Archiwum
Wiosenne POPiS-y
Odreagowując kolejną wpadkę IPN i krytykę tej instytucji przez eksprezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, prezes Janusz Kurtyka sięgnął do zasobów kierowanej przez siebie firmy. Pogrzebał i wygrzebał, po czym oznajmił narodowi na łamach dziennika „Polska”, że Aleksander Kwaśniewski był zarejestrowany przez SB jako TW „Alek”. Z tego faktu prezes Kurtyka wyciągnął logiczny według niego wniosek, że wobec tego były prezydent nie ma prawa wypowiadania się na temat IPN, co więcej, nie jest osobą, która może kogokolwiek, a zwłaszcza takich jak on rycerzy
Dlaczego Wanda Wasilewska nas nie chciała
Marksizm razem z utopią komunistyczną, przewrót modernistyczny w kulturze zbijający z tropu mieszczaństwo, upadek tradycyjnych instytucji porządku i bunt mas ostatecznie w Europie Zachodniej rozeszły się po kościach, ale w Rosji zbilansowały się w rewolucję bolszewicką. Słusznie powtarza Richard Pipes, że to nie bolszewicy wywołali rewolucję; oni ją sobie podporządkowali, nadali jej kierunek i cel. Rewolucja rosyjska składała się z dwu niejednorodnych czynników: pugaczowszczyzny, czyli nihilistycznego buntu mas, i komunistycznej ideologii, która przykryła rzeczywistość i ją systematycznie miażdżyła. Dzięki
Szantaże i cenzurki, czyli wolność dyskursu publicznego
Świat moich symboli ma być światem twoich symboli. Moja wiara – twoją. Na tym polega katolicko-narodowa tolerancja Oto kolejny odcinek z serialu pt. „Obraza uczuć”. Kazimiera Szczuka w programie Wojewódzkiego snuła opowieść o głosie założycielki podwórkowych kółek różańcowych z Radia Maryja, który, jak powiedziała, ją fascynuje. Naśladowała ten głos, „starej dziewczynki jakby”, odmawiający modlitwę, a wreszcie dołączyła do tego opowiastkę, jak kiedyś ów głos, gdy nim przemawiała, wyprowadził ją z ciemnej drogi w lesie przed oświetlony dom. Taka
Obiekt westchnień
Wielką fetę dowództwo sił powietrznych urządziło ostatniemu byłemu prezydentowi na uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu. Podejmowano go, jakby to on kierował państwem i był szefem sił zbrojnych, ogłoszono specjalną akredytację dziennikarzy, ściągnięto wozy transmisyjne, nieprzerwanie salutowano i składano meldunki. Prezydent Kaczyński powinien poważnie się zastanowić nad zastosowaniem adekwatnych środków, które przypomniałyby generalicji, kto tu jest „przywódcą stada”, bo ani chybi w kolejnych wyborach wojsko wybierze sobie jakiś „księżycowy” obiekt westchnień.
Skończmy z „polską specyfiką”
Misją mediów publicznych według nowej ustawy medialnej nie będzie już respektowanie wartości chrześcijańskich – ubolewają prawicowe media. Zamiast tego będziemy mieli m.in. propagowanie integracji europejskiej oraz przeciwdziałanie dyskryminacji, w tym – o zgrozo – ze względu na orientację seksualną. Takie postawienie sprawy nie podoba się – cenionemu skądinąd – medioznawcy prof. Wiesławowi Godzicowi. Stawia on nowym przepisom zarzut, że mogłyby „dotyczyć mediów publicznych zarówno w Polsce, jak i w Norwegii czy Szwajcarii”. Panie profesorze, przecież
Kasa, Skowroński, kasa
Świat jest jednak podły. A już wobec Krzysztofa Skowrońskiego szczególnie. Nie dość, że mu odebrano ulubioną zabawkę i nie jest już szefem radiowej Trójki, to na dodatek musi chłopina chodzić po gazetach i tłumaczyć, że z tą kasą, jaką wydawał na fikcyjne honoraria, wcale nie było tak, jak wynika z audytu kontrolerów finansowych. Bo czy ktoś może uwierzyć jakimś służbistom, którzy spłodzili dokument „Informacja o nieprawidłowościach formalnych i finansowych w Programie III w latach 2006-2008”? Wiadomo, że mszczą się na PiS i jego nominacie Skowrońskim. Na szczęście
Biedronka i polskie produkty
„Stawiamy na polskie produkty”, chwali się sieć marketów Biedronka, należąca do portugalskiej firmy Jeronimo Martins. Polskie produkty to np. „Flaki po zamojsku” czy „Gołąbki w sosie pomidorowym”. Już mieliśmy te pyszności w koszyku, gdy coś nas podkusiło, żeby sprawdzić, któż to je wytwarza. No i okazało się, że patriotycznie reklamowane produkty to dzieło firmy HJ Heinz Polska, należącej do amerykańskiego koncernu HJ Heinz Company, założonego na przedmieściach Pittsburgha w 1869 r. przez pana Henry’ego Johna Heinza. Tak to portugalsko-amerykański biznes przez żołądek trafia do polskiego serca.
Gdzie jest dyrygent? – rozmowa z dr. Bogusławem Zaleskim
Dziś mamy politykę zagraniczną rządu i politykę zagraniczną prezydenta. Natomiast nie mamy polityki zagranicznej państwa Z dr. Bogusławem Zaleskim, docentem w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Wiceministrem spraw zagranicznych w ekipie Włodzimierza Cimoszewicza rozmawia Robert Walenciak – Jaka powinna być polska polityka zagraniczna? Jaką powinna mieć strategię? W ostatnim czasie świat mocno się zmienia. Zmieniły się Stany Zjednoczone. Wiele zmieniło się w wyniku kryzysu finansowego… – To jest
W krainie chaosu
Polska polityka zagraniczna: między realem a prawicową poprawnością polityczną Czegóż dowiaduje się przeciętny obywatel o celach polskiej polityki zagranicznej? Zróbmy krótkie podsumowanie. Polska chce, żeby Radosław Sikorski został sekretarzem generalnym NATO, chce, żeby Jerzy Buzek został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego i chce, żeby Jacek Saryusz-Wolski został szefem komisji zagranicznej tegoż parlamentu. To nie koniec naszej listy życzeń – chcielibyśmy również, żeby szefem komisji finansów i gospodarki został Janusz Lewandowski. A sekretarzem Rady
Marsjańskie talerze ze Śnieżki
Obserwatorium meteorologiczne miało przetrwać niemal polarne warunki klimatyczne na szczycie Od początku marca mieszkańcy Dolnego Śląska śledzą losy symbolu Karkonoszy – obserwatorium na górze Śnieżce, które uległo katastrofie. Część tej niezwykłej budowli w formie dysków pękła pod naporem zalegającego śniegu i lodowych sopli. Mekka meteorologów Według założeń projektantów – architektów z Politechniki Wrocławskiej, Waldemara Wawrzyniaka i Witolda Lipińskiego – obserwatorium miało z powodzeniem przetrwać ciężkie, niemal polarne warunki klimatyczne panujące







