Archiwum
Dyplomacja futbolowa
Okazuje się, że wśród wielu zainteresowań prezydenta RP znajduje się pasja, z którą raczej nie zdradzał się przez ostatnie lata. Jak mówi Michał Kamiński z jego kancelarii, Lech Kaczyński jest wielkim kibicem piłkarskim, po prostu Kibicem numer 1. Niestety, gdy oglądał mecz Polska-Niemcy na mistrzostwach świata w 2006 r., przegraliśmy 0:1 i prezydent widocznie na całe dwa lata zraził się do kibicowania. A szkoda, bo ze swym talentem do łagodzenia konfliktów i zażegnywania sporów z pewnością umiałby zaprowadzić spokój na naszych
Kania ciągle straszy
Dorota Kania, osławiona tropicielka przekrętów, która walce z układem poświęciła się tak dalece, że pożyczyła grubą forsę od rodziny równie jak ona osławionego lobbysty Dochnala, po występach w PiS-owskiej telewizji Urbańskiego i we „Wprost” trafiła do nowej przystani. Przygarnięta przez „Gazetę Polską” znowu dowala wrogom PiS. Jak widać, na układy PiS-owskie nie ma rady, a czytelnik „Gazety Polskiej” nie jest znowu tak obrzydliwy, by się gniewać za Dochnala. A może czytelnicy liczą na porady Doroty Kani – jak się dobrać do portfela
Lepsza jest historia bezkrwawa…
Zmarł Lechosław Goździk (1931-2008), symbol polskiego Października ’56 Lechosław Goździk… Pierwszy raz miałem okazję porozmawiać z nim w roku 2006, w Sejmie, podczas sesji o polskim Październiku, zorganizowanej przez Wojciecha Olejniczaka. Pierwszy raz i ostatni. To nie było spotkanie z kimś nieznajomym, o Goździku wiele mówili mi wcześniej Karol Modzelewski i Andrzej Celiński, to była legenda Października. Jak to jest, pytałem ich, że nagle pojawia się 25-letni chłopak, robotnik, i słuchają go starzy majstrowie, cała wielka fabryka,
Twierdza biało-czerwonych
Korespondencja z Austrii Kwatera Polaków: pięciogwiazdkowy hotel i kelnerki przebrane w stylowe stroje regionalne Rekonesans w Bad Waltersdorf, gdzie w ośrodku Steirerhof będzie kwaterowała reprezentacja Polski na Euro 2008, zaczynam od skosztowania piwa z colą. Ten koktajl, zwany tutaj dieslem, może być głównym trunkiem naszych piłkarzy w przypadku wyjścia z grupy. Drogo, ale komfortowo – To regionalny specyfik, smakuje naprawdę wyśmienicie – poleca Kazimierz Sidorczuk, były bramkarz reprezentacji Polski, od kilkunastu lat mieszkający
Jedenastka 1960-2004
Biorąc pod uwagę dwa pierwsze turnieje o mistrzostwo Europy (1960 – triumf ZSRR, 1964 – triumf Hiszpanii), trudno przy ich raczej kadłubowej obsadzie wybrać kogoś do jedenastki wszech czasów. Natomiast rok 1968, choć Włosi wygrali przy stanowczo zbyt dużej pomocy sędziów, wykreował ich świetnego obrońcę, Giacinta Facchettiego. Rok 1972 to wyraźna supremacja bodaj najlepszej drużyny w dziejach Euro, reprezentacji RFN. Libero Franza Beckenbauera, genialnego pomocnika
Leksykon haseł boiskowych
Piłka nożna ciągle się rozwija. Tempo gry rośnie, taktyka jest nieustannie wzbogacana, zawodnikom przybywa zadań na boisku. Krótką repetycję z taktyki przygotowałem w formie leksykonu haseł, aby podczas Euro 2008 łatwiej oglądało się Państwu mecze, a także byście lepiej rozumieli czasem skomplikowane wywody telewizyjnych komentatorów i ekspertów. Rinus Michels – Holenderski trener, architekt wielkiego Ajaksu Amsterdam, stworzył na początku lat 70. „futbol totalny”, polegający na maksymalnym wykorzystaniu
Euro pod Tatrami
Rychłe przystąpienie Słowacji do strefy euro rodzi zakłopotanie czeskich i węgierskich sąsiadów Dwucyfrowy wskaźnik wzrostu gospodarczego, długa kolejka poważnych inwestorów z nie mniej poważnym kapitałem i zachwyt na wydziałach ekonomii zachodnich uniwersytetów. Słowacja niepostrzeżenie zajęła czołowe miejsce wśród nowych członków Unii Europejskiej. Informacja o tym, że jako pierwsza w regionie spełni warunki umożliwiające wprowadzenie euro, zdumiała Europę. Tym bardziej że od dwóch lat rządy w tej tatrzańskiej republice sprawuje osobliwa koalicja, na której czele stoją
Inna Warszawa
Zburzona przez Niemców stolica stanowiła niepowtarzalny poligon do konstruowania proletariackiego miasta Czy współczesna Warszawa może się poszczycić swoją metafizyczną ulicą Krokodyli? Wielowymiarowa metafora autorstwa Brunona Schulza znakomicie oddaje historyczny klimat Marszałkowskiej i okolic. Ta pryncypialna arteria stołecznego Śródmieścia została bowiem tuż po wojnie poddana eksperymentowi socrealistycznego snu. Dzisiaj bezrefleksyjnie akceptujemy monumentalne założenie zrealizowanego w całości placu Konstytucji, z aprobatą obserwując solidność odczyszczonych fasad z piaskowca. Nie zaskakują nas monstrualne kandelabry,







