niedawna żył w takiej właśnie idylli. Ale chodzą słuchy, że mieszkanie na parterze w kamienicy zamieszkanej przez Kaczyńskiego postanowiła zagospodarować znana aktorka, Edyta Jungowska. Co gorsze, razem z Michałem Wiśniewskim, planują otworzyć tam zakład fryzjerski. I być może pan Kaczyński skorzystałby na tym, gdyby nie to, że Wiśniewski jest zaangażowany w kampanię
Rozmowy niezrozumiane
Demontaż ambitnej kultury w telewizji publicznej trwa w najlepsze. Pod topór kierownictwa Jedynki trafił tym razem program „Rozmowy na czasie” Katarzyny Janowskiej i Piotra Mucharskiego. Szef publicystyki tej anteny, Andrzej Godlewski, zasłaniał się wynikami oglądalności i koniecznością wymyślenia „atrakcyjniejszej formuły” takiej debaty. Inteligentnej widowni błyskotliwie prowadzona rozmowa o kulturze, filo- zofii, ciekawych zjawiskach społecznych z udziałem czołówki polskich intelektualistów, wydawała się wystarczająco atrakcyjna. Ale cóż z tego, skoro szef Jedynki, Maciej Grzywaczewski,
Dlaczego 70% Polaków uważa, że nie ma wpływu na politykę?
PROF. JERZY SZACKI, socjolog, historyk idei, PAN Pytanie dotyka wielkiego problemu demokracji. Już Rousseau wspominał, że niedobrze jest z demokracją, gdy obywatel tylko raz na kilka lat ma coś do powiedzenia. W istocie przeciętny Polak nie ma pod- staw, by mniemać, że w życiu codziennym w sferze polityki coś od niego zależy. W okresie wyborów to przekonanie wcale nie ustępuje, jego pogląd bo- wiem na klasę polityczną jest nadal ogromnie krytyczny. Dla- czego? Z potocznej obserwacji naszej demokracji parlamentarnej wynika,
Czy stadionowym chuliganom dożywotnio zakazać wstępu na mecze?
PRO JAROSŁAW OSTROWSKI, członek Zarządu Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa Tak. Przynajmniej w początkowej fazie walki z chuligaństwem stadionowym taka forma kary jest konieczna. Jeśli ktoś narusza zasady bezpieczeństwa, musi się liczyć z zakazem wstępu na stadion. Jednak kara ma głównie charakter prewencyjny, chodzi o to, by odstraszyć innych, potencjalnych uczestników burd. Do tej pory Klub Legia wydał 14 takich zakazów, z czego osiem w ubiegłym tygodniu. Mamy system elektronicznej sprzedaży biletów, gdzie







