Archiwum
„Zdrajca” McClellan oskarża
Wspomnienia byłego rzecznika prezydenta Busha wywołały furię w Białym Domu Biały Dom manipulował mediami i opinią publiczną. Administracji Stanów Zjednoczonych zabrakło otwartości i szczerości. Prezydent Bush i jego doradcy już latem 2002 r. rozpoczęli „polityczną kampanię propagandową”, aby „agresywnie sprzedać” społeczeństwu wojnę w Iraku. Wojnę, która okazała się poważnym błędem politycznym i była całkowicie niepotrzebna. Powyższe zarzuty nie są nowe. Wielokrotnie wypowiadali je politycy i publicyści. Amerykę jednak zaskoczył fakt, że po raz pierwszy
Zagadka rzymskich katakumb
Szczątki chrześcijańskich męczenników czy cmentarz jasnowłosych bestii? Odkrycie było zarazem fascynujące i makabryczne. W rzymskich katakumbach świętych Piotra i Marcellina znaleziono pięć wielkich komór grobowych, a w nich szkielety ok. 1,2 tys. Rzymian, zmarłych prawie jednocześnie. Pogrzeby odbyły się w czasie najwyżej kilku miesięcy. „Oto szczątki chrześcijańskich męczenników, zgładzonych za to, że nie chcieli składać ofiar cesarzowi i pogańskim bogom”, pomyśleli od razu naukowcy. Ale potem pojawiły się wątpliwości. Na starożytne miejsce pochówku
Młode dyrygentki, czyli… muzyczny testosteron
Kobieta może liczyć na sukces w dyrygenturze tylko wtedy, jeśli jest o 100% lepsza od kolegów po fachu płci męskiej Jestem tyranem i despotą – przyznaje Iwona Sowińska – młoda dyrygentka, która dała się ostatnio poznać, prowadząc znakomicie orkiestrę, chór i solistów Opery Krakowskiej podczas premiery „Damy Pikowej” Czajkowskiego. Takiego dynamitu wykrzesanego z batuty mógłby jej pozazdrościć niejeden starszy i bardziej doświadczony dyrygent mężczyzna. Iwonę Sowińską, Annę Mróz, Monikę Wolińską i Klaudię
Polska drużyna na Euro 2008 – orły czy papierowe tygrysy, sukces czy porażka?
Edward Lubaszenko, aktor Mam mieszane uczucia. Stworzono nam multum zagadek i nie można niczego być pewnym. Można rzucać monetę, albo orzeł, albo reszka i wielki bzdet. Ale powinna być jeszcze trzecia możliwość. Jak mawiał Kazimierz Górski, mecz można wygrać, przegrać albo zremisować. I tak się właśnie stanie. Niczego nie chciałbym obstawiać, bo za mało wiem, ale będę trzymał kciuki. Bartosz Wieczorek, politolog, filozof, publicysta Tutaj nie ma dychotomii. Jesteśmy zarówno orłami (chodzi mi o poczucie tożsamości Polaków
Szczelina albo rów?
Na sytuację lewicy, tej zorganizowanej i mającej jakieś struktury, patrzę sceptycznie. Po Kongresie SLD tego sceptycyzmu mi sporo przybyło. Wyniszczająca, prawie dwuletnia walka o faktyczne przywództwo nad partią doprowadziła do paraliżu decyzyjnego i programowego. Delegaci, wiedząc o tej dwuwładzy, zawyrokowali malutką większością, kto jest bardziej winien słabości Sojuszu, małej wiarygodności i niskiego poparcia społecznego. Wybrali Grzegorza Napieralskiego, który obiecał wszystkim rychłą odmianę złej passy. Kandydatury na wiceprzewodniczących (zwłaszcza tych niewybranych) pokazują, kto miał osobiste
Marzenia doktor Ewy
Zapowiadany przez min. Kopacz koszyk świadczeń gwarantowanych wejdzie do praktyki medycznej nie prędzej niż w czerwcu 2009 roku! Jeżeli wejdzie Los nie oszczędza minister zdrowia Ewy Kopacz. W sondażach zamawianych przez media z okazji półrocza rządu Donalda Tuska wypadała najgorzej ze wszystkich ministrów. Toną w Sejmie kolejne projekty poselskie ustaw reformujących służbę zdrowia, sygnowane przez jej partyjnych kolegów. Dwaj wiceministrowie, Andrzej Włodarczyk i Krzysztof Grzegorek, podali się do dymisji. Pierwszy z powodów zdrowotnych, drugi
Biedak Dorn
Swego czasu marszałek Sejmu Ludwik Dorn był łaskaw nazwać pełnomocnika Jerzego Krauzego, mecenasa Brochwicza, „kwintesencją patologii służb specjalnych”. To piękne i jakże głębokie w swej wymowie określenie nie spodobało się czegoś mecenasowi Brochwiczowi. Uznał on, że narusza ono jego dobra osobiste, a nadto pomawia go o takie właściwości, które mogą zaszkodzić mu w opinii publicznej i podważyć do niego zaufanie potencjalnych klientów. Postąpił więc konsekwentnie. Postanowił pozwać Dorna do sądu cywilnego o naruszenie dóbr
PAWIK
Bilety marzeń Po wielu miesiącach podchodów warszawscy radni uchwalili podwyżkę cen biletów komunikacji miejskiej. W trosce o obywatela wprowadzono różne nowe rodzaje biletów czasowych. Nie dopilnowano tylko jednego drobiazgu – żeby te bilety można było kupić.
Dziękczynna Tepsa
Telekomunikacja Polska SA była głównym partnerem Dnia Dziękczynienia, ogłoszonego przez metropolitę warszawskiego, abp. Kazimierza Nycza. Nabożeństwa, koncerty i wielki rodzinny festyn 1 czerwca na Polach Wilanowskich w Warszawie – wszystko, aby zmobilizować owieczki do większej ofiarności i ratować więdnącą budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Domyślamy się, że owo partnerstwo TP SA nie polegało na zainstalowaniu na polach telefonów, z których zachwyceni uczestnicy mogliby dzwonić do domu, tylko na sypnięciu mamoną. W ten sposób abonenci od Ustrzyk po Świnoujście i od Gołdapi
Co robił Ujazdowski w Senegalu?
By nikt nas, nawet przez chwilę, nie posądził o stronniczość, zacytujemy opinię silnego człowieka obecnego rządu; wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetyny: „(…) Jestem przeciwnikiem wyrzucania pieniędzy w błoto. Czytałem, że Kazimierz Ujazdowski jeździł do Senegalu, aby uzyskać poparcie dla Wrocławia, jako gospodarza EXPO. Nie zgadzam się, żeby państwo płaciło za takie wyjazdy” (dziennik „Polska”). A przecież nie jeden Senegal na świecie i nie jedno takie państwo odwiedził za swojej kadencji Kazimierz Michał Ujazdowski, najbardziej egzotyczny







